Szacowanie strat suszowych. Ktoś zaspał? A może się nie opłaca?

Myszyniec, Czarnia, Kadziło, Lelis i Baranowo – to gminy w naszym powiecie, gdzie rolnicy do tej pory nie mieli możliwości ubiegania się o odszkodowania z tytułu strat spowodowanych suszą. Czemu wójtowie tych gmin nie zainicjowali w tym roku żadnych kroków w tym zakresie? – rodzi się pytanie.

– To manewr polityczny. Wójtowie mówią: „PiS obiecywał odszkodowania suszowe, a teraz ich nie ma”. Mówią tak, a nawet nie przedsięwzięli żadnych kroków, by powołać komisje do szacowania szkód. Powyjeżdżali na wakacje, a my zostaliśmy bez niczego. W niektórych gminach komisje zebrały już komplet wniosków, a u nas cisza – zaalarmował nas rolnik jednej z ostrołęckich gmin.

Susza rolnicza notowana jest na terenie piętnastu województw, w tym mazowieckiego (w obecnie rozpatrywanym sześciodekadowym okresie susza nie jest notowana jedynie w województwie warmińsko-mazurskim). Co więcej susza dotknęła wszystkie monitorowane uprawy: zboża, krzewy owoce, truskawki, rośliny strączkowe, warzywa, kukurydzę na ziarno i na kiszonkę, ziemianki, chmiel, tytoń…

Wnioski suszowe składa się na podstawie mapy opracowanej przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy (IUNG-PIB) na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z mapy tej wynika, że rolnicy z gmin powiatu ostrołęckiego powinni szacować szkody, i ubiegać się o pieniądze z tytułu strat. I robią to, ale nie wszędzie. W gminach Myszyniec, Czarnia, Kadzidło czy Baranowo – do 19 sierpnia nic w tym zakresie nie zostało zrealizowane.

Ucierpiało u nas… wszystko

Co u nas ucierpiało? – Wszystko – odpowiada jeden z pracowników Powiatowego Zespołu Doradców Rolniczych – Najbardziej rośliny strączkowe typu saradela czy łubin, bo nawet w granicach 70-80 proc. Zboże też mocno ucierpiało, susza mocno odbiła się na jakości i wielkości ziarna. Jeśli zaś chodzi o użytki zielone, to niektórzy rolnicy nie zebrali nawet drugiego pokosu. Kukurydza rożnie wygląda w rożnych miejscach, ale generalizując jest dużo niższa i ma dużo mniejsze kolby. Na niżej położonych terenach jest w miarę ładna, a na górkach wygląda to znacznie gorzej, plon na pewno będzie znacznie mniejszy.

Podobne problemy mają rolnicy we wszystkich gminach powiatu ostrołęckiego.

W gminach: Myszyniec, Czarnia, Kadzidło i Baranowo IUNG ogłosił raport tylko na kukurydzę na ziarno i na kiszonkę oraz rośliny strączkowe. Może te gminy doszła do wniosku że nie będzie zbierać wniosków, bo straty są za małe. Z drugiej strony w gminie Łyse jest tylko kukurydza, a jednak wójt podjął decyzję, żeby zbierać wnioski – dodaje pracownik Powiatowego Zespołu Doradców Rolniczych.

Szacowanie w różnych terminach

W zależności od raportu z IUNG w rożnych gminach można szacować co innego w różnych terminach. W niektórych gminach szacowanie już się zakończyło (jak Czerwin, Troszyn i Goworowo), w niektórych wciąż trwa – przykładowo w Olszewo Borkach do 5 września szacowana jest kukurydza i rośliny strączkowe (wniosków na 20 sierpnia było 240).

Terminy składania wniosków wyznacza gmina. Termin szacowania szkód w zbożach czy roślinach strączkowych już minął, termin szacowania szkód w kukurydzy na dobre się jeszcze nie zaczął.

Śledzimy komunikaty

Czemu w niektórych gminach wnioski suszowe nie były dotąd zbierane? Oto co odpowiedzieli nam włodarze tych gmin.

Gmina Czarnia

W gminie Czarnia procedurę suszową właśnie uruchomiono: od 19 sierpnia rolnicy mogą składać wnioski do urzędu o oszacowanie szkód.

– Chodzi o kukurydzę na ziarno, zielonkę i rośliny strączkowe – mówi wójt gminy Czarnia Marek Piórkowski. – „Stoją” one cały czas na polach, więc można szacować szkody. Na wnioski czekamy do końca sierpnia. Szacowanie strat rozpocznie się 1 września.

Gmina Lelis

Urząd Gminy w Lelisie informuje, że według ostatniego ,,Komunikatu odnośnie wystąpienia warunków suszy w Polsce – rok: 2019; okres: 9 (11.VI – 10 VIII )’ ’Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy (IUNG–PIB) w Puławach, na terenie gminy Lelis nie występuje zagrożenie wystąpienia suszy dla wszystkich gatunków roślin. Link do raportu: http://www.susza.iung.pulawy.pl/tabele/1415062/

System monitoringu suszy prowadzony przez ww. instytut opiera się na określeniu klimatycznego bilansu wodnego, czyli różnicy pomiędzy przychodami wody (w postaci opadów) a stratami w procesie parowania. Zgodnie z definicją suszy określoną w art. 3 ust. 2 pkt 10 ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (Dz. U. z 2019 r., poz. 477) szkody spowodowane przez suszę oznaczają szkody spowodowane wystąpieniem, w dowolnym sześciodekadowym okresie od dnia 21 marca do 30 września, spadku klimatycznego bilansu wodnego poniżej wartości określonej dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb.

W związku z powyższym nie ma podstaw do przyjmowania wniosków o dokonanie szacowania szkód w uprawach rolnych znajdujących się na terenie gminy Lelis.

Gmina Baranowo

– Śledzimy komunikaty, na podstawie których możemy skutecznie i logicznie oszacować szkody – powiedział nam wójt gminy Baranowo Henryk Toryfter. – Dwa z nich dotyczyły w naszej gminie krzewów owocowych, których nie mamy, i kukurydzy, która jest, ale jest jej zbyt mało, aby można było ubiegać się o pomoc finansową.

Gminę Baranowo interesują najbardziej komunikaty dotyczące łąk i pastwisk, których jest tu sporo, a które kryją się pod kategorią „zboże”. „Zboża” na mapie IUNG świecą się jednak na zielono w całym powiecie ostrołęckim, czyli nie są zagrożone suszą.

– Podobna sytuacja jest i w gminach ościennych – mówi Henryk Toryfter. – Część użytków zielonych w naszej gminie położna jest wysoko i zawsze będzie narażona na suszę.

Gmina Myszyniec

Podobnie wygląda sytuacja w gminie Myszyniec. Tu także urzędnicy czekają na komunikat, który mówiłby o zagrożeniu suszą na łąkach i pastwiskach.

– Rolnicy zgłaszają nam, że brakuje paszy dla krów – powiedziała nam burmistrz Myszyńca Elżbieta Abramczyk. – Leży mi na sercu dobro rolników i czekamy na kolejny komunikat.

– Gminne komisje zajmujące się szacowaniem strat powinny pracować wówczas, gdy z raportu IUNG wynika, że dana roślina jest objęta suszą – tłumaczy zastępca pani burmistrz Myszyńca Stanisław Ścibek. – Zgodnie z komunikatem z 10 sierpnia nasza gmina została wyłączona z zagrożenia suszą.

Jak mówią jednak władze gminy, komisje – tak czy inaczej, pewnie zaczną pracować. Dodają też, że mogą zmienić się zasady pomocy (tak już się zdarzało) i najlepiej byłoby wysłać w teren komisję wtedy, gdy już owe zasady będą na 100 proc. pewne.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł

Prusik podaj się do dymisji

pretensje do IUNG

Podziękujcie agencji rządowej że wykluczyła część naszego regionu z „objętych suszą”.