Radni Ostrołęki z Klubu Prawa i Sprawiedliwości. Zobacz kim są

W ośmioosobowym Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości Rady Miasta Ostrołęki są członkowie partii PiS, jak i osoby bezpartyjne. Tworzy go dwie panie oraz sześciu mężczyzn: Ewa Żebrowska-Rosak, Grażyna Lilla Sosnowska, Ryszard Żukowski, Henryk Gut, Grzegorz Milewski, Jerzy Grabowski, Grzegorz Płocha i Janusz Kotowski. Niżej krótkie charakterystyki.

O radnych miast i gmin można pisać wiele. Są wśród nich doświadczeni samorządowcy i zupełni nowicjusze. Są „bogacze” z dużymi majątkami i skromni mieszkańcy bloków z wielkiej płyty. Są wreszcie zaangażowani społecznicy i tacy, którzy próbują w samorządzie załatwiać swoje interesy.

Radni naszego miasta także stanowią dość ciekawą mozaikę osobowości i postaw. Chcielibyśmy przedstawić sylwetki naszych rajców, ale nie w suchych notach biograficznych, lecz w krótkich swobodnych opisach. Każdy, kto ogląda relacje z sesji, może porównać swoje obserwacje z naszymi. I wcale nie musimy się ze sobą zgadzać. Niżej krótkie charakterystyki.

Ewa Żebrowska-Rosak uchodzi za świetną finansistkę i osobę doskonale orientującą się w sprawach budżetowych i inwestycyjnych. Nie jest jej obca także oświata, gdyż, posiadając tytuł naukowy doktora, pani Ewa jest wykładowcą akademickim. Jako żona wieloletniego dyrektora Wydziału Oświaty w Urzędzie Miasta była pewnie „skazana” na przeżywanie wszystkich radości i trosk związanych choćby z wdrażaniem reformy oświaty.

Bardzo lubiana, zwłaszcza na osiedlu Stacja, od kilku kadencji zasiada w radzie. Wielu mieszkańców wskazuje, że właśnie jej działania i dobra współpraca z byłym prezydentem miasta Januszem Kotowskim sprawiły, iż Stacja przez ostatnie lata mocno się zmieniła. Kilka lat temu wojewoda z PO doprowadził do wygaśnięcia jej mandatu. Uznano, że przeszkadza jej w byciu radną funkcja kierownicza w banku, który wygrał przetarg na czasowe prowadzenie rachunku miasta. Sąd też tak orzekł, choć radna nie podejmowała w tym zakresie żadnych decyzji ani nie uczestniczyła w procedurze przetargowej. Ówczesna Rada Miasta odwoływała się od postanowień sądów niższych instancji, co wiązało się z pewnymi kosztami pokrywanymi z budżetu miasta. Te wydatki, będące zgodną z prawem konsekwencją postępowań sądowych w kolejnych instancjach, budziły wściekłość przeciwników środowiska, które reprezentuje pani Żebrowska-Rosak. Nie przełożyło się to jednak na wynik wyborczy i w ostatnich wyborach pani Ewa otrzymała 438 głosów. Wszyscy, którzy znają zdecydowany charakter radnej, wiedzą, że pani Ewa dla swojej ukochanej Stacji zrobi wszystko, co tylko możliwe.

Grażyna Sosnowska – radna wielu kadencji, mocno związana z osiedlem Wojciechowice, a jeszcze mocniej ze wspólnotami przy ul. Krańcowej. Nawet w dyskusjach o największej od dziesięcioleci inwestycji w naszej części Polski – Elektrowni C, potrafi najpierw widzieć sprawy mieszkańców a potem interesy miasta czy regionu. Wieloletni nauczyciel i zastępca dyrektora w ZS nr 4 w Wojciechowicach. Bezpartyjna. Nie przejawia silnego przywiązania do przynależności partyjnej czy klubowej.

Wcześniej startowała z Naszej Ostrołęki, do obecnej rady weszła z listy Prawa i Sprawiedliwości. Słynie z cierpliwego zabiegania o sprawy mieszkańców swojej dzielnicy. Dzięki jej staraniom i dobrej współpracy z prezydentem ubiegłych kadencji Wojciechowice doczekały się nowych ulic, chodników, skwerów i placów zabaw. Największą inwestycją było jednak uporządkowanie własności, pozyskanie środków i rozpoczęcie przebudowy ulicy Krańcowej prowadzącej do cmentarza, PGO i bloków (został ostatni etap budowy). W ostatnich wyborach otrzymała 255 głosów. Radną Sosnowską wyróżnia humor i pogoda ducha. Niejednokrotnie, nawet pełniących poważne funkcje, dorosłych traktuje z cierpliwością mądrego, doświadczonego pedagoga.

Grzegorz Milewski – radny poprzedniej i obecnej kadencji. Jeden z najbardziej aktywnych radnych, zaangażowany w sprawy społeczne. Otrzymał 374 głosy. Zawsze wspiera rozwój sportu w mieście. Z zawodu egzaminator w WORD, z pasji sportowiec i społecznik.

Znany z łagodnego charakteru w życiu i mało łagodnego na boisku. Każdy, kto grał z nim w piłkę nożną wie, że niezwykle ciężko odebrać mu futbolówkę. Zwłaszcza, że radny ma „solidną” posturę a przez to i odpowiednią „przyczepność” do murawy. Nie zwykł dawać się przesuwać z zajętego na boisku miejsca. Radny Milewski jest bezpartyjny. W 2014 roku startował do rady z Naszej Ostrołęki, obecnie w klubie PiS. Szacunek dla spraw rodziny, wiary, wspólnoty sytuuje go wyraźnie po prawej stronie poglądów społeczno-politycznych. Bardzo uczynny i lubiany przez Ostrołęczan. Niektórzy twierdzą, że zagłosują na Grzegorza nawet gdyby wystartował z komitetu „Nasza Platforma i Sprawiedliwość dla Wszystkich”.

Ryszard Żukowski – radny wielu kadencji (wcześniej także radny wojewódzki), w poprzednich kadencjach przewodniczący komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego, współtwórca Klubu Kina Niezależnego. Wieloletni nauczyciel, pedagog, zastępca kuratora oświaty. W wyborach otrzymał 504 głosy.

Wyjątkowo zaangażowany w przygotowywanie opraw mszy świętych z udziałem samorządowców. Jego wprowadzenia i komentarze liturgiczne zawierają głębokie treści (a napisane są pięknym kaligraficznym pismem). Anonimowi komentatorzy internetowi przypominają mu dawną przynależność do „przewodniej siły narodu”. Nie zauważają przy tym, że od kilkudziesięciu lat radny Żukowski bardzo zdecydowanie i mocno wyznaje wartości chrześcijańskie i prawicowe. Na emeryturze nasz radny jakby wyprzystojniał, w zaangażowaniu na rzecz ostrołęckiej kultury i oświaty nie zwalnia tempa. Zna chyba wszystkie chrześcijańskie pieśni kościelne i ze zdecydowaniem je śpiewa.

Henryk Gut – wieloletni radny, nauczyciel-humanista, współzałożyciel i dyrektor wyjątkowej w naszym regionie szkoły – Liceum Klasycznego im. Jana Pawła ll. W wyborach głosowało na niego 322 osoby.

Związany ze środowiskiem Stowarzyszenia Rodzina Polska i Rodziną Radia Maryja. Cierpliwy wychowawca nie żałujący czasu dla uczniów. Nie ma dla niego wychowanków „straconych”. W Radzie Miasta wspiera sprawy kultury, oświaty, rodziny. Zafascynowany myślą F. Konecznego i prof. P. Jaroszyńskiego. Z cierpliwością tłumaczy zasady cywilizacji łacińskiej nawet tym, którzy mimo dojrzałego wieku, mają trudności z pojmowaniem jakichkolwiek zasad. Abstynent, wciąż aktywny sportowo (wcześniej mocny kolarz i niezły piłkarz). Aktywny radny uczestniczący w wielu spotkaniach i akcjach.

Jerzy Grabowski – kolejny raz w radzie, wcześniej wieloletni przewodniczący RM Ostrołęki, a w dodatku przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta trzecią kadencję. Otrzymał 684 głosy. Działacz Solidarności, kolejarz i miłośnik kolejnictwa.

Z jego inicjatywy, przy współpracy z prezydentem Januszem Kotowskim, powstał na osiedlu Stacja obelisk upamiętniający Kolejarzy-Bohaterów obok zaś „przystanęła” urocza stara kolejka. Własnym staraniem Jerzy Grabowski utworzył w budynku dworca PKP małe muzeum pamiątek kolejarskich. Był też inicjatorem nadania nazwy rondu 100-lecia Odzyskania Niepodległości (znajduje się ono na skrzyżowaniu ulicy Blachnickiego i al. Jana Pawła II). . Syn pana Jerzego, Marcin – również zaangażowany społecznie, obecnie szef ostrołęckiej delegatury Urzędu Wojewódzkiego i radny sejmiku mazowieckiego. Poglądy obaj panowie mają zbieżne – mocno na prawo. Gdy chodzi o futbol – Marcin, świetny piłkarz, dawno przewyższył ojca, swojego najwierniejszego kibica.

Grzegorz Płocha – od 20 lat w samorządzie, przez 11 lat wiceprezydent Ostrołęki odpowiedzialny za sprawy społeczne, sport i kulturę. Wcześniej szef biura poselskiego i dyrektor zakładu leczniczego. Zagłosowało na niego 687 wyborców.

Znany ze szlachetnego charakteru i życzliwości dla ludzi, zwłaszcza najuboższych. Zaangażowany razem z byłym prezydentem Januszem Kotowskim w budownictwo socjalne i pomoc osobom w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Choć łagodnego charakteru (nikt chyba na forum publicznym nie widział pana Grzegorza zdenerwowanego), potrafi celnie i zdecydowanie odpowiedzieć na głupotę czy prowokację. I jego dojrzałe zaangażowane chrześcijaństwo w tym nie przeszkadza. Abstynent, od wielu lat wspiera ruchy i grupy trzeźwościowe. Wszystkie jego dorosłe już dzieci społecznie zaangażowane w służbie harcerskiej w ZHR.

Janusz Kotowski (806 głosów) – w samorządzie od 20 lat. Najpierw przewodniczący rady, potem wicemarszałek Mazowsza, a w latach 2006-2018 prezydent Ostrołęki.

Studiował filozofie, teologię, ekonomię i zarządzanie oraz administrację. W sumie wychodzi dość ciekawe połączenie różnych dziedzin. Ponad 30 lat temu rozpoczął nawet studia seminaryjne, potem zmienił uczelnię i – nie łamiąc żadnych święceń czy ślubów, wybrał świecką drogę życia. Przed prezydenturą wykładowca, dyrektor szkoły społecznej, nauczyciel religii, filozofii i jęz. niemieckiego. Jako nauczyciel religii zawsze uważał, że mądra katecheza może wskazać najgłębszy wymiar i cel życia człowieka, podczas gdy nauki szczegółowe badają wydzielone fragmenty ludzkiej rzeczywistości. I jedno drugiemu nie musi przeszkadzać. Wygrał trzy razy batalię prezydencką. W 2018 roku przegrał mimo pozyskania wielu milionów dotacji unijnych i rządowych. Od przeszło czterech miesięcy bezrobotny, intensywnie szuka pracy. Z dobrym wykształceniem, i z tak dużym doświadczeniem zawodowym, powinno mu się udać. Nie traci pogody ducha. Częściej widać go teraz na osiedlowych spacerach z najmłodszą córką Martynką. Ona przynajmniej ma pewność, że przegrane wybory i bezrobocie ojca mają swoje dobre strony.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
18 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Życzliwy

W nich nadzieja naszego Miasta.

Ręce opadają.

Jesteście lepsi niż paski w TVPiS….. Z tymi opisami to tylko aureolki im założyć i zgłosić do kanonizacji 😉

alek

Wolę takie „paski” z przymrużeniem oka niż nachalną propagandę bez zasad Milicji Obywatelskiej. Tak trzymać:)

zbtender

Rozumiem że twój autorytet medialny to moja-kłalalumpur.pl no i oczywiście stronniczo-obiektywny tefałen

zbtender

Najwspanialszy prezydent !!! Ostrołęka nigdy nie będzie miała lepszego prezydenta, no chyba że Pan Kotowski wystartuje jeszcze w przyszłości i spuści obecne towarzystwo.
Nik tyle nie zrobił dla ostrołęczan i Ostrołęki co Pan Kotowski. Ogromny szacunek i dumą mieć takiego prezydenta !!!

Miś

Popłakałem się
.
.
.
.
.
.
.
.
ze śmiechu

Ubaw po pachy

To i tak nic.
Ja czytając te peany popuściłem….
A już treści o Rosakowej i malowanym Rysiu zrzuciły mnie z fotela na podłogę.
Chyba arcyredaktor dał każdemu z nich wolną rękę i kazał nabazgrać kilka słów o samym sobie.

Gość

Zmień nick na „Bezczel po pachy”. Lepiej pasuje do twoich komentarzy.

Darek

Sorry „ubaw” , ale widać, że nie łapiesz tej konwencji przedstawiania radnych. Odrobina życzliwości i dystansu nie wszystkim jest dostępna. Kup sobie pieluchomajtki, bo redakcja zapowiedziała, że będą dalsze odcinki 😉

Obserwator.

A skąd wiesz że redakcja zapowiedziała cokolwiek ???
To proste. Siedzisz w tej redakcji i piszesz sam sobie komentarze.
A ta konwencja to nic innego jak wzajemne lizanie……….

Darek

Obserwatorze, nie siedzę w redakcji, przeczytałem wstęp i wywnioskowałem, może błędnie, że będzie o radnych miasta, więc spodziewam się dalszego ciągu. Za twoje skojarzenia na temat lizania nie odpowiadam, każdy ma swój poziom.

Jarema

Takie popuszczanie trzeba leczyć. Problem będzie się pogłębiał. Chociaż z drugiej strony może kału nie starczy na otwór paszczowo gębowy i jakieś sensowniejsze komentarze przeczytam.

Nina

Sympatycznie i z dystansem. podoba mi się!

Anna - Kurpiowska Panna

Dzień dobry! 1. Ewa Żebrowska-Rosak, – kobieta i do tańca i do różańca, kobieta z która można konie kraść, (w odróżnieniu do jej męża, z którym ryzykowna byłaby kradzież nawet końskiej podkowy lub gęsiego pióra)… 2. Grażyna Sosnowska – w porzo belferka, merytoryczna i… mimo wieku – urodziwa… 3. Grzegorz Milewski – po dobrej stronie Mocy… 4. Ryszard Żukowski – już dawno zmył hańbę „przewodniej siły narodu”. W nagrodę, Bóg obdarzył go darem młodnienia. Im dalej w lata, tym czuprynka pana Ryszarda, czarniejsza…. (Szkoda tylko, że nie gęściejsza). 5. Henryk Gut – na pierwszy rzut oka – niedostępny i posępny…… Czytaj więcej »

Ugodowy

Zacząłem czytać charakterystyki. Ale już przy pierwszej osobie i sformułowaniu: ” Sąd orzekł swoje….” Dałem sobie spokój z pozostałym tekstem. Życzę powodzenia i więcej obiektywizmu.

do ugodowego

Spokojnie.
Pis wymieni skład sędziowski i ten nowy orzeknie właściwie. A starych sędziów wyśle do Kobyłek bagiennych w delegacje jako „nagrodę”.
„Sąd sądem ale sprawiedliwość (niekoniecznie prawo) musi być po ICH stronie”

Nina

Poszukaj na MO

Trzepak

Jeżeli będzie utrzymywany ten ton charakterystyk w kontekście innych radnych to ja doprawdy nie wiem co wy napiszecie dobrego o Ostrołęce dla wszystkich. Czekam z niecierpliwością.