Raki w Narwi wydusiły się w 1979 roku. Teraz jest szansa na ich powrót

Rak błotny (astacus leptodactylus) to rodzimy gatunek skorupiaka, który wyginął w Narwi po wielkiej katastrofie ekologicznej z czerwca 1979 roku. Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki, przy wsparciu posła Arkadiusz Czartoryskiego, czyni starania aby ten gatunek wrócił z powrotem do swojego pierwotnego siedliska. Dlatego też 22 listopada o godz. 12.00 na plaży miejskiej w Ostrołęce, zostanie wprowadzonych do Narwi pierwszych 200 par tego gatunku raka.

Jak wspomina Wiesław Szczubełek, wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki, latem 1979 roku miała miejsce potężna awaria w Zakładach Przemysłu Ziemniaczanego w Łomży, w wyniku której przedostały się do Narwi olbrzymie ilości nieczystości powstających w wyniku przetwórstwa ziemniaka, zawierających w sobie nie tyle dużo chemikaliów, co skrobi ziemniaczanej, która – po zmieszaniu się z wodą – wytworzyła coś w rodzaju krochmalu.

I taka gęstawa zawiesina utrzymująca się na powierzchni rzeki skutecznie odcięła dopływ tlenu atmosferycznego, w wyniku czego wydusiły się prawie wszystkie ryby i inne organizmy wodne jak: raki, minogi, małże…

Pamiętam, jako wędkarz i zarazem nastolatek wychowany nad Narwią, jak olbrzymie ilości śniętych ryb płynęły Narwią.Widziałem potężne, wielkie sumy, o jakich wcześniej tylko śniłem we snach młodego wędkarza. Po tamtej katastrofie niektóre gatunki ryb i innych zwierząt wodnych nie odrodziły się do dzisiaj lub tylko w szczątkowej ilości, tym bardzie że całe lata 80-te i 90-te minionego wieku nie należały do proekologicznych, po prostu nie przykładano szczególnej wagi do ochrony wód – mówi Wiesław Szczubełek.

Nie odrodził się między innymi rak: zarówno szlachetny jak i błotny. W ich miejsce pojawił się przybysz, inwazyjny gatunek raka amerykańskiego.

Dzisiaj sytuacja się zmieniła. Wody Narwi są o wiele czystsze. Wydaje nam się, że jest szansa aby do Narwi powrócił nasz rodzimy gatunek. Trzeba tylko temu pomóc, poprzez pierwszą introdukcję. Później natura powinna sobie poradzić sama. Należy zauważyć, iż raki są tzw. bioindykatorami, czyli gatunkiem wskaźnikowym, który mówi nam o czystym środowisku. A jeśli chodzi i katastrofę ekologiczną z 1979 roku, to należy także odnotować, iż przyniosła ona ofiary śmiertelne również wśród ludzi, tj śmierć osoby która próbowała ratować swój dobytek inwentarski przed wzmożoną falą… – dodaje wiceprezes TPO.

najnowszy najstarszy oceniany
Janek
Gość
Janek

Czy można gdzieś poczytać coś więcej o tej katastrofie z 1979 r,? Jeśli są jakieś źródła, proszę o podzielenie się.

Iza
Gość
Iza

Krochmalnia łomżyńska, już nie istnieje

Paweł
Gość
Paweł

sprawa dotyczy zbiornika na wodę z produkcji .był on przepełniony i zwyczajnie wał tego zbiornika puscił a scieki zalały okolicę a potem spłynęły do NARWI. popatrz na zdjecia satelitarne ten zbiornik funkcjomuje do dzsiaj

Gość
Gość
Gość

Na Wykrocie są taki!