Skazany, oskarżony i stojący na straży prawa, czyli wiele twarzy Krzysztofa Majkowskiego

Energa uznała, że Krzysztof Majkowski doprowadził zakład do niekorzystnego rozporządzania mieniem (jest już w tej sprawie akt oskarżenia), a Krzysztof Majkowski uważa, że prawo było naruszane w elektrowni.

Dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w należącej do Energi elektrowni, które wpłynęły do prokuratury okręgowej, to dzieło Krzysztofa Majkowskiego – byłego pracownika elektrowni, i byłego senatora.

Krzysztof Majkowski donosi, że w elektrowni doszło do naruszenia prawa przy remoncie kotła nr 1 i przy wymianie rurociągu na składowisku odpadów. O sprawie informuje Gazeta Prawna.

To nie pierwsza bitwa na froncie: elektrownia i Krzysztof Majkowski. Czemu? Nieco światła na zatarg rzuca sprawa zwolnienia z pracy Krzysztofa Majkowskiego, który utracił posadę, bo został skazany prawomocnym wyrokiem za pomówienia. Chodziło głównie o to, że K. Majkowski w godzinach pracy przy wykorzystaniu służbowego sprzętu zajmował się pomówieniami ówczesnego prezydenta Ostrołęki. (13 czerwca 2017 roku K. Majkowski uznany został winnym czynu z art. 212 par. 2 – Sygn. akt II K 679/14 , co 22 listopada 2017 roku podtrzymał Sąd Okręgowy w Ostrołęce – Sygn. Akt II KA 446/17).

Ale to nie jest koniec prawnych problemów byłego senatora, bo 28 lutego 2019 roku Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce skierowała do Sądu Rejonowego w Ostrołęce Wydział II Karny akt oskarżenia przeciwko K. Majkowskiemu z art. 286 (oszustwo) w związku z art. 91 paragraf 1 KK. Pokrzywdzonym w tej sprawie jest ENERGA Elektrownie Ostrołęka SA. Chodzi o niekorzystne rozporządzenie mieniem przez K. Majkowskiego. Jak nas poinformowano:

Pan Krzysztof Majkowski w czasie zatrudnienia w EEO doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem spółki w związku ze składanymi oświadczeniami o przyznanie ryczałtu za wykorzystanie do celów służbowych samochodu prywatnego nie będącego własnością pracodawcy, mimo braku uprawnień do kierowania pojazdem.

Krzysztof Majkowski zamiast uderzyć się w pierś woli szukać winnych w ostrołęckiej elektrowni.

Tak kilka lat temu K. Majkowski zaistniał na łamach gazety „Fakt”

Swojego czasu dziennik Fakt w jednym z tekstów pisał „Senatorów w Polsce można podzielić na trzy kategorie: zawodowych, społecznych i… Krzysztofa Majkowskiego (…). To pazerny cwaniak, który dla pieniędzy zdolny jest do iście diabelskiej intrygi!” Czy dziennikarze Faktu mylili się? Czas pokaże. Ale już teraz warto do „rewelacji” Krzysztofa Majkowskiego podchodzić z dużą dozą ostrożnością.

5 1 zagłosuj
Ocena artykułu
16 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
energetyk

Ten facet to Zwykły pieniacz i tyle

Zyga

Co ludzi umęczy ten typ. Dobrze, że go już w elektrowni niema

Ojojoj

Nosił wilk razy kilka ………….

Mad Max

A wątek makowski z firmą Juma,tam chyba trwa proces ?

Ogrodnik

Już nie długo będzie więcej zawiadomień do Prokuratury na tego Pana !!!!

Nemo

Majkowski – kolejny wielki przegrany.
Przegrany: zawodowo, politycznie, rodzinnie, koleżeńsko.

czas

Prawda zawsze wyjdzie na jaw

Ost

Tyle zawdzięcza środowisku PiSu, kto by go wybrał na senatora, gdyby nie dostał nominacji Prawa i Sprawiedliwości. Szkoda, że tak późno ludzie się na nim poznali

...

To człowiek wielu twarzy – najwyraźniej kiedyś był lepszym aktorem.

Zbtender

Ciekawe kto kieruje tym pionkiem i skąd u niego tyle nienawiści do byłego pracodawcy? Sam przegiął a teraz się odgryza, żal

Gref

Ciekawi mnie kto wynosi informacje z Energi, mają tam kreta

Benek

Dobrze ze juz tego człowieka nie ma w PiSie, przegrany politycznie, zawodowo i kolezensko.Sprawiedliwość takich ludzi napewno dotknie?

Edgar

Czy to prawda ze ten pan był pretendentem na stanowiska do zarządu miejskich spółek z uwagi na znajomosci z środowiskiem pan a prezydenta?

Maro

Podobno ma być kierownikiem na stacji segregacji. Pasowałby do ekipy Kulika i Kaszany

elektroda

jak to mowia internety karma powraca