Śmierdzący problem niedaleko Ostrołęki. „Nocy nie można było spać!”

Mieszkańcy Sielunia i Rupina w gminie Młynarze mają duży problem. Na pole znajdujące się na granicy obu wsi zwieziono śmierdzące osady z oczyszczalni z gminy Wyszków.

– Wozili czwartek, piątek i poniedziałek. Trzy samochody obracały non stop – mówi jeden z mieszkańców Sielunia. – Takiego czegoś cuchnącego to tutaj nie było. Z oczyszczalni przywieźli. To było płynne, zielone. Kapało po asfalcie.

Jak wyszedłem na drogę, to do domu od razu uciekłem, a żona krzyczała, żebym zamykał drzwi, bo tak śmierdziało.

Osady, jak ustalono z oczyszczalni w Rybienku Starym (gm. Wyszków), zaczęto zwozić 16 lipca. Na pole znajdujące się niemalże na granicy wsi Sieluń i Rupin, pow. makowski. Właściciel działki, jak nam powiedziano, mieszka w gminie Krasnosielc. Część osadów zrzucono ok. 50-60 m od najbliższego domu. Niedaleko znajduje się też ujęcie wody.

Śmierdzi tak bardzo, bo nie przyorali

Mieszkańcy martwią się osadami. I – póki co – nikt nie rozwiał ich wątpliwości. Czy są one bezpieczne dla ludzi, zwierząt (dostawali sygnały, że jakimś zagrożeniem mogą być)? Czy odbyło się wszystko zgodnie z przepisami prawa? Mają też pretensje o to, że osady zrzucono zbyt blisko domostw i ujęcia wody, a o wszystkim nie zostali wcześniej powiadomieni. Uważają, że odpady albo powinny być spalone, albo wywiezione dalej od zabudowań. Nie wyobrażają sobie kolejnych dostaw śmierdzącego osadu. Brzydki zapach unosi się po całej okolicy, w zależności od tego, skąd zawieje wiatr. Mieszkańcy miewają nudności, bóle głowy.

– A jak z rana jest rosa, to dopiero śmierdzi – mówi mieszkaniec Rupina.

– Nocy nie można było spać, jak rzucili tutaj cztery bryki! – wtrąca kto inny. – Po prostu za wiele tego tutaj nawieziono.

To powinno być przede wszystkim przyorane, a nie jest – zwraca uwagę jeden z naszych rozmówców.

Poprosili o pomoc wójta

Zgłoszono sprawę do wójta gminy Młynarze Adama Rupińskiego. Jakie podjął konkretnie działania, wyjaśniła nam sekretarz gminy Elżbieta Dzwonkowska:

– Wyżej wymieniona sytuacja jest nam dobrze znana oraz była przez nas analizowana. W odpowiedzi na sygnały od okolicznych mieszkańców, gdzie wywożone były ogromne ilości osadów pochodzących z oczyszczalni ścieków, wójt gminy Młynarze podjął działania związane z powiadomieniem służb odpowiedzialnych za kontrolę ilości oraz jakości nieczystości, które to służby podjęły niezwłocznie procedury kontrolne.

Wezwano policję, Wojewódzki Inspektorat Ochrony  Środowiska w Ostrołęce, Sanepid w Makowie Mazowieckim. Powiadomiono o problemie Starostwo Powiatowe w Makowie Mazowieckim i Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Makowie Mazowieckim.

– W toku czynności udało się ustalić, że osady ściekowe pochodzą z oczyszczalni ścieków w Wyszkowie, a właścicielami gruntów, na których składowane były osady, są osoby z poza naszego terenu. Właściciele nieruchomości okazali  się stosownymi dokumentami zezwalającymi na składowanie osadów ściekowych, jednak obawy budziły ich jakość i ilość. Dodatkowo wójt gminy Młynarze wystosował pismo do senatora Rzeczypospolitej Polskiej Roberta Mamątowa z prośbą o interwencję i pomoc.

Na dzień dzisiejszy osady nie są wywożone, zostały zagospodarowane, zmieszane z gruntem, a sytuacja jest kontrolowana przez WIOŚ – dodaje Elżbieta Dzwonkowska.

Co ustalił WIOŚ w Ostrołęce?

Spytaliśmy się zatem o ustalenia poczynione przez WIOŚ w Ostrołęce. Otrzymaliśmy wyczerpującą odpowiedź od kierownika działu inspekcji w Ostrołęce WIOŚ Krzysztofa Cząstkiewicza.

– W dniu 20 lipca br. otrzymaliśmy telefoniczne zgłoszenie od wójta Gminy Młynarze, pow. makowski, dotyczące wywożenia na grunty rolne na osadów ściekowych w miejscowości Sieluń. Przed udaniem się na miejsce interwencji inspektorzy WIOŚ sprawdzili, czy wpłynęło zgłoszenie przekazania osadów ściekowych do rolniczego wykorzystania w miejscowości Sieluń. Takie zgłoszenie zostało dokonane przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Wyszkowie w wymaganym terminie. Informacja zawierała dane rolnika, na gruntach którego zostaną wykorzystane osady ściekowy, oznaczenie działek, wytwórcę osadu – oczyszczalnię ścieków w Rybienku Starym. Dane te zgadzały się z danymi przekazanymi przez wójta Gminy Młynarze.

Jeszcze tego samego dnia na miejsce udali się inspektorzy WIOŚ. Zastali tam przedstawicieli PWiK w Wyszkowie, policję i mieszkańców.

– Jak ustalono na miejscu, na wskazanych w zgłoszeniu PWiK w Wyszkowie nieruchomościach w miejscowości Sieluń (do nawożenia osadem przygotowano 2 działki) rozplantowane były osady ściekowe zmieszane z ziemią – informuje Krzysztof Cząstkiewicz z WIOŚ w Ostrołęce. – W trakcie przeprowadzania czynności kontrolnych przyjechały kolejne transporty osadów. Z informacji przekazanej ustnie przez kierowcę dowożącego osady wynika, że transport osadów na działki w Sieluniu rozpoczął się od czwartku 16 lipca br. w godzinach popołudniowych. Osady deponowane były w miejscu na ten cel wskazanym, w głębi działki, z zachowaniem przepisowych odległości od zabudowań. Jednak z powodu opadów deszczu nie było możliwe rozładowanie osadów w miejscu wskazanym na ten cel i w piątek zostały one zdeponowane na części działki przy drodze, w odległości mniejszej niż 100 m od najbliższych zabudowań. Osady zostały rozplantowane i zmieszane z ziemią w sobotę, również w miejscu ich zdeponowania, czyli nieprzeznaczonym na ten cel.

Zgodnie z art. 96 ust. 12 pkt 10 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach obowiązuje zakaz stosowania komunalnych osadów ściekowych na terenach położonych w odległości mniejszej niż 100 m od ujęcia wody, domu mieszkalnego lub zakładu produkcji żywności. 

– Ponadto Zgodnie z § 4 pkt 4 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 25.02.2015 r. w sprawie komunalnych osadów ściekowych: „Komunalne osady ściekowe w postaciach, o których mowa w ust.1, wprowadza się do gruntu po przetransportowaniu ich na nieruchomość gruntową, na której mają być one stosowane, nie później niż następnego dnia po ich przetransportowaniu.”

– Przedstawiciel PWiK w Wyszkowie przedstawił badania laboratoryjne osadu ściekowego, gleby pobranej z miejsca zastosowania osadu ściekowego w Sieluniu, Opracowanie Agrotechniczne Dotyczące Możliwości Zagospodarowania Komunalnych Ustabilizowanych Osadów Ściekowych Pochodzących z Oczyszczalni Ścieków w Rybienku Starym w Gminie Wyszków na działkach w miejscowości Sieluń do wykorzystania rolniczego. Jak wynika z ww. opracowania, na gruncie w Sieluniu docelowo może być wykorzystane max. 201,79 ton/ha/3 lata uwodnionego osadu ściekowego ustabilizowanego (suchego 45 ton/ha/3 lata). Powierzchnia działek przeznaczonych do nawiezienia wynosi w sumie 5 ha (2 działki). W dniu 23 lipca br. w godzinach rannych  inspektorzy WIOŚ Delegatury w Ostrołęce udali się w miejsce interwencji celem dokonania lustracji.

Wykonano dokumentację zdjęciową, z której wynika, że teren działek przeznaczonych do nawiezienia osadami ściekowymi jest uporządkowany, nie występują na nim ślady deponowania osadów ściekowych, ponadto nie był wyczuwalny zapach charakterystyczny dla osadów ściekowych.

– W piśmie z dnia 29 lipca 2020 r. PWiK Sp. z o.o. w Wyszkowie poinformował WIOŚ Delegaturę  w Ostrołęce że ostatnie transporty osadów ściekowych z oczyszczalni w Rybienku Starym zostały zastosowane w dniu 20 lipca 2020 r. W dniu 21 lipca 2020 r. z oczyszczalni ścieków wyjechały jeszcze 4 transporty z osadami ściekowymi, jednak po otrzymaniu sygnałów o wyraźnym sprzeciwie lokalnych mieszkańców i możliwości podjęcia próby zrobienia blokady wjazdu na pole, transport osadów został zawrócony z powrotem na oczyszczalnię ścieków w Rybienku Starym.

Odstąpienie przez wytwórcę osadów od dalszego stosowania osadów ściekowych na nieruchomości w Sieluniu podyktowane było interesem społecznym lokalnych mieszkańców i chęcią zażegnania powstałego konfliktu.

– Trwają dalsze ustalenia WIOŚ w sprawie. Obecnie działania kontrolne są przeprowadzane w PWiK w Wyszkowie oraz u rolnika przyjmującego osady ściekowe. Po zakończeniu czynności kontrolnych, w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości w sposobie postępowania z osadami ściekowymi, zostanie podjęta decyzja o zastosowaniu odpowiednich sankcji karnych w stosunku do podmiotu odpowiedzialnego za stwierdzone nieprawidłowości – kończy Krzysztof Cząstkiewicz.

O osady i problem mieszkańców Sielunia i Rupina spytaliśmy też w PWiK w Wyszkowie. Poinformowano nas, że prezes spółki przebywa do końca tygodnia na urlopie. Jak tylko otrzymamy odpowiedź na zadane pytania, opublikujemy ją.

Fot. Czytelnik
5 1 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Rafał

Według mnie taki osad powinien być utylizowany w oczyszczalni a nie wywieziony na pole do rolnika.. Tym bardziej że oddanie osadu do oczyszczalni kosztuje dosyć dużo przeciętnego Kowalskiego. Powinno się go suszyć i palić. Są teraz różne możliwości ekologicznego spalania. A tak to ląduje to na polu i ciekawe co na tym wyrośnie. Osobiście nie chciałbym jeść plonów jakie wyrosną na tym polu nawet jeśli miałyby urosnąć po wielu latach nieużywania tego gruntu.

Kazik

Takie odpady powinny być palone w specjalnym piecu. Ci co wydali takie pozwolenia to powinni jeść z takiego pola warzywa.Wtedy długo by się zastanawiali czy to jest bezpieczne dla zdrowia ludzi i zwierząt.