Związki zawodowe w MZK odpowiadają Łukaszowi Kulikowi

Na ostatniej sesji Rady Miasta (28 maja) radni PiS mieli pytania o sytuację w MZK w Ostrołęce. Martwiły ich pogłoski o możliwych zwolnieniach w miejskiej spółce i tarcia na linii kierownictwo MZK – związki zawodowe. Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik podzielił się swoją wiedzą na ten temat i poruszył sprawę pisma, które – jego zdaniem – świadczy o tym, że załoga zakładu nie jest zadowolona z działalności związków. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź samych związków.

Z owego pisma miało wynikać, jak mówił prezydent Ostrołęki, że większości pracowników MZK nie podoba się działanie związków.

– W MZK pracuje chyba 75 osób, a ja dostałem takie pismo podpisane przez 57 osób z tego zakładu – to zdecydowana większość, 80 proc. załogi – którym nie się podobają działania związków w firmie, którzy jasno wskazują na to, że związki, zamiast reprezentować ich interesy, zaczynają bawić się w politykę – tłumaczył prezydent miasta.

Skontaktowali się z nami przedstawiciele związku NSZZ Solidarność 80’: przewodniczący Kazimierz Krukowski i skarbnik Mariusz Lenda. Byli zdziwieni słowami, które padły z ust prezydenta Ostrołęki. We wspomnianym piśmie nie ma bowiem mowy o rzekomej „zabawie w politykę” kosztem interesów pracowników. Chodzi w nim o wybór społecznego inspektora pracy.

Taki inspektor sprawuje swoją funkcję nieodpłatnie, jego zadaniem jest m.in. reprezentowanie pracowników, dbanie o bezpieczne warunki pracy i przestrzeganie przepisów związanych z prawem pracy.

W piśmie jest o „uwagach i zastrzeżeniach” załogi co do „organizacji i sposobu przeprowadzenia głosowania” na społecznego inspektora pracy. Zwraca się m.in. uwagę na to, że nie było czasu na zgłoszenie kandydatów, że późno pojawiła się informacja o wyborach.

Zdaniem przedstawicieli związków te wszystkie zarzuty są niezasadne – według nich wybory odbyły się poszanowaniem wszystkich przepisów, a cześć osób, który złożyły swój podpis pod pismem, wzięła w nich udział (głosów oddano 60). Warto też wspomnieć, że w zakładzie pracuje nie 75, a ok. 87 osób (z czego ok. 30 należy do dwóch związków).

– Lista na, którą powołuje się prezydent, posiada 56 podpisów. Przy dwóch nazwiskach jest adnotacja, że pracownicy „zapoznali się z treścią pisma”. Samo „pochodzenie” tej listy pozostawia wiele do życzenia – mówi Kazimierz Krukowski.

Dlaczego pan prezydent mówi nieprawdę, że związki bawią się w politykę? My tylko bronimy pracowników.

– Wybór społecznego inspektora pracy odbył się za porozumieniem obu związków. Inspektor służyć będzie przede wszystkim pracownikom, będzie dbać o ich bezpieczeństwo i dobro – dodaje Mariusz Lenda, który został wybrany właśnie na społecznego inspektora pracy.

Ponadto przedstawiciele związków złożyli – tak jak zresztą prosił prezydent – dzień po sesji, 29 maja,w ratuszu oficjalne pismo. Napisali, co im się nie podoba w funkcjonowaniu MZK i w podejściu do pracowników zakładu. Sprawa zapewne będzie miała swój ciąg dalszy.

O pytaniach radnych o MZK w Ostrołęce pisaliśmy tutaj:

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Franek

Kulik znów łże?Kazik nie daj sie chłopie cwaniakom