Stanisław Kubeł: Jeden nowy most to za mało. Potrzebne są nam dwa mosty: północny i południowy.

Artur Kozłowski: Program „Mosty dla regionów” funkcjonuje od wielu miesięcy. Dlaczego ostrołęckie starostwo dopiero teraz zdecydowało się na złożenie wniosku o dofinansowanie z tego programu nowej przeprawy na rzece Narew.

Stanisław Kubeł, starosta powiatu ostrołęckiego: Szczegółowe kryteria programu wojewoda przysłał nam w styczniu tego roku. I decyzja budowy mosty – w ramach rządowego programu „Mosty dla regionów”,nie była samodzielną decyzją powiatu. My tylko wystąpiliśmy z propozycją wspólnej realizacji zadania do samorządów gmin Lelis i Rzekuń. Ostateczna decyzja o złożeniu wniosku należy do radnych – rada powiatu i gminy Lelis zdecydowała o tym na sesji w połowie marca. Radni gminy Rzekuń będą głosować na sesji 27 marca. Decyzja poprzedzona była kilkoma spotkaniami konsultacyjnymi: z radnymi tych trzech samorządów, prezydentem Ostrołęki, sołtysami, przedstawicielami Wód Polskich, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, przedstawicielami firm transportowych, Story Enso, Energi, parlamentarzystami, ekologami, Instytutem Badawczym Budowy Dróg i Mostów oraz wizją w terenie.

A.K. Czy korki znikną wraz z nową przeprawą?

S.K.Potrzeba budowy mostu wynika głównie z potrzeby mieszkańców, którzy codziennie dojeżdżają do pracy, i codziennie stoją w korkach. To te wyraźne głosy niezadowolenia oraz ogłoszenie programu „Mosty dla regionów”, zmobilizowały nas do działania. Program daje możliwość uzyskania dofinansowania do 80 proc. budowy na etapie dokumentacji i wykonawstwa likwidacji przepraw promowych. W powiecie ostrołęckim warunki programu spełnia jedynie przeprawa w Teodorowie. Stąd taka a nie inna lokalizacja przeprawy. Wykonawca koncepcji mostu: Instytut Badawczy Dróg i Mostów zaproponował, by most zlokalizowany był jak najbliżej elektrowni, a drogi dojazdowe do niego – przysunięte do składowiska popiołów. Jeśli nie skorzystamy z szansy, jaką daje program, nadal będziemy stać w korkach, i to w coraz dłuższych.

A.K. W wstępnym zarysie planów budowy dróg dojazdowych do mostu nie ma alternatywnego połączenia z DK53. Dlaczego?

S.K. Z pewnością będziemy się zastanawiać jak najefektywniej połączyć drogi powiatowe z DK 53 i planowaną obwodnicą Ostrołęki. Na etapie składania wniosku o dofinansowanie budowy mostu nie zachodziła taka potrzeba. Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad nie rozstrzygnęła jeszcze przetargu na studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe dla obwodnicy Ostrołęki. Dlatego też trudno na tym etapie określić szczegółowo jak połączyć ten most z DK 53 i uprzedzać działania GDDKiA. Z pewnością w dalszym etapie, korzystając z Funduszu Dróg Samorządowych podejmiemy się wspomnianego zadania.

A.K. W debacie publicznej pojawia się stwierdzenie, że most wraz z drogami dojazdowymi to raczej „Most dla Lelisa” niż obiekt, który miałby służyć mieszkańcom powiatu oraz Ostrołęki. Co Pan na to?

S.K. Most będzie służył wszystkim tym, którzy zechcą z niego korzystać. I na pewno nie będą to tylko mieszkańcy Lelisa. Mam świadomość, że jeden most nie rozwiąże problemu komunikacyjnego i w perspektywie potrzebne są dwa mosty: północny i południowy. Taką świadomość ma też prezydent Ostrołęki, który był obecny na naszych spotkaniach konsultacyjnych. Nie chce jednak wypowiadać się za prezydenta – wiem, że również zapraszał do siebie fachowców z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów.

najnowszy najstarszy oceniany
Nowy
Gość
Nowy

Jasne, prezydent konsultował, zapraszał fachowców, zobaczymy co z tego wyniknie. Na razie w Ostrołęce nic się nie dzieje w inwestycjach, nawet w tych, które Kulik dostał rozpoczęte, zabezpieczone finansowo i gotowe do realizacji.

Max
Gość
Max

Po co prezydentowi konsultacje, przecież on ma kaszanę i szwagra, oni wszystko mu skonsultują.

mieszkanka
Gość
mieszkanka

Zwróćcie Państwo uwagę na odpowiedzi p. starosty na konkretne pytania p. redaktora. Wychodzi na to, że jak jest dofinansowanie to brać, a potem się zobaczy, na ile problem korków się rozwiąże. Udział własny 20 % to wcale nie mało. I co ? – dalej korki na drodze 53, gdzie na codzienny ruch nakłada się weekondowo-wakacyjny. Kto udźwignie budowę dwóch mostów??? Dziwi stanowisko p. starosty, bo zna ten problem z autopsji, choć może już teraz tak często nie jeździ… Warto jednak wrodzić do rzeczywistości i poważnie potraktować problemy zwykłych ludzi.