Złożyli podpisy i od razu poszli w teren. Na ratunek bezdomnym (i nie tylko)

W piątek 13 grudnia podpisano porozumienie „Pomocna dłoń”. Dzięki niemu wspólne patrole wyruszą w miasto, aby ratować życie.

Patrole wysyłane są w miasto od dwóch lat. Każda ze służb (policja, straż pożarna i miejska, Grupa Ratownicza Nadzieja) i MOPR ma swoje zadania do wykonania.

W akcji „Pomocna dłoń” głównie chodzi o osoby bezdomne, których zdrowie i życie jest zagrożone przy temperaturach na minusie. Mapę, gdzie mogą się oni znajdować, sporządziła policja.

Najważniejszym efektem działań jest to, że nie odnotowaliśmy, ani w tamtym roku, ani dwa lata temu, żadnego zgonu z powodu wychłodzenia organizmu – mówiła Aneta Waracka z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

A czasami udało się zapobiec najgorszemu. I tak na przykład, strażak i policjant uratowali życie 46-latkowi, który przebywał w garażu na osiedlu Wojciechowice. Temperatura jego ciała wynosiła zaledwie niecałe 33 stopnie Celsjusza.

Innym razem w pustostanie przy ul. Jana Kazimierza dzielnicowy trafił na 55-latka. Na zewnątrz było -15 stopni, mężczyźnie udzielono pierwszej pomocy. Zabrano go do noclegowni.

Trzeci raz podpisujemy podobne porozumienie. Temperatury na zewnątrz są coraz niższe – mówił komendant Policji Krzysztof Szymański.

Służbom dziękował też prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik.

To się sprawdza, to działa, więc to nie tylko program realizowany po to, aby się spotkać i go podpisać, ale program, który pomaga wielu osobom w naszym mieście.

Po podpisach i deklaracjach służby przystąpiły do czynów. Pierwszy wspólny patrol wyruszył w kilka minut po podpisaniu porozumienia.