Większa dotacja dla Parku Wodnego w Ostrołęce. A w jakiej sytuacji inne jednostki miejskie?

Radni na sesji Rady Miasta z 29 października przyznali większą dotację dla Parku Wodnego w Ostrołęce – dodatkowych 500 tys. zł. Roczna dotacja dla basenu urośnie więc do 2,26 mln zł.

Konieczność przyznania dotacji podyktowana jest przerwą w funkcjonowaniu basenu – przez kilka miesięcy był on zamknięty z powodu obostrzeń ze względu na pandemię, a także z powodu prac prowadzonych w obiekcie. Jak mówił wiceprzewodniczący Stanisław Szatanek (Ostrołęka dla Wszystkich), utrata przychodów wyniosła 1,2 mln zł. Dodatkowe pieniądze z kasy miasta potrzebne są na bieżącą działalność miejskiej pływalni, w tym wynagrodzenia.

Podczas tego punktu obrad wywołano kolejny temat: co z sytuacją finansową innych jednostek miejskich? Pytał o to radny Mariusz Mierzejewski (Bezpartyjne Miasto).

– Nie wiem, czy nie zaczyna się nam lampka czerwona świecić – mówił.

Jeśli sytuacja będzie podobna, to pod koniec roku albo na początku przyszłego możemy mieć bardzo duże kłopoty finansowe. Dotacja dla Parku Wodnego z roku na rok wzrasta i to dosyć mocno.

Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik odpowiedział, że basen wnioskował o jeszcze większą dotację – prawie 800 tys. zł. Dodał też, że liczy na dyrektora pływalni Jarosława Napiórkowskiego – że znajdzie gdzieś jakieś oszczędności.

A co do innych miejskich jednostek, to:

  • MZOS-TiIT – ma spadki przychodów, więc będzie potrzebował dotacji. Ma być o tym na kolejnej sesji
  • OCK – nie ma problemów finansowych (prezydent mówił, że OCK gromadził przez kilka lat środki na subkoncie, co pozwoliło na oszczędności)

Łukasz Kulik podkreślił też, że nie trzeba dokładać dużych pieniędzy do oświaty.

– Jeśli oświata w listopadzie zamknie się w tym budżecie, to ten rok powinno nam się udać domknąć – mówił, tłumacząc, że wypracowana poduszka finansowa zostanie przeznaczona na pokrycie deficytu z powodu mniejszych dochodów (spadły z powodu pandemii).

Na dziś nie jest tragiczne, jest średnio, ale nie jest źle. Jest sytuacja bezpieczna – dodał.

Przy okazji prezydent powiedział o rezygnacji Jarosława Napiórkowskiego z zarządzania MZOS-TiIT – przypomnijmy, że był on na pół etatu dyrektorem tej jednostki i na pół etatu Parku Wodnego. Z perspektywy czasu okazało się – co nie jest zaskoczeniem – że godzenie obu funkcji jest niełatwe.

– Zakres zadań MZOS-TiIT i Parku Wodnego jest bardzo duży – przyznał Łukasz Kulik, który dodał, że razem z Napiórkowskim stwierdzili, że lepiej, aby skupił się on na zarządzaniu tylko tą drugą jednostką.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Tom

Nowa jakość zarządzania. Już są efekty

Luna

Może zejść z kilku nowych kulikowych zatrudnień