„Warto rozmawiać” o Ostrołęce: o śmierci urzędnika i pracy w ratuszu (wideo)

W poniedziałkowym (25 marca) programie „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego było o tragicznej śmierci urzędnika z Ostrołęki, a także o kadrowym tsunami w ratuszu i podległych mu jednostkach.

– A teraz Ostrołęka i tragiczna wiadomość – mówił prowadzący program Jan Pospieszalski. – Po dwudniowych poszukiwaniach zaginionego urzędnika miejskiego ratusza jego ciało znaleziono w nurtach Narwi. Prokuratura wyjaśnia okoliczności tej tragedii. W chwili przejęcia władzy w Ostrołęce przez nowego prezydenta Łukasza Kulika po wyborach samorządowych rozpoczęła się czystka współpracowników poprzedniej ekipy. Nie powinno to dziwić, że nowa władza ma zaufanie tylko do swoich, ale czy musi to być kadrowe tsunami? Co jest powodem czystek, łamania praw pracowniczych i z czego wynika atmosfera zastraszania wśród wielu ostrołęczan? Czy sytuacja ta może mieć związek z tragiczną śmiercią pana Franciszka?

O prowadzonym postępowaniu w związku ze śmiercią urzędnika z Ostrołęki poinformowała rzeczniczka prasowa ostrołęckiej Prokuratury Okręgowej Elżbieta Łukasiewicz:

Badamy wątek zarówno przyczyny osobistej, natury rodzinnej, jak i sytuację w miejscu pracy, czyli w Urzędzie Miasta w Ostrołęce.

W reportażu o zwolnieniach i atmosferze pracy w ostrołęckim ratuszu mówili byli pracownicy magistratu. Niektórzy rozmówcy nie chcieli ujawniać swoich tożsamości. Do programu został zaproszony też Łukasz Kulik – ze względu na prowadzone czynności prokuratorskie nie skorzystał jednak z tej możliwości.

Do studia „Warto rozmawiać” zaproszono posła PiS Arkadiusza Czartoryskiego i posła Kukiz’15 Piotra Apela.

Mam przed sobą spis kilkudziesięciu nazwisk osób, które pożegnały się z pracą. Jedni przymuszeni, inni zwolnieni na zasadach dyscyplinarnych, jeszcze inni odeszli, bo nie potrafili poradzić sobie z tą presją – mówił poseł, który zaznaczał, że z ratuszem pożegnało się nie tylko kierownictwo wydziałów i miejskich spółek, ale też szeregowi pracownicy. – Mam nadzieję, że prokuratura przesłucha te osoby.

Arkadiusz Czartoryski mówił też o tym, że po śmierci urzędnika psycholog przyjął na rozmowy indywidualne w urzędzie 40 osób. Poruszył też wątek pracy w ratuszu Marka T., pełnomocnika prezydenta, który był zatrudniony do kontroli dokumentów związanych m.in. z inwestycjami, drogami, podatkami. Firma powiązana rodzinnie z Markiem T. pozostaje w sporze sądowym z ratuszem.

Ma sprawy sądowe o wykonanie różnych budów na terenie miasta i to ten urzędnik kontroluje z pełnomocnictwami, bez konkursu urzędników w wydziale inwestycji w ten sposób, że oni wszyscy żegnają się z pracą – dodał Arkadiusz Czartoryski, który opowiadał też o innym skutku zmiany władzy w Ostrołęce: wymówieniu przez miasto lokalu zajmowanego przez TPO, a także o braku dotacji na projekty kulturalne dla tego ostrołęckiego stowarzyszenia.

– W żadnym cywilizowanym kraju wymiana kadr nie odbywa się aż do spodu. Wydaje mi się, że to wynika z niejasnych zasad rekrutacji i braku społecznego przeświadczenia, że w urzędach pracują najlepsi
– mówił z kolei Piotr Apel, który dodał, że podobne sytuacje z pewnością występują i w innych samorządach, a także instytucjach. Za przykład podał czystki w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Poniedziałkowy program Jana Pospieszalskiego obejrzycie TUTAJ. Początek materiału o sytuacji w Ostrołęce od 16:30.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
19 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jarema

Dochodziły do mnie głosy że w UM źle się dzieje. Nie sądziłem że jest tak dramatycznie.
Ludzie z ulicy rządzą miastem, a obecny prezydent okopal się w gabinetach wiceprezydentów.

Ala

To co się wydarzyło w Ostrołęce od wyborów to jeden wieeeeeelki kac. Ludzie sobie zmienili prezydenta bez zastanowienia kogo wybierają. Sprawdzone od wielu lat komitety wyborcze przegrały z populizmem . No i teraz przez 5 lat w Ostrołęce nic nie powstanie. Kulik nie wie nawet gdzie jest Warszawa. Sąsiednie gminy co można przeczytac na portalach pozyskują różne inwestycje a Ostrołęka 0 0 0 0 0 0 0 0 zeeeero.

Urzędas

Z pracy dyscyplinarnie lub zmuszeni do odejścia (bo nie mają wyjścia) wylatują ludzie, którzy nigdy nie startowali w żadnych wyborach, nie należeli do żadnej partii. Najgorsze jest to, że skutek = marazm i brak nadziei na pozyskanie choćby odrobiny inwestycji. (poza kończonymi z czasów Kotowskiego)

Anka PiSanka

przez 5 lat możemy oczekiwać awantur, żółci na sesjach. Ostrołęka cofnie się w rozwoju. I niestety tylko tyle mogę napisać

York

ANKOPISANKO obrońco/obroncznio na. Wszystkich forach
Ostrołęka cofnie się w rozwoju???
MYŚLĘ ŻE ONA COFALA I COFA się od lat w galopujacym tempie, brak mostow /infrastruktury, nie ma PKP PKS u
Wymieniać można jak litanie.
DNI Ostrołęki – były farsa, sylwester 2018 r na błocie, to brak szacunku dla ludzi.
Cenzura w Ocku. OSTROŁĘKA LEŻY I KWICZY BEZ MOSTOW PKS ITD.
TRZEBA BYĆ ALBO CHORYM ALBO INFANTTNLNYM BY TEGO NIE WIDZIEĆ.

Anna - Kurpiowska Panna dawniej Anka PiSanka

Dzień dobry!

Proszę nie podszywać się pode mnie, bo wystąpię do redakcji o zastrzeżenie pseudonimu…

Pozdrawiam…

dpm

Niestety, ponosimy konsekwencje. Pan Kotowski nie był już do wybrania po tych 12 latach, ale należało głosować na pana Frydryka. A tak to szkoda miasta.

Max

Na Frydryka? Przecież on przed drugą rundą opowiedział się za zmianą, ludzie to jasno zrozumieli, że między wierszami poparł Kulika. Teraz jest w niepisanej koalicji w radzie (podzielili z Kulikowcami i resztą komisje) i siedzi jako wiceprzewodniczący koło Kulika. To co się dzieje, to także jego odpowiedzialność!

Nowy

Masz rację Max, nawet w szkole, którą chciał przekształcać czy likwidować Frydryk mówił, że zabiera głos z upoważnienia czy też w imieniu Kulika (dokładnie nie pamiętam). No to chyba w jedną stronę dmuchają.

dpm

Nowy, dowody. Poza tym czy uważasz że Kotowski byłby lepszy? Bez żartów. 🙂

dpm

Tak, na Frydryka. PiS skompromitowany, Kulik też. Więc czas dać szansę komuś, kto łączy, a nie dzieli. Jakub taki jest.

Komancz

Jak można zerowac na tragedii człowieka wstyd

nino

to nie żerowanie, to dyskusja o błędnym wyborze i jego konsekwencjach ku przestrodze na przyszłość

Heniek

Zaproszono Kulika do programu. Nikogo nie dziwi fakt, że nie skorzystał z tego zaproszenia, przecież on unika debat publicznych. Tak jak działo się przed wyborami. Nagrywał tylko filmiki i nie stawiał się na żadne spotkania ze swoimi przeciwnikami. Jaki to polityk, który boi się publicznych wystąpień ?

Heniek

A czy policja wykluczyła udział osób trzecich, tego nieszczęścia ?

WikTor

Dobrze, bardzo dobrze, że wybrzmiał w ogólnopolskich mediach sprawa Ostrołeki. Człowiek odebrał sobie życie, bo był zbyt wrażliwy, najprawdopodobniej nie potrafił przepychać się łokciami, Chciał uczciwie pracować.
Jak można było wybrać takiego kogoś jak ten Kulik na prezydenta? Trudno mi to wytłumaczyć.
A to kim jest ten Frydryk to nawet nie warto mówić. Tak jak jego lider- Kukiz- jedno mówi, drugie robi. Żenada.

dpm

„Jedno mówi, drugie robi” – dawaj przykłady, koleś. Według mnie, to postać prawdziwa, w przeciwieństwie do Janusza.