Uczyła miłości do dzieci i młodzieży… Wspomnienie o Jadwidze Mróz-Kępskiej

Dnia 29 listopada 2020 r. minęła pierwsza rocznica śmierci śp. Jadwigi Mróz –Kępskiej – wieloletniej nauczycielki fizyki w ostrołęckich szkołach. Tu w Ostrołęce odcisnęła znaczny ślad na wielu uczniach. Odeszła do Pana we własnym domu, mając 90 lat. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Ostrołęce.

„Z Panią Profesor wiążą się najcieplejsze wspomnienia. Zasłużona nauczycielka, otwarta do świata, wyrozumiała dla ludzi. My, absolwenci byłego Liceum Pedagogicznego w Ostrołęce, rocznik 1967, we wdzięcznej pamięci mamy Ją na zawsze.

Urodziła się 4 grudnia 1929 r. w Prycanowie, gmina Różan, powiat Ostrołęka, woj. mazowieckie, w rodzinie chłopskiej. Studia odbywała zaocznie. Magisterium uzyskała w 1966 r. na WSP w Opolu. Pracę nauczycielską rozpoczęła w 1954 r. w Liceum Pedagogicznym w Różanie. W latach 1961 – 1968 uczyła fizyki w Liceum Pedagogicznym w Ostrołęce, jednocześnie pracowała w Liceum Ogólnokształcącym dla Pracujących. Przez kilka lat pracowała w Technikum Budowlanym. Od września 1975 była nauczycielką fizyki w ZSZ nr 1 w Ostrołęce i tam pracowała do emerytury.

Przez wiele lat pracowała społecznie w Ognisku ZNP i PTTK. Odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotą Odznaką ZNP.

***

W latach 1962 – 1967 byłam Jej wychowanką. Pamiętam lekcje fizyki, godziny wychowawcze, wycieczki krajoznawcze, obozy wędrowne. Była wspaniałą wychowawczynią, lubiła nas – VA z lat 1962 – 1967. Była obecna na naszych zjazdach koleżeńskich organizowanych wiele razy w latach 1977 – 2019. Dla Niej i dla nas te spotkania to poczucie święta, radosnych powitań i rozmów do rana… W dowód wdzięczności za dar serca otrzymywała kwiaty, drobne upominki. Nie zawiodła nas na kameralnych spotkaniach grupy przyjaciół w ogrodzie u Tadzia, zapraszała do domu na kawę i ciasto własnego wypieku.

Do ulubionych wychowanków pisała listy, składała wizyty w ich prywatnych domach…

Jola Kaczmarek do dziś ma wśród pamiątek list, w którym nasza ukochana wychowawczyni pisze:

Traktowałam Was jak swoje dzieci, uważam, że taki powinien być nauczyciel i wychowawca z powołania, bo to jest drugi rodzic, a czasami pierwszy”.

Kiedy zrobicie kolejny zjazd – pytała często kogoś z absolwentów spotkanych na ulicy. Rozpoznawaliśmy ją w tłumie. Zmieniał ją czas, a ona nie poddawała się. Dbała o elegancki ubiór, sznur białych korali, nienaganną fryzurę. Taką Profesor zapamiętaliśmy ze spotkań z nami.

Brała do ręki listę uczniów klas V A, VB, VC rocznika 1967 i prowadziła swoistą lekcję wychowawczą po latach, wyczytując nasze nazwiska, aby usłyszeć o tym, jak się nam wiedzie w życiu i pracy. Wspólnie śpiewała, opowiadała anegdoty, cieszyła się wraz z nami. Nigdy nie narzekała na uciekające z niej życie. Jako Kobieta, Matka, Babcia doświadczyła troskliwej opieki ze strony Najbliższych. Dla nas Pani prof. Kępska była wzorem wrażliwości, pracowitości i życzliwości. Jej troska o ucznia była wyjątkowa. Ona nas nauczyła miłości do dzieci i młodzieży.

Pani profesor utrwaliła się w naszej pamięci na zawsze jako ciepła, życzliwa, bliska osoba. Nie doczekała świętowania 90-tych urodzin, które planowaliśmy na 5 grudnia 2019 roku. Ale wierzymy, że w drugim świecie o nas pamięta. My o Niej też.”

Cześć Jej Pamięci! Absolwenci Liceum Pedagogicznego w Ostrołęce, rocznik 1967

3 2 głosów
Ocena artykułu
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
też nauczyciel

To prawda, wyjątkowa Nauczycielka