Wiceprezydent Maciej Kleczkowski nagradzany za pracę średnio 2.681,80 zł miesięcznie

„Ile i w jakiej wysokości wypłacone zostały nagrody wiceprezydentowi Miasta Ostrołęki, Panu Maciejowi Kleczkowskiemu od 1 stycznia 2020 roku do dnia dzisiejszego, tj. 26 sierpnia 2020 roku – takie zapytanie w formie interpelacji zadała radna Ewa Żebrowska-Rosak prezydentowi Ostrołęki Łukaszowi Kulikowi.

Minęło dokładnie 14 dni, i oto odpowiedź jest. Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik informuje, że ” Wiceprezydent Maciej Kleczkowski otrzymał z godnie z regulaminem wynagradzania pracowników samorządowych w okresie styczeń-sierpień br. nagrody średnio miesięcznie w wysokości 2.681,80 zł.” (przecinków brak, bo pisownia zgodna z oryginałem).

Dalej czytamy: „Wiceprezydent Maciej Kleczkowski otrzymał mniejsze wynagrodzenie od byłego wiceprezydenta, który za niecały 2018 r. zarobił zgodnie z oświadczeniem majątkowym 186.649.59 zł. Kwota ta jest wyższa od wynagrodzenia Wiceprezydenta Macieja Kleczkowskiego za 2019 r. o 21. 097,40 zł. Przypomnę, że we wspomnianym okresie zatrudniony w Urzędzie Miasta był tylko jeden wiceprezydent.”

Odpowiedź jest, ale klarowności jej brak. Zamiast wyjaśniać, mamy wrażenie, że tylko gmatwa. To ile (jedną dużą? a może co miesiąc?) w końcu wiceprezydent Kleczkowski otrzymał tych nagród od stycznia do sierpnia 2020 roku? I za co? – rodzi się kolejne pytanie.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Qbuś

Średnio miesięcznie nagroda za ewentualne przychodzenie do pracy (znaczy pracą to ciężko to nazwać).
Pensja to tylko haracz płacony mu za poparcie w wyborach odpowiedniego kandydata..

Fan

Znam takiego co „przytula” znacznie więcej i jeszcze CBA wpada do niego w „odwiedziny”.

Super

To czyli dalej nie wiemy ile zarabia.

Ksiadz

Chociaż tu jest normalność i nie piszą w kółko o jednym.

Rodzic

Oszczędności w oświacie
Pozwalniani nauczyciele
Przepełnione klasy
Zlikwidowane zajęcia dodatkowe
SĄ OSZCZEDNOSCI
są nagrody dla władzy.

Max

Grzegorz Płocha był wyjątkowo pracowitym wiceprezydentem. W odpowiedzi na interpelację i w komentarzach podają tylko dwa lata, gdzie doszły odprawy czy należące się ustawowo nagrody jubileuszowe. W innych latach, zwłaszcza na początku swojej pracy w urzędzie zarabiał znacznie mniej niż Kleczkowski

Tomek

Porównywanie p. Grzegorza P do p. Macieja K jest żenujące. To nie ta kategoria. M. K nigdy nie dorośnie do poziomu G. P, nigdy !

Tre

Tyle kasy dla tego nieroba to SKANDAL