„Stan wału zagraża bezpieczeństwu mieszkańców”

Tak napisano, jak mówił prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik, w raporcie, który na zlecenie miasta przeprowadził Ośrodek Technicznej Kontroli Zapór.

O uszkodzonym wale w Ostrołęce było na ostatniej sesji Rady Miasta, temat ten poruszono także w czwartek – 8 sierpnia, podczas konferencji prasowej z prezydentem Ostrołęki Łukaszem Kulikiem.

A ten powiedział, że miasto zleciło Ośrodkowi Technicznej Kontroli Zapór sprawdzenie stanu technologicznego wału. Przytoczył też niepokojące wnioski z raportu OTKZ (choć jak sam dodał, w całości jeszcze go nie przeczytał):

– W pewnym miejscu raportu znajduje się stwierdzenie, które mówi wprost, że stan techniczny wału zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Okazuje się, że zagęszczona konstrukcja wału do 1979 roku była do jednej trzeciej wysokości zrobiona, natomiast dwie trzecie wału jest usypane z piasku i jest tam brak zagęszczenia.

Oczywiście ten wał się nie rozsypie, natomiast nie jest jest on wykonany tak, jak obecnie wykonuje się według przepisów wały.

Raport OTKZ jest uzupełniany. Jak będzie gotowy, zapoznają się z nim radni. A miasto będzie chciało zlecić wykonanie dokumentacji projektowej dotyczącej remontu wału.

Jak ktoś nam to oszacuje, jak przepusty będziemy mieli zliczone, to poprosimy wojewodę, ale jeśli wyjdzie nam cały 5-kilometrowy odcinek wału do zrobienia na nowo, to tu będziemy prosić władze centralne o wsparcie finansowe, bo to będzie bardzo duża inwestycja – dodał prezydent.

Łukasz Kulik mówił też o tym, że priorytetem jest naprawa uszkodzonego wału po gwałtownych opadach deszczu. Ma to być zrobione do jesieni.

– W zależności od tego, jaka to będzie kwota, będę prosić o pomoc albo wojewodę, albo ministra, albo premiera – mówił Łukasz Kulik.

Skontrolowano i inne przepusty. Wiadomo już, że ten przy ul. Szwedzkiej jest w fatalnym stanie, kolejny na wysokości Starego Miasta ma popękane nieco kręgi.

Podczas konferencji poruszono też temat stawu prywatnego znajdującego się obok przerwanego wału. Padło pytanie, czy nie miał on wpływu na awarię przepustu. Prezydent odpowiedział, że udowodnić to trudno, ale…

Lepiej by było, gdyby go tam nie było – przyznał.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Miro

Miasto musi sprawnie załatwiać takie sprawy, po to w budżecie gminy jest zawsze rezerwa, ale pisać o wsparcie trzeba, w końcu wał był wcześniej budowany niż Ostrołęka miała normalne władze samorządowe po upadku komuny

jarema

kartofli pod drugiej stronie może zalewać, byle by wał po stronie miasta się nie uszkodził