Wiktor Gomulicki. Jego imię nosi biblioteka i ulica w Ostrołęce

Postać Wiktora Teofila Gomulickiego, którego imię nosi biblioteka miejska oraz jedna z ulic w Ostrołęce, nie jest szeroko znana mieszkańcom naszego miasta. Tymczasem urodzony w 1848 roku w Ostrołęce powieściopisarz, poeta, historyk, bibliofil, kolekcjoner w jednej osobie był wyróżniającą się postacią swoich czasów.

Wiktor Gomulicki był synem geometry Jana Aleksandra oraz Antoniny Dmowskiej. A jako pisarz Gomulicki był „pierwszym wybitnym urbanistą w literaturze polskiej, do której wprowadził na większą skalę świadomie wyodrębnioną tematykę miejsko-mieszczańską i której objawił piękno Warszawy, Gdańska i Wenecji. On też pierwszy odkrył i sprawiedliwie ocenił artystyczne i zabytkowe piękno Starego Miasta, a potem rozsławił je w szeregu swoich powieści, poezji i gawęd starowarszawskich”.

Wiktor Gomulicki w 1913 roku. Źródło: Ziemia, 1939, nr 5-6

Urodzony w Ostrołęce Gomulicki dzieciństwo swe spędził w Pułtusku, dokąd jego rodzice przeprowadzili się w 1855 roku. Tam też uczęszczał do szkoły powiatowej. W wieku 16 lat przeprowadził się do Warszawy, kończąc tam gimnazjum, i rozpoczął studia prawnicze w Szkole Głównej. Po przekształceniu przez władze rosyjskie uczelni w uniwersytet, Gomulicki porzucił studia. Decyzja ta spotkała się z początkową dezaprobatą jego ojca Jana, który jednak z czasem zaakceptował wybór swojego syna. Już wtedy pierwsze jego wiersze zostały wydane w „Tygodniku Ilustrowanym”.

„W roku 1873 zaszła pewna okoliczność, która całkowicie odmieniła zwyczaje Gomulickiego i z przeciętnego poetyzującego widza przekształciła go w świadomego swych celów obserwatora stolicy i niezmordowanego poszukiwacza jej znamion odrębnych, osobliwości i ciekawostek. Okolicznością tą stało się dla poety ściślejsze związanie się z redakcją „Kuriera Warszawskiego”, w którym objął stanowisko kronikarza i felietonisty, a więc stanowisko połączone z wyczerpującym pisaniem o stolicy i wszystkich jej sprawach oraz wymagające bezustannej czujności sprawozdawczej i stałego znajdowania się tam, gdzie znajdowała się „cała Warszawa”, to jest we wszystkich teatrach i teatrzykach, w restauracjach i kawiarniach, w salonach i na wystawach”.

Wiktor Gomulicki około 1886 roku. Źródło: Ziemia, 1939, nr 5-6

Stałe obcowanie ze stolicą wiązało się z jej doskonałą znajomością. Najsilniejsza więź złączyła poetę z warszawską Starówką. Przywołując w pamięci pewną biesiadę literacka u Fukiera, Gomulicki pisał: „Pamiętam, że wino było przednie, ale rozmowa przy nim – stokroć przedniejsza. Kto wie, czy nie wówczas padły mi w dusze pierwsze ziarna tego fanatycznego umiłowania Starego Miasta i starych murów w ogóle, które jest dziś najsilniejszą moją namiętnością…”. Piękno stolicy poeta rozsławiał później w szeregu swoich książek.

W latach 70-80. XIX wieku Gomulicki był związany także z „Kurierem Codziennym”, „Tygodnikiem Powszechnym”, „Świtem”, „Krajem” oraz innymi wydawnictwami. W 1893 roku belgijska Akademia Sztuk, Umiejętności i Literatury wyróżniła go medalem pierwszej klasy oraz dyplomem honorowym.

W 1911 roku cesarskie władze skazały 63-letniego wówczas Gomulickiego na pół roku pozbawienia wolności za napisanie przedmowy do polskiego tłumaczenia opowiadania Adama Mickiewicza „Semaine de miel d’un conscrit” („Pod Stoczkiem”). Obwiniono go o sianie nienawiści pomiędzy narodem polskim i rosyjskim. Kary udało się szczęśliwie uniknąć dzięki amnestii dla więźniów politycznych ogłoszonej z okazji 300-lecia Domu Romanowych.

Uhonorowanie jego pracy literackiej było jednogłośne przyznanie mu, w 1918 roku, Nagrody Literackiej im. Elizy Orzeszkowej.

Strona tytułowa jednej z książek W. Gomulickiego. Źródło: Ziemia, 1939, nr 5-6

Wiktor Gomulicki zmarł trzy miesiące po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i został pochowany na Starych Powązkach. W związku małżeńskim z Marią z domu Humiecką miał dwóch synów. Najstarszy Roman utonął w 1906 roku w Wiśle. Młodszy syn Juliusz Wiktor był historykiem literatury i eseistą, zmarł w 2006 roku w wieku 97 lat.

Na podstawie: Ziemia, 1939, nr 5-6.