W oczekiwaniu na autobus

Obecna sytuacja z połączeniami autobusowymi do najdalej położonych miejscowości naszego powiatu nie napawa optymizmem. W niedalekiej przyszłości ma być lepiej, bo ma ruszyć rządowy projekt wsparcia finansowego najmniej opłacalnych połączeń autobusowych. Czy jednak dotacje z centralnego budżetu będą wieczne? Może warto zastanowić się nad innym rozwiązaniem tej kwestii?

Według najnowszych szacunków: z problemami komunikacyjnymi, związanymi m.in. z masową likwidacją PKS-ów, boryka się obecnie ok. 14 mln Polaków. Do ok. 25 proc. sołectw nie dociera żaden środek transportu. Oznacza to, że problem dotyka co trzeciego mieszkańca naszego kraju. Także powiatu ostrołęckiego.

Dla mieszkańca takich miejscowości jak Brodowe Łąki, Szkwa czy Rżaniec, posiadanie samochodu to wręcz konieczność. Bez auta przejazd do pracy, wizyta u lekarza czy zakupy, stają się niemożliwe. Przykład ten pokazuje, że jak najszybciej należy znaleźć sposób na zażegnanie lokalnych problemów komunikacyjnych, i to nie tylko doraźnie, ale też perspektywicznie, np. w sytuacji braku rządowej dotacji na utrzymanie połączeń.

Jednym z rozwiązań, na którym mogłyby wzorować się nasze lokalne samorządy, jest pomysł wdrożony w powiecie lipnowskim. Tamtejsze władze, w obliczu wizji likwidacji połączeń autobusowych, zdecydowały się na utworzenie Powiatowego Zakładu Transportu Publicznego. Zamiast przejmować stary i wyeksploatowany tabor, zdecydowano tam o zasileniu spółki nowoczesnymi, niewielkimi busami, które są mniej kosztowne i tańsze w eksploatacji od tradycyjnych autobusów. Dzięki kilkunastu takim busom, z początkiem 2017 roku, w powiecie lipnowskim udało się uruchomić 170 połączeń dziennie, które z różną, uzależnioną od lokalnych potrzeb częstotliwością są realizowane od 5:00 do 22:00, czyli również w godzinach najbardziej obleganych przez osoby pracujące i uczące się.

Pomysł władz powiatu lipnowskiego był strzałem w dziesiątkę – przez pierwszy rok działalności spółki sprzedano ok. 200 tys. biletów jednorazowych i ok. 6,5 tys. biletów miesięcznych. Dodatkowych dochodem dla spółki okazały się zyski płynące z wynajmu nowoczesnych busów. Dzięki sprawnej i odpowiedniej organizacji siatki połączeń, dotacja lipnowskiego starostwa przeznaczona na wsparcie działalności spółki w pierwszym roku jej funkcjonowania wyniosła sumarycznie jedynie ok. 1,3 mln zł., co stanowi ok. 2proc. budżetu tamtejszego samorządu.

Takim sam, lub zbliżony schemat, z pewnością sprawdziłby się w powiecie ostrołęckim. Pamiętajmy, że przy przewoźniku prywatnym, zawsze pierwsze skrzypce grają aspekty ekonomiczne (biznesowe), a dopiero na kolejnym miejscu jest dobro pasażera. To pozwala zaryzykować stwierdzenie, że dotowane połączenia (o ile takowe powstaną w porozumieniu ze starostą) będą utrzymane tylko przez okres funkcjonowania rządowego programu. Nikt przecież nie zagwarantuje, że w momencie dojścia do władzy w kraju innej ekipy, wsparcie dla lokalnych połączeń autobusowych zostanie utrzymane.

Właśnie dlatego władze starostwa, wspólnie z radnymi oraz gminnymi samorządami, powinny pochylić się nad tym problemem kompleksowo. Dziś co prawda sprawa nie wygląda najgorzej, a sama kwestia jeszcze nie jest na tyle paląca, żeby wymagać gwałtownej mobilizacji, warto jednak mieć na uwadze, że obecny stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie. Być może dobrym wyjściem do dalszej dyskusji jest rozwiązanie, które z sukcesem wprowadził na swoim terenie powiat lipnowski.

najnowszy najstarszy oceniany
M&M
Gość
M&M

Ciekawe rozwiązanie, przydałoby się i u Nas takie👍

Trzepak
Gość
Trzepak

Żydzi z Mobisu przejęli PKS, a chciał go wziąć Kotowski i ogarnąć przewozy w regionie. Wszyscy krzyczeli, że jak to, że tylko prywatyzacja. No i dziś nie macie czym nawet na wieś dojechac czy do kościoła.