Strajk nauczycieli w Ostrołęce rozpoczęty! Ogólniaki puste

Fiaskiem zakończyły się negocjacje rządu ze związkami. W poniedziałek 8 kwietnia rozpoczął się strajk nauczycieli, także w Ostrołęce.

Rząd porozumiał się z Solidarnością. Nie udało się natomiast dogadać z ZNP i Forum ZZ odnośnie podwyżki wynagrodzeń. Oznacza to, że w poniedziałek 8 kwietnia rozpoczyna się strajk nauczycieli. Jak długo potrwa, nie wiadomo. Do momentu jego rozpoczęcia, nie była też znana liczba pracowników oświaty, którzy rzeczywiście wezmą w nim udział.

Strajk nauczycieli – jak wygląda w Ostrołęce?

Podczas strajku nauczycieli mają być czynne wszystkie świetlice w szkołach, do organizacji zajęć opiekuńczych zobowiązali się również wszyscy dyrektorzy przedszkoli, a w niektórych szkołach zostaną zorganizowane zajęcia m.in. z OSP, klubami sportowymi, policją itp. Ratusz zapewnił, że egzaminy odbędą się zgodnie z planem.

Zajrzeliśmy do I LO i II LO w Ostrołęce. Szkoły są praktycznie puste, młodzież, wiedząc, że i tak lekcje się nie odbędą, nie przyszła na zajęcia. Strajkujący nauczyciele zbierają się w sali komitetu strajkującego.

– Do ostatniego momentu liczyliśmy na porozumienie – mówią nam Monika Kaliszewska i Marta Sobczak z komitetu strajkowego w II LO w Ostrołęce. – Dopiero pod koniec dzisiejszego dnia pracy będzie wiadomo, ile osób przystąpiło do strajku.

– Sami do końca nie wierzymy, że to rozpoczęło. Na razie się zbieramy i mamy nadzieję, że kolejne rozmowy ruszą – mówi Monika Kaliszewska. – Jest to dla nas bardzo trudna sytuacja, tym bardziej, że wszyscy odczuwamy taki dyskomfort z powodu zszargania opinii o nauczycielach. Tak naprawdę nie są już na pierwszym miejscu pieniądze, tylko to, że zabrakło szacunku dla nas, jako nauczycieli.

Na porozumienie związków zawodowych i rządu liczył dyrektor II LO Wojciech Domański:

– Na godz. 7.50 wiem tyle, że strajk rozpoczynają nauczyciele, składając podpis na liście strajkowej. Ile będzie młodzieży w szkole, nie jestem w stanie określić. Zarówno młodzież, jak i rodzice dostali ode mnie list informujący o bieżącej sytuacji. Z prezydentem miasta ustaliliśmy, że odbędą się m.in. zajęcia sportowe, zajęcia opiekuńcze, ale wszystko zależy od liczby uczniów i liczby nauczycieli, którzy do strajku nie przystąpią. Sądzę, że wszystkie egzaminy odbędą się, choć komisje pewnie będą w nieco zmienionej formule.

Z pewnością inaczej sytuacja będzie wyglądać w przypadku szkół podstawowych. Wielu rodziców pewnie nie miało wyjścia i musiało posłać dzieci do szkoły.

– Dla nas to trudny okres – mówił nam w piątek 5 kwietnia dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 Marek Wółkowski. – Do strajku dochodzą nam przygotowania do egzaminów gimnazjalnych, a także praca nad arkuszami organizacyjnymi na przyszły rok.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
13 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Mieszkaniec

Nauczyciel-terrorysta nigdy nie bedzie miał szacunku. Czekam na strajk rodziców to pójdzie nauczycielom w pięty.

Do mieszkańca

Pewnie miałeś kiepskich nauczycieli bo wyrosłeś na tępego głąba.
Widać, że nic nie rozumiesz.

878

współczuję, dzieciom jeżeli mają takich nauczycieli

Jarema

Opanuj epitety. Takie wypowiedzi to na MO możesz sobie pisać

Pajace

Ja rozumiem że nauczyciele może małą zarabiają….Ale tysiąc złotych podwyzki to przesada .Nie rozumiem tego . Jestem uczniem jednego z liceum w Ostrołęce , I naprawdę nauczycieli z.powołania jest jak.na lekarstwo… I tak na korki trzeba chodzić I tak . Narzekają na politykę pisu bo rozdają pieniądze za darmo na dzieci . Ok bardzo dobrze to niech nauczyciele nie biorą 500 + na swoje dzieci i wtedy dostaną swoją upragnioną podwyżke. Poza tym widać że to strajk nadmuchiwany przez chorą opozycję . Nawet prosty uczeń taki jak ja mogę tO stwierdzić . Dac 1000zł i zlikwidowac kartę nauczyciela 🙂 I… Czytaj więcej »

rodzic

rozumiem, strajkujcie..ale jak mojemu dziecku cos sie stanie lub zle mu pójdzie matura..pozwe was!

do rodzica

Jak mu się coś stanie to pretensje możesz mieć tylko do MEN jako organu odpowiedzialnego za dzieci w godzinach nauki (nauczyciel strajkuje zgodnie z prawem polskim i w tym czasie nie odpowiada za dzieci) a jak matura pójdzie źle to będzie znaczyło że dziecko nie jest do niej odpowiednio przygotowane (nie każdy musi mieć maturę).

mieszkanka

jesteś nauczycielem? z takim podejściem?

do mieszkanki

Ja nie jestem nauczycielem a zdanie mam podobne.
Jestem tzw pracownikiem fizycznym i chciałbym by moje dzieci nauczały osoby zarabiające godnie.
A jest tak że znaczna większość z nich zarabia dużo mniej ode mnie.
Ja pracuje 40h tygodniowo (+/- 5h) a średnia godzin nauczyciela to 47h więc średnio pracują więcej niż ja.

Gość

Oj. Coś mi się widzi, że nie jesteś tym za kogo się podajesz. Jak im tak współczujesz, to podziel się z nimi. Masz szansę. Wyślij na korepetycje. Pomimo swojego przepracowania na pewno nie odmówią. Przytulą i twoje dziecko i nieopodatkowaną kasę.

Vincenty

Może matematyce czy polonisci. Taki WOS czy WF to 18 godzin LEKCYJNYCH i do domu. Zdrowym rozwiązaniem byłoby 8 godzin w szkole i nie zabieranie pracy do domu.

Dobrze gada.....

To byłoby najlepsze rozwiązanie.
Dzieci wszystko robiłyby w szkole. żadnych prac domowych i noszenia ważących „tonę” plecaków. Szafki na podręczniki powinny być w szkołach. A nauczyciele mieliby na wszystko czas w ciągu 8 godzin pracy.

mieszkaniec Ostrołęki

Broniarz wiedział jak zorganizować strajk polityczny zarządał 1000 i ani kroku w tył bo za 500 trudno byłoby wszystkich zmobilizować za mała kasa ale 1000 to już warto walczyć -tylko zobaczymy dokąd ta walka Was doprowadzi.Rząd ani kroku w tył w kraju są również iin oprócz nauczycieli.