Rocznica śmierci Edwarda Kupiszewskiego. Modlitwa, wiersze, wspomnienia (zdjęcia)

8 sierpnia 2000 roku zmarł Edward Kupiszewski – ostrołęcki pedagog, poeta i prozaik. W przeddzień rocznicy śmierci literata spotkano się przy jego grobie, aby oddać cześć jego pamięci.

O rocznicy śmierci Edwarda Kupiszewskiego przypomniała zastępca dyrektora Biblioteki w Ostrołęce Sabina Malinowska.

„20 lat temu odszedł Edward Kupiszewski – poeta, prozaik, animator życia literackiego w ostrołęckim. Dziś w przeddzień tej smutnej rocznicy przyjaciele, bibliotekarze i literaci spotkali się przy grobie Poety na cmentarzu komunalnym w Ostrołęce. Odmówiliśmy modlitwę, przeczytaliśmy kilka wierszy Edwarda, powspominaliśmy…” – napisała na Facebooku.

Kupiszewski uprawiał twórczość literacką ponad 40 lat. Jako poeta debiutował w 1956 na łamach Nowej Wsi. Poezje jego zamieszczały także inne pisma, takie jak Poezja czy Głos Nauczycielski. Był członkiem Grupy Poetyckiej Narew, potem Klubu Literackiego Narew, od 1984 – Związku Literatów Polskich. Współpracował z Tygodnikiem Ostrołęckim. Był autorem m.in. stałych felietonów Rozmowy z córką i Listy do ojca. Założył pismo studenckie Parnasik (1992) i był współtwórcą cyklu wieczorów literackich prowadzonych wspólnie z Ireną Knapik-Machnowską – Salon Literacki Ireny Knapik Machnowskiej i Edwarda Kupiszewskiego. W latach 1995-96 był współwydawcą pisma pod tym samym tytułem.

Opublikował następujące tomiki wierszy: Okruchy iglastego serca (1975), Opisanie ciszy (1976), Nie bójcie się dnia (1981), Błogosławiona niewierność (2000), opowiadań: Kto był wyżej (1979) oraz powieści: Miałbym taki piękny pogrzeb (1979), Koniak dla Anioła Stróża (1984), Wiara, nadzieja, miłość (1985), Pokochać w sierpniu (1985), Ktoś powiedział (1987), Miłość zostawia ciszę (1989), Za grzechy cudze i własne (1999), Cień kwitnącej akacji (2001).

Był również autorem słuchowisk radiowych: Dług oraz Miałbym taki piękny pogrzeb.

Został pochowany na cmentarzu komunalnym w Ostrołęce przy ul. Krańcowej[

Zdjęcia pochodzą z Facebooka Sabiny Malinowskiej.