Ta bramka zamknięta jest. Czy na zawsze?

Z przeprawy tymczasowej przez Narew została tylko tabliczka informacyjna. Stary – odnowiony most, został już odebrany. Dwa pasy ruchu, ścieżka rowerowa, pas dla pieszych, światła ledowe….Jest pięknie, ale i tak mieszkańcy mają uwagi.

Chodzi o bramki wiodące z mostu na wały przeciwpowodziowe Narwi – kiedyś idealne zejścia dla wędkarzy czy spacerowiczów. Bramki niby są, a jakby ich wcale nie było, bo są dodatkowo odgrodzone metalowymi barierkami. Czy docelowo zejścia będą otwarte dla pieszych?

Okazuje się, że mogą być otwarte, ale tylko na odpowiedzialność miasta, bo schody nie spełniają żadnych norm, i po prostu są niebezpieczne.

Czy miasto zdecyduje się na otwarcie bramek? Może to zrobić, ale wówczas pewnie pojawi się tabliczka, że korzystamy ze schodów na własną odpowiedzialność.

Tak więc bramki są, ale spełniają funkcję tylko techniczną.

Po przeprawie tymczasowej została także ulica Spacerowa, którą ani spacerować ani jeździć rowerem… bo dojścia do niej niekomfortowe, no i brakuje połączenia rowerowego z odnowionym mostem – bo ulicę od mostu dzielą metalowe barierki.

Tak więc perspektywa pieszego i tego z mknącego samochodu, trochę się rozmija.