Rafał Trzaskowski w Ostrołęce. Błyskawiczna wizyta (zdjęcia)

Ostrołęka odhaczona – tyle można powiedzieć o wizycie kandydata na prezydenta Polski Rafała Trzaskowskiego w naszym mieście. Zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie miało plan, co dalej z elektrownią w Ostrołęce. Żadne konkrety jednak nie padły.

Rafał Trzaskowski przyjechał do Ostrołęki w czwartek 25 czerwca. Wizyta ta nie była zbyt długa – około 10 minut trwała konferencja prasowa, potem była chwila czasu na zrobienie sobie zdjęć z kandydatem na prezydenta.

Kandydat na prezydenta z Koalicji Obywatelskiej spotkał się z dziennikarzami i ostrołęczanami niedaleko budowy elektrowni w Ostrołęce. To ostatnio ulubione miejsce spotkań polityków KO z mediami. Ostrołęcki wątek wystąpienia Trzaskowskiego poświęcony był więc krytyce budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce i inwestycjom realizowanym przez rząd.

– Wiemy, że ta władza próbuje proponować Polakom wielkie, centralne inwestycje, zarządzane z Warszawy, z których niestety – tak jak tutaj w Ostrołęce – nic nie wynika – mówił Rafał Trzaskowski. – PiS w kampanii wyborczej obieca wszystko: obieca przemysł stoczniowy, obieca przemysł obronny, to, że nie będzie zamykać kopalni, a później rzeczywistość wygląda dokładnie tak, jak tutaj w Ostrołęce (…) Rząd powinien jasno odpowiedzieć na pytania, co tutaj będzie, czy ta inwestycja w innej formule będzie tu kontynuowana, czy nie (przypomnijmy, że jest wstępna decyzja o budowie bloku gazowego w Ostrołęce, za ok. 1,5 miesiąca ma dojść do podpisania umowy z wykonawcą – red). Tego będę się domagał jako prezydent Rzeczpospolitej i jeżeli rząd na te pytania nie odpowie, to na pewno my będziemy mieli plan jak to miejsce zagospodarować, żeby służyło przede wszystkim Ostrołęce, polskiej energetyce, ale również żeby przestrzegać tych wszystkich zasad, które są teraz ustalane w Unii Europejskiej.

I to właściwie wszystko, jeśli chodzi o Ostrołękę. Potem były już wątki polityki zagranicznej (wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA) czy kwestia sondaży.

Dodajmy, że na spotkaniu z Rafałem Trzaskowskim obecni byli też zwolennicy Andrzeja Dudy. Nie obyło się bez zgrzytów – ich obecność nie pasowała sztabowcom kandydata z KO. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Hmm

Coś malutko tych zwolennikow

Tak

Mniejszy wstyd.

Stefan

Określenie „chwila czasu” – Panie Redaktorze – jest tak samo logiczne jak cała ta relacja. Pozdrawiam Stafan

Ola

Miejmy nadzieję, że Polacy dokonają mądrego wyboru i Ostrołękę odwiedził prezydent RP od sierpnia. Dość już wstydu

Vincenty

Trzaskowski to jeden wielki wstyd. Koleś nie potrafi się odnaleźć w najprostszych sytuacjach. Gdyby został prezydentem to byłaby katastrofa dla Polski. Już takich dwóch wpadka wypadka było u wladzy

Ola

chociażby jadąc do USA Duda zrobił z siebie błazna. Teraz podpisuje co mi przykaże Kaczyński, a jak prezesa zabraknie znajdzie sobie innego mocodawcę. To marionetka bez własnego zdania. Wyznawcy tego nigdy nie zobaczą

Bywalec

Chyba cię tzw.”czaskowianką” poczęstował, bo „bredzisz jak kowal w malignie”

Policz

Za PIS-u (mimo tylu wydatków) pieniądze są, jak powróci Trzaskowski i jego ekipa, powróci słynne „nie ma i nie będzie”.

PZPR

Za gierka też wszystko było