Trudna sytuacja kadrowa w wydziale inwestycji

Jedno z najważniejszych stanowisk urzędniczych w ratuszu – dyrektor wydziału inwestycji – wciąż nie jest obsadzone. Tragiczna śmierć pracownika tego wydziału jeszcze bardziej skomplikowała sytuację.

Do piątku 22 marca mogą zgłaszać się kandydaci na dyrektora wydziału inwestycji w ratuszu. To drugi nabór prowadzony na to stanowisko: w poprzednim nie wybrano żadnego z ośmiu kandydatów chętnych do podjęcia pracy w ratuszu. Powód: żaden z nich w wystarczającym stopniu nie spełnił oczekiwań, które jednoznacznie pozwoliłyby podjąć decyzję o jego zatrudnieniu.

Stanowisko dyrektora wydziału inwestycji pozostaje nieobsadzone po rozstaniu z Radosławem Parzychem. Był on dyrektorem za kadencji prezydenta Janusza Kotowskiego. Nie było dla niego miejsca w Urzędzie Miasta, więc zdecydował się na odejście i podjęcie pracy jako kierownik referatu rozwoju lokalnego i promocji w Urzędzie Gminy Olszewo-Borki.

Po jego zmianie pracy pełniącym obowiązki dyrektora został Piotr Brodacki. Według naszych nieoficjalnych informacji pierwotnie szykowany był na objęcie funkcji dyrektora wydziału, ale ostatecznie on także rozstał się z ratuszem.

Jego obowiązki przejął tragicznie zmarły urzędnik, Franciszek Dziczek, który także został „pełniącym obowiązki”. Jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, nosił się z zamiarem odejścia z ratusza. Czy prosił o odwołanie z funkcji, zapytaliśmy Urząd Miasta – odpowiedź opublikujemy, jak tylko ją otrzymamy.

Sytuacja kadrowa w wydziale inwestycji nie należy do łatwych.

Został właściwie jeden pracownik z uprawnieniami budowlanymi, pozwalającymi na prowadzenie nadzoru budowlanego, ponieważ w trakcie roszad kadrowych odeszła jeszcze jedna osoba z odpowiednimi kwalifikacjami – dowiedzieliśmy się od osoby dobrze zorientowanej w temacie.

A to dość istotne. Pracownicy z uprawnieniami są cenni, ponieważ ich zatrudnienie oznacza oszczędności dla miasta.

Na budowie musi być osoba z „papierami” na prowadzenie nadzoru sanitarnego czy drogowego – mówi nasz informator. – Gdy jej brakuje, pozostaje zatrudnienie osoby z zewnątrz, co wiąże się z dość dużymi kosztami. Niełatwo też na rynku pracy znaleźć odpowiednich pracowników z uprawnieniami. Urząd Miasta nie zaoferuje im takich pieniędzy, jakie mogą zarobić w firmie prywatnej.

Czy nowy dyrektor wydziału inwestycji zostanie wyłoniony w drodze konkursu, przekonamy się już wkrótce.

Dodajmy też, że fiaskiem zakończył się też nabór na inne stanowisko w wydziale inwestycji: chodzi o podinspektora ds. realizacji inwestycji drogowych. Pod koniec lutego poinformowano, że zgłosił się tylko jeden kandydat, który nie spełnił wymagań.

Nie został natomiast rozstrzygnięty jeszcze konkurs na inspektora ds. realizacji inwestycji uzbrojenia technicznego.

0 0 vote
Article Rating
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
aga
1 rok temu

kto by chciał współpracować z kaszaniarzem

normalny
1 rok temu

pycha i zemsta idzie zawsze przed upadkiem

Ona
1 rok temu

Raczej szybko nie znajdą, nikt nie chce skończyć jak ŚP. F. D

John
1 rok temu

Ciekaw jestem, czy koalicjanci Kulika (oficjalni i mniej oficjalni) naprawdę nie widzą, co się dzieje. Hej, Nasza Ostrołęko, Bezpartyjne Miasto , Platformo – ocknijcie się, bo będziecie współodpowiedzialni

Mieszkaniec
1 rok temu

Czy ta droga została rozkopana za nowej czy starej władzy? Wydaje mi się, ze przed wyborami. Nie było szans aby w tak krótkim czasie została skończona ta inwestycja aby nie stracić dofinansowania. Poprzedni gospodarz również by jej nie skończył w określonym czasie który był zawarty w projekcie.

5
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x