Zmarł Lucjan Floryszczyk. Przedsiębiorca, społecznik…

Z przykrością informujemy, że zmarł Lucjan Floryszczyk – właściciel jednej z największych firm transportowych w Ostrołęce, ale też i społecznik. Zmarł 24 listopada, w wieku 64 lat.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek 27 listopada o godz. 11.00, w kościele pw. Franciszka z Asyżu. Lucjan Floryszczyk pozostawił żonę i dwie córki.

Tak wspominają go koledzy, przyjaciele, którzy razem z nim działali w Zrzeszeniu Przewoźników Drogowych w Ostrołęce:

Mirosław Szczepankowski, prezes ZPD w Ostrołęce

Lucjan Floryszczyk firmę zakładał na przełomie lat 80. i 90. W zasadzie całe zawodowe życie poświęcił dla transportu, począwszy od szkoły średniej. Zaczynał od jednego samochodu, teraz jego firma jest jedną z największych transportowych w Ostrołęce. Należał do Zrzeszenia Przewoźników Drogowych, uczestniczył w naszych branżowych spotkaniach, ale też i na szczeblu rządowym w grupach konsultacyjnych. Działał również w wielu innych obszarach: patriotycznych, społecznych. Był niezwykle aktywnym, energicznym człowiekiem. Trudno dziś pogodzić się z tą wiadomością, że go nie ma. W tych trudnych chwilach dla rodziny łączymy się z bliskimi w bólu – będzie nam go brakowało.

Jerzy Szepietowski, wiceprezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych

Od 1995 roku zajmował się transportem międzynarodowym, był członkiem zrzeszenia ZMPD w Polsce i delegatem na ZOD. Uczestniczył w pracach dla branży, brał udział w protestach transportowców, w posiedzeniach podkomisji sejmowych. To była bardzo zasłużona postać i dla społeczeństwa, i dla polskiego transportu. Dawał pracę wielu ludziom. Wiele też robił dla swojej parafii św. Franciszka z Asyżu. Niedawno się spotkaliśmy, wspominaliśmy wspólne chwile… To duża strata dla nas wszystkich.

Bogdan Szczubełek

Byliśmy dobrymi przyjaciółmi od co najmniej 20 lat. Wspaniały człowiek, wspaniały kolega. Dobry przedsiębiorca. Mam związane z nim same dobre wspomnienia. Spotykaliśmy się w sprawach biznesowych, ale też i na płaszczyźnie koleżeńskiej. Znaliśmy się od szkoły średniej, później razem pracowaliśmy w PKS Ostrołęka, nasze drogi jednak się nie rozeszły. Starał się być wszędzie tam, gdzie działo się coś dobrego. Był podekscytowany, że może jakoś pomóc. Zawsze tryskał energią, zawsze się mu chciało więcej. Był mi jak brat. Będzie go brakowało i już go brakuje.

Józef Galanek

Lucjan był bardzo aktywny jako społecznik. Zawsze był motorem działań. W dużej grupie spotykaliśmy się na śpiewaniu pieśni patriotycznych, uroczyście obchodziliśmy państwowe święta z najważniejszym, czyli rocznicą odzyskania niepodległości, na czele. Pojechaliśmy wspólnie na Groby Katyńskie, na Monte Cassino. Do Polski zaprosiliśmy polską młodzież ze Smoleńska, zorganizowaliśmy też wyjazd harcerzy z Ostrołęki do Smoleńska, Moskwy. Wspólnie podjęliśmy też decyzję o postawieniu obelisku i krzyża przed kościołem parafii pw. Św. Franciszka z Asyżu na rocznicę 100-lecia odzyskania niepodległości. Lucjan zawsze służył pomocą i angażował się w sprawy społeczne, związane z historią Polski: i finansowo, i samym działaniem. Teraz – bez niego – będzie nam trudniej. Tym bardziej, że odszedł też również angażujący się w życie społeczne Wiesław Suchecki. Obaj zostawili jednak dzieci, które – mam nadzieję – pójdą ich śladami. Lucjan był moim przyjacielem i jego strata jest bardzo bolesna.

Waldemar Mróz

Lucjan był wspaniałym kolegą, przyjacielem. Przykro i smutno będzie bez niego. Powstała jakaś pustka. Prowadzę działalność lat od początku lat 90. – od tego czasu spotykaliśmy się na różnych wyjazdach. Mieliśmy mnóstwo wspólnych zainteresowań. Żyliśmy jak przyjaciele.

Źródło fotografii: ZMPD

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jaś

Mieć Bóg przyjmie go do Nieba

Kurpik z daleka

Strata ogromna , dobry człowiek

gość 55

Najszczersze kondolencje dla rodziny i znajomych -wspaniały kolega – znaliśmy się od 1973 roku .Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie . Wielka szkoda ,że tak szybko odszedł i w tak trudnych czasach .