„Warto rozmawiać” o śmierci urzędnika i ostrołęckim ratuszu. Zobaczcie zapowiedź wideo

W najbliższym odcinku „Warto rozmawiać” będzie w o tragicznej śmierci urzędnika i o kulisach pracy Urzędu Miasta Ostrołęki.

Do Ostrołęki przyjechali reporterzy programu „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego, aby przygotować materiał dotyczący śmierci Franciszka Dziczka, pracownika wydziału inwestycji w ostrołęckim ratuszu. 53-letni mężczyzna zaginął w poniedziałek 18 marca. Utonął w Narwi.

Śmiercią pracownika ratusza, a także sytuacją w Urzędzie Miasta Ostrołęki, zainteresowali się twórcy programu „Warto rozmawiać”. Odcinek na ten temat obejrzeć będzie można w poniedziałek 25 marca w TVP Info. Początek o godz. 20.50.

Tak go zapowiedziano na Facebooku „Warto rozmawiać”:

„Lawina zwolnień z ratusza i podległych mu spółek, paraliż wielu wydziałów w urzędach i wstrzymane inwestycje, a w tle… samobójstwo urzędnika. Jak głęboko sięga ostrze partyjnej zemsty i ile tracą na tym Polacy? O patologii w samorządach warto rozmawiać.”

Zobaczcie też jego zapowiedź wideo:

Przeczytajcie także:

najnowszy najstarszy oceniany
ojoooj
Gość
ojoooj

już prażę tonę popcornu na poniedziałek .

tak
Gość
tak

ja tez

M&M
Gość
M&M

Bardzo dobrze, niech Ostrołęczanie i cala Polska usłyszy co też wyprawiają ludzie „rządzący” naszym miastem. Ludzie,mieszkańcy Ostrołęki otwórzcie oczy.

Badacz
Gość
Badacz

Niestety, nikt nie zwroci na to uwagi. Szkoda czlowieka.

Www
Gość
Www

Będę oglądać

Bbb
Gość
Bbb

Skoro tak kończą pracownicy , to jak skończą mieszkańcy przy obecnej władzy??

Badacz
Gość
Badacz

Wszyscy skoncza tak samo, ta wladza czy inna – do piachu.

A może ?
Gość
A może ?

A ja sądzę że człowieka przytłoczyła odpowiedzialność za ogrom syfu jaki pozostawili po sobie ci dwaj którzy uciekli z podkulonymi ogonami z wydziału.

Urzędnik
Gość
Urzędnik

Zastanów się najpierw zanim napiszesz jakieś bzdury. Nie wymyślaj kolejnych teorii spiskowych, jak nie masz najmniejszego pojęcia o przyczynach odejścia poprzedników śp. Franciszka. Żaden z nich nie odszedł z wydziału dobrowolnie. Byli ciągle zastraszani i zmuszani do rezygnacji z pracy pod groźbą zwolnienia dyscyplinarnego.
Ciekawe jak ty byś się zachował w takiej sytuacji anonimowy mądralo.
Śp. Franciszek był odpowiednio przygotowany merytorycznie to tej funkcji, lecz żaden normalny człowiek nie wytrzyma długo psychicznie w takiej atmosferze, jaka obecnie panuje w urzędzie.

do urzędnika
Gość
do urzędnika

Skoro nie mieli sobie nic do zarzucenia to nie musieli bać się „dyscyplinarki”.
Chyba że mieli „dobrze za uszami”. Uczciwy pracownik nie musi się bać nikogo i niczego.
A już na pewno nie jakiegoś Kulika.

tępiciel lemingów
Gość
tępiciel lemingów

Rozumiem, że masz dowody na poparcie swojej tezy…
Rozumiem też, że złożyłeś doniesienie do prokuratury.

john
Gość
john

Niestety, nie rozumiesz prostych rzeczy. Jak jakiś kaszana przychodzi i mówi odejdź, bo ci zabrudzę papiery, to normalny człowiek nie chce mieć z draniami nic wspólnego. Gdyby coś mieli na dawnego prezydenta czy dawnych urzędników, już by donieśli gdzie tylko by mogli.

Mieszkaniec
Gość
Mieszkaniec

Co to za argumenty …nie pasują mi warunki pracy to pakuje się i zmieniam pracę…no chyba ,ze ma się coś za uszami to inna sprawa…

tak
Gość
tak

ales ty głupi

Jarema
Gość
Jarema

Tepiciel lemingow… Mieszkaniec… Czuję tu ducha kowalskiego vel klekota.

Mieszkaniec rada rodem twojego guru komorosia. Zmień pracę kup mieszkanie… Żeby uzdrowić uzad wystarczy wymiana 3 osób vice, głównego, i pełnomocnika.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Franciszku kochany, mam nadzieję że znalazłeś się w lepszym ,piękniejszym świecie niż to ludzkie piekło na ziemi wśród którego Ty ze swoją wrażliwością i prawością nie byłeś w stanie się odnaleźć….🥀

Badacz
Gość
Badacz

Mysle, ze psychologicznie, w tym wypadku, ludzie dziela sie na dwa typy. Pierwszy, to typ bierny, nie widzacy rozwiazania, pesymistyczny i jednoczesnie nie potrafiacy sobie poradzic – targa sie na wlasne zycie. Drugi, to typ czynny, szukajacy rozwiazania, optymistyczny, przedsiebiorczy – zalatwia wpierw jednego, lub kilku odpowiedzialnych za stan rzeczy a dopiero pozniej siebie samego (lub staje przed sądem, gdzie tlumaczy swoj czyn).
Do zmian spolecznych prowadzi oczywiscie ta druga postawa.

(nie mam pojecia dlaczego ten syf wyswietla dwa razy???)