To nie przeziębienie! To afrykański pomór świń!

W ciągu dwóch dni padło pięć świń: locha i cztery tuczniki. Te nagłe zgony odnotowano w jednym z gospodarstw w Nowej Wsi Wschodniej (gm. Rzekuń). Hodowca o zajściu powiadomił służby weterynaryjne 2 grudnia.

Gospodarz zaznaczył przy tym, że świnie mają tylko lekko podwyższoną temperaturę, i że prawdopodobną przyczyną ich zgonów może być zwykłe przeziębienie z powodu ostatnio wykonywanego remontu chlewni. Przy wymianie okien zwierzęta były narażone na przeciągi, i się rozchorowały.

Dzień później na podwórku hodowcy zaroiło się od służb: weterynarze, policja, straż pożarna, pracownicy zarządzania kryzysowego… Zagroda została odcięta od świata, całe stado wybite, a ciała zwierząt – zutylizowane.

Do podobnych działań 3 grudnia doszło w Ławach.

Te – wydałoby się bardzo drastyczne działania, to wynik szybko szerzącej się i bardzo zakaźnej choroby wirusowej, na którą podatne są świnie domowe oraz dziki. Choroba ta to afrykański pomór świń (ASF). W przypadku odkrycia ogniska tej choroby – jest schemat postępowania. I właśnie ten schemat ćwiczyły 3 listopada służby powiatu ostrołęckiego. Prawdziwego ogniska choroby nie było, ale działania były jak najbardziej na poważnie, łącznie z uśmierceniem zwierząt, i ich utylizacją.

Działania prewencyjne na Mazowszu w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń prowadzone są już od czerwca 2013 roku, po otrzymaniu informacji o wystąpieniu ASF na Białorusi.

Dodaj komentarz

avatar