Wspomnienie o dawnym przedszkolu kolejowym na Stacji

To było przedszkole od początku związane z koleją. I choć rozpoczynało działalność i funkcjonowało w czasach, delikatnie ujmując, niewesołych, to wiąże się też i z miłymi wspomnieniami. Przypominamy historię przedszkola kolejowego na Stacji w Ostrołęce.

Kolejowego, ponieważ chodziły do niego tylko dzieci z rodzin kolejarskich (tak było do czasów przejścia w ręce samorządu). Kolej je prowadziła i finansowała.

– Miała swoje ośrodki wypoczynkowe, przedszkola, do których uczęszczały dzieci z rodzin kolejarskich. Ja też – mówi radny Jerzy Grabowski. – Pierwsze przedszkole na Stacji mieściło się przy ul. Żeromskiego, między obecną pocztą a Społem. W drewnianym budynku postawionym jeszcze za czasów cara, kiedy to tworzono linię kolejową. To były lata 60. Pamiętam moją niedawno zmarłą wychowawczynię – Hannę Mirską. Zresztą była i wychowawczynią także moich dzieci. Nauczycielki przedszkola oddałyby za nas serce… Pamiętam śp. Pana Skrzecza. Pracował jako woźny.

Taki dobry duch przedszkola.

– Przed budynkiem mieliśmy dużą piaskownicę, wokół były ławki i panie pilnujące nas. A my uwielbialiśmy robić zamki z piasku. Co ciekawe, do dziś mam kontakt z osobami, z którymi w tamtych latach chodziłem do przedszkola!

Radny wspomina też Gwiazdkę i wizytę Św. Mikołaja. Dzieciom obiecywano w paczkach pomarańcze – miały być… prosto z Kuby – z pewnością nieprzypadkowo akurat z tego kraju.

Początek roku szkolnego zawsze wyglądał bardzo uroczyście – wspomina Grabowski.

– Na dużym przyprzedszkolnym tarasie było przemówienie, my w mundurkach, jakieś występy.

Wiadomo, w jakiej sytuacji politycznej wówczas byliśmy, ale tych niuansów podczas uroczystości, rocznic jako dzieci dostrzec oczywiście nie mogliśmy. Co innego dorośli.

Później było inne przedszkole. Znaczy to samo – kolejarskie – ale w innym miejscu. Znajdowało się ono również przy ul. Żeromskiego, ale na placu obok tzw. bloków kolejowych. Do niego chodziły dzieci Jerzego Grabowskiego: Paulina i Marcin.

– Zlikwidowano je w latach 90., ponieważ nie spełniało warunków bezpieczeństwa. Również miło je wspominam. Ostatnie przedszkole to przedszkole przy ul. Karłowicza. Do „osiemnastki” chodzi mój wnuk Błażej.

Takich miejsc na mapie osiedla, gdzie kolej trwale zaznaczyła swoją obecność było więcej. Dom Kultury Kolejarz, kino Sygnały, biblioteka… A może Wy macie jakieś wspomnienia związane z dawną Ostrołęka, z miejscami, których już nie ma?

Podzielcie się nimi w komentarzach!

4.2 5 głosów
Ocena artykułu
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
przedszkolak

Pamiętam, piękne czasy i Woźny Skrzec

ziutek

Ja pamiętam pierwszą PaniąDyrektor
Pani Mleczoko imienią nie pamiętam i Panią wyvhowawczynie Panią Krysię Walczak.
Pamiętam również starą szkole z przejściowymi klasami i kranem z wodą na zewnątrz budynku.
Mile ale odległe czasy.

Ewa

Pracowałam w tym Przedszkolu:))Dyrektorem była wtedy Pani Sabina Zaręba.

Mieszkaniec Stacji

Chodziłem do Kolejowego Przedszkola na Stacji i nawet jestem na jednym z zamieszczonych fotografii. Pozdrawiam.

młody

Panie przedszkolanki zawsze mile i wspaniałe

CBA

Cztery znane osoby zostały zatrzymane dziś przez agentów CBA w Ostrołęce. To politycy i biznesmeni blisko związani z PiS.