Tak oszukali panią Jadwigę

Całe zdarzenie – ku przestrodze – opisuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Był 10 kwietnia 2019 r. Na telefon stacjonarny Jadwigi B. zadzwonił mężczyzna, który powiedział, że jest funkcjonariuszem CBŚP. Przedstawił się jako Andrzej Szymczyk.

„Podczas rozmowy poinformował pokrzywdzoną, że nieznani hakerzy próbują uruchomić kredyt w jej banku i przelać posiadane przez nią środki pieniężne. Powiedział też, że rozpracowuje grupę przestępczą i tylko ona może mu pomóc” – czytamy w komunikacie prokuratury.

Powiedział jej, żeby zadzwoniła na 112, aby potwierdzić przekazywane przez niego informacje. Gdy pani Jadwiga to zrobiła, odpowiedział jej inny mężczyzna, który uwiarygodnił historię Andrzeja Szymczyka.

„Po tym usłyszała mężczyznę – rzekomo policjanta Andrzeja Szymczyka – który zapytał, w którym banku ma konto i jak autoryzuje przelewy.”

Pani Jadwiga przekazała mu informacje, ale miała wątpliwości co do wiarygodności rozmówcy. Ten polecił jej telefon do prokuratora Andrzeja Szymańskiego, który miał prowadzić tę sprawę.

„Zadzwoniła pod nr 997, przedstawiła się i przełączono ją rzekomo do prokuratora. Podczas rozmowy z mężczyzną podającego się za prokuratora podała mu dane do logowania do jej dwóch kont w banku. Po chwili została poinformowana przez pracownika banku, czy potwierdza przeprowadzenie przelewu w kwocie 61 tys. zł na konto Dariusza Biskupa Jadwiga B. potwierdziła.”

Mężczyźni polecili jej, aby udała się do banku.

„Tam dowiedziała się, że z jej rachunku dokonano przelewu na dane „Dariusz Biskup”. Kiedy uznała, że została oszukana, poinformowana o tym zdarzeniu Komendę Miejską Policji w Ostrołęce.”

Sprawcy przestępstwa są poszukiwani, a Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce apeluje:

„o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku nawiązania kontaktów telefonicznych przez osoby podające się za członków rodziny potrzebujących pieniędzy, funkcjonariuszy policji i innych, którzy proszą o przekazanie pieniędzy lub informują o akcjach policyjnych.

W przypadku zaistnienia podobnych sytuacji należy natychmiast skontaktować się z najbliższą jednostką policji. Pod żadnym pozorem nie należy podawać danych umożliwiających dostęp do rachunków bankowych ani dokonywać przelewu na konta innych osób.”

najnowszy najstarszy oceniany
mieszkaniec Ostrołęki
Gość
mieszkaniec Ostrołęki

Dobrze byłoby wyjaśnić wszystkim dlaczego pod 112 i 997 tej pani potwierdzono ,że takie działania mają miejsce .Przecież są to numery do których powinni mieć pełne zaufanie wszyscy. Co się dzieje-więc co teraz trzeba osobiście się udać na policję żeby uzyskać wiarygodne informacje.

maria
Gość
maria

ja też nie bardzo rozumiem, dlaczego dodzwoniwszy się pod nr 112 i 997 ta pani była pewna, że wszystko jest OK.