Wypadek „pod wpływem”, pożar, ucieczka i narkotyki – to „wyczyn” mieszkańca powiatu

To był szalony poranek. Zaczął się od wypadku na terenie gminy Lelis, a skończył na zatrzymaniu sprawcy w sąsiednim powiecie. Wpadł z narkotykami.

Wszystko zaczęło się w sobotę 11 maja o godzinie 5:20 rano. Na terenie gminy Lelis doszło do wypadku. Zgłaszający poinformował policję, że kierowca bmw uderzył w ogrodzenie trzech posesji i zatrzymał się na drzewie.

To jednak nie koniec. Samochód się zapalił, a kierowca uciekł.

– Przybyli po chwili na miejsce policjanci zastali płonące auto, bez kierowcy, i po ugaszeniu auta natychmiast zaczęli jego poszukiwania – relacjonuje oficer prasowy policji w Ostrołęce Tomasz Żerański. – Mundurowi szybko ustalili miejsce zameldowania mężczyzny, jednak go tam nie zastano.

Funkcjonariusze ustalili adres innego miejsca, gdzie sprawca wypadku mógł przebywać. Chodziło o dom terenie powiatu łomżyńskiego.

– Po dojechaniu na miejsce w domu było pogaszone światło i nikt nie otwierał drzwi. Policjanci jednak zauważyli leżącego na łóżku mężczyznę, który nie reagował na ich pytania oraz pukanie w okno.

Policjanci weszli do środka. Na podłodze leżało dwóch mieszkańców powiatu ostrołęckiego w wieku 34 i 37 lat. Młodszy z mężczyzn miał przy sobie torebki foliowe z zawartością białej substancji. W jego domu znaleziono kilkaset porcji handlowych narkotyków.

Został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Alkomat wykazał w jego organizmie blisko 1 promil alkoholu. Przyznał się, że to on kierował bmw i spowodował zdarzenie drogowe, a uciekł z miejsca, ponieważ chciał uniknąć kary.

Ten plan jednak nie wypalił. Usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości narkotyków, a także kierowania pojazdem będąc w stanie nietrzeźwości i spowodowania zdarzenia drogowego. Do wszystkiego się przyznał.

Fot. KMP Ostrołęka