W drodze do Zmartwychwstania

Ostatnie dni karnawału charakteryzowały się w dawnej Polsce wieloma ciekawymi tradycjami. Niektóre z nich przetrwały do dzisiaj ,choćby zakończenie przed północą zabaw wtorkowych, ostatków, zwanych w niektórych rejonach kraju „śledzikiem”.

Śpiewy, tańce i picie wódki kończyły się o północy z wtorku na środę. Według zwyczaju skrzypek w karczmie zrywał struny swojego instrumentu na znak, że zaczął się wielki post. W niektórych rejonach Polski symbolicznie w skrzyniach zamykano na klucz instrumenty.

Zewnętrznym przejawem rozpoczęcia postu było trwające od środowego poranka szorowanie naczyń i usuwanie z nich śladów tłuszczu zwierzęcego, by nie pojawił się w postnym jedzeniu (jedynym tłuszczem, który można było ewentualnie używać, była oliwa lub olej). W komorach zamykano mięso, smalec, miód, a nawet nabiał.

Główną potrawą spożywaną w Środę Popielcową był żur uchodzący za potrawę prostą, będącą synonimem ubóstwa. Żur gościł na stołach na królewskich dworach oraz w chłopskiej chacie. Przygotowywano go przed Wielkim Postem z zakwasu z mąki żytniej. Chleb smarowano zwykle powidłami bez masła. W domach chłopów spożywano gęstą zupę z kwaszonej kapusty, gotowanej z suszonymi śliwkami i brukwią o nazwie Pamuła. 

Czy potrafię rozmawiać z Bogiem? Adam Mickiewicz kiedyś napisał: „Trudniej dzień dobrze przeżyć, niż napisać księgę…”. Nie będzie nam łatwo stać się lepszymi po 40 dniach Wielkiego Postu. Nie będzie nam łatwo stać się lepszymi po godzinie lub po kilku godzinach nauk rekolekcyjnych. W ciągu kilku chwil nie da się naprawić całego duchowego rozgardiaszu.

To jest praca na całe życie. Ale warto od czegoś zacząć, warto w tym okresie postu i nawrócenia dniach postawić sobie odważne pytania: czy ja mam jeszcze wiarę? Czy jestem w stanie uwierzyć jeszcze więcej Bogu i mocniej Mu zaufać? Czy kocham Go ze wszystkich sił, wszelkim myśleniem i całym sercem? Muszę sobie także odpowiedzieć na pytanie: czy ja się jeszcze modlę? Czy mogę zawołać za poetą Julianem Tuwimem: „Jeszcze się kiedyś rozsmucę, jeszcze do Ciebie powrócę, Chrystusie. Jeszcze tak strasznie zapłaczę, że przez łzy Ciebie zobaczę, Chrystusie…”

Popiół – znak oczyszczenia i odrodzenia

„W Kościele pierwszych wieków biskup na początek wielkiego postu posypywał głowy popiołem tych, którzy czynili publiczną pokutę.” – znajduje informację na jednym z portali.” Z czasem zaczęli do nich dołączać także inni chrześcijanie.

Do liturgii adaptowano ten zwyczaj w VII wieku. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X wieku. Rytuał utwierdził w 1091 roku papież Urban II – wprowadził go jako obowiązujący wiernych w całym Kościele.

Od tego czasu popiół do posypywania głów uzyskuje się z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku. Przyjęcie popiołu oznacza gotowość do zerwania z grzechem i nawrócenia się do Boga, pokuty i walki z własnymi słabościami.

Podczas posypywania głów popiołem kapłan wypowiada słowa z Pisma Świętego: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” lub (współcześnie częściej) „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”.

Przypominają one, że przez cały okres wielkiego postu Kościół zachęca do przemiany życia, pełnienia dzieł miłosierdzia, jałmużny i wzmożonej modlitwy. Rozpoczęty w Środę Popielcową okres wielkiego postu trwa w kościele aż do Wielkiego Czwartku wieczorem (w tym roku Wielki Czwartek wypada 1 kwietnia).

Wielkopostną tradycją jest uczestniczenie w nabożeństwach drogi krzyżowej (w piątki) oraz gorzkich żali (w niedziele wielkopostne w porze nieszporów). Ważną częścią wielkiego postu jest Wielki Tydzień. Rozpoczyna się on Niedzielą Palmową. W Wielki Czwartek mszą św. Wieczerzy Pańskiej zaczyna się Triduum Paschalne Męki Śmierci i Zmartwychwstania. W Wielki Piątek nie celebruje się mszy św. Podczas wieczornych ceremonii odbywa się adoracja Krzyża. Wielka Sobota to czas modlitwy przy Bożym Grobie i błogosławienia pokarmów na śniadanie wielkanocne.

Wielu wiernych podejmuje w wielkim poście postanowienia, rezygnując z różnych przyjemności lub świadcząc uczynki miłosierdzia bliźnim, np. odwiedzając osoby chore czy samotne. Wielkopostnym postanowieniem w dobie informacyjnego przesytu może być rezygnacja z nadmiaru informacji – w telewizji czy w internecie.

W czasie czterdziestu dni Wielkiego Postu warto zaplanować czas rekolekcji, czas zastanowienia się nad sobą i nad swoim życiem. Zatrzymać się na chwilę, wyciszyć i zamyślić. Spotkać Boga i spotkać się sam na sam ze sobą.

Trzeba wyjść na pustynię, bo tam jest cisza, spokój i milczenie. Wtedy można usłyszeć siebie. A może właśnie tegoroczne nauki rekolekcyjne będą dla mnie swoistą pustynią, powrotem do źródeł? Może będę mógł powtórzyć za poetą: „I z taką wielką żałobą, będę się żalił przed Tobą, Chrystusie, że duch mój przed Tobą klęknie i wtedy serce mi pęknie, Chrystusie”.

Błogosławionego czasu Wielkiego Postu.

B.Ch., Fot. Pixabay

5 3 głosów
Ocena artykułu
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Nowy

Dobry tekst, na innych portalach takiego nie znalazłem . Dziękuję

Ann

Bardzo cenne informacje – na przemyślenia – dla wszystkich zabieganych w zgiełku życia codziennego.

Anna

Dziękuję za artykuł który nas przybliża do zadumy i przygotowuje do głębszego rozważania i przeżycia postu.