Targowisko w Ostrołęce. Czemu nie wprowadzono limitu klientów?

Sporo osób pojawiło się na otwarciu targowiska w Ostrołęce przy ul. Zawadzkiego. Klientów było tak dużo, że nie było mowy o zachowaniu zasady bezpiecznej odległości pomiędzy osobami. Czy od początku otwarcia targowiska nie powinien więc obowiązywać limit klientów?

We wtorek 5 maja z powrotem otwarto targowisko przy ul. Zawadzkiego w Ostrołęce. Gdy byliśmy na miejscu około godz. 8.00, klientów było wielu, a okoliczne parkingi były zajęte.

Na terenie ostrołęckiego targowiska nie obowiązywał limit klientów (a przynajmniej nie wtedy, kiedy my pojawiliśmy się tam z aparatem) – każdy mógł w dowolnym momencie wejść, aby zrobić zakupy. Taki limit nie jest obowiązkiem, decyzję o jego wprowadzeniu podejmuje zarządca targowiska, w przypadku Ostrołęki – miasto. Na limit klientów zdecydował się m.in. Myszyniec – kolejne osoby są wpuszczane, gdy wcześniej odwiedzający targowisko je opuszczą.

Brak podobnej zasady w Ostrołęce spowodował, że nie było szans na przestrzeganie podstawowej zasady bezpieczeństwa w czasie epidemii koronawirusa – chodzi oczywiście o zachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy osobami, co widać na zrobionych przez nas zdjęciach.

W czasie naszej wizyty na targowisku nie spotkaliśmy się też z sytuacją, aby administracja targowiska prosiła klientów o zachowanie odpowiedniej odległości pomiędzy sobą, choć takich przypadków było sporo.

Czy miasto nie powinno od samego początku zdecydować się na wprowadzenie limitu klientów i pilnowania jego? Zachęcamy do dyskusji.

O tę kwestię zapytaliśmy też Urząd Miasta Ostrołęki. Spytaliśmy też, czy miasto ma zamiar wprowadzić taki limit klientów. Jak otrzymamy odpowiedź, opublikujemy ją.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kio

„Spytaliśmy się”. To spytaliście siebie czy Miasto?

Klient

Dlatego że to przestrzeń otwarta na świeżym powietrzu! A w galerii Bursztynowa jest limit? Pytam? Bo nie chcę zbłądzić!

sie yebnij w dekiel

A ci ci da wprowadzenie limitu jak przyjada ze wsi na odbust to się będą pchały jeden na drugiego, NIKT nie bedzie wynajmowął specjalnie 50 ochroniarzy żeby pilnowali porządku

Jarema

No tak bo kiilkanascie roboczogodzin za najniższą krajową jest zbyt wielkim wyzwaniem dla Kulika. Przecież 4 osoby na te kilka godzin kosztowały by niebotyczne 400 zł. Do jakiego stanu dopuszczono miejski budżet skoro taka kwota powoli go na kolana?

WOstr

Daj spokój. ZOSTAŃ W DOMU!

Jarema

Kulik nie ogarnia

Ona

Byłam ostatnio w czwartek na targu w Myszyńcu i tam zostały wprowadzone dodatkowe środki ostrożności. Tak jak piszecie, ludzie są liczeni i tylko daną liczba osób może przebywać jednocześnie na części targowej. Reszta czeka za bramą. Dodatkowo zauważyłam dodatkowe siły w postaci zwiększonej ilości osób z obsługi. Widziałam także strażaków. Czemu w Ostrołęce nie można tak zrobić? Kulik widać że nie może się zorganizować