Wyciek z elektrowni w Ostrołęce: prokuratura zakończyła śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce 30 grudnia 2019 r. zakończyła postępowanie w sprawie wycieku z elektrowni w Ostrołęce. Stwierdzono brak znamion czynu zabronionego.

18 października 2019 r. w godzinach nocnych doszło do wycieku oleju uszczelniającego z elektrowni w Ostrołęce. Wszystko przez awarię chłodnicy – doszło tam do rozwarstwienia uszczelki i niewłaściwego mocowania śrub.

Natychmiast po stwierdzeniu awarii i wycieku rozpoczęła się akcja ratownicza. Z chłodnicy wyciekło około 3m3 oleju. W ramach akcji ratowniczej prowadzonej bezpośrednio w kanale zrzutowym około 80% oleju ze wskazanych 3m3 zebrano już w kanale zrzutowym i nie dostał się on bezpośrednio do nurtu rzeki Narew.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła prokuratura. Niedawno postępowanie się zakończyło – stwierdzono brak znamion czynu zabronionego: „w toku postępowania nie stwierdzono zagrożenia życia lub zdrowia człowieka lub obniżenia jakości wody w rzece Narew”.

Do takiego stwierdzenia przyczyniły się badania próbek wody pobranych z Narwi w różnych dniach, w kilku miejscach. Zajął się nimi Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

„Badania wykazały dobrą jakość wody z odpowiednim natlenieniem wody w rzece i nie stwierdzono tendencji spadkowych zawartości tlenu w wodzie. Oznacza to, że poziom tlenu w wodzie cały czas utrzymywał się na podobnym poziomie” – czytamy w komunikacie prokuratury.

Chłodnica została zamontowana w elektrowni w Ostrołęce 30 maja 2018 r. i w dniu awarii objęta była gwarancją producenta.

Dodaj komentarz

avatar