Radna z odpowiedzią w sprawie budowy stacji telefonii komórkowej na osiedlu

Radna Ewa Żebrowska-Rosak (klub PiS) wystosowała do prezydenta miasta Ostrołęki interpelację w sprawie planowanej budowy stacji bazowej telefonii komórkowej. Ma ona powstać przy ul. Składowej, ale inwestycji nie chcą ostrołęczanie mieszkający nieopodal. Radna otrzymała odpowiedzi na zadane pytania.

Grupa ostrołęczan z osiedla Stacja nie chce budowy niedaleko swoich domów stacji bazowej telefonii komórkowej przy ul. Składowej. Boją się o swoje zdrowie, a także o spadek cen nieruchomości. Uważają, że miasto nie zadbało dostatecznie o ich interes – odstąpiono bowiem od wydania decyzji środowiskowej. Ponadto nie powiadomiono o inwestycji mieszkańców sąsiednich Ław, gm. Rzekuń.

W imieniu mieszkańców w ratuszu zainterweniowała też radna Ewa Żebrowska-Rosak. Napisała interpelację do prezydenta Ostrołęka, w której pytała o decyzję miasta dotyczącą lokalizacji stacji telefonii komórkowej.

Radna otrzymała już odpowiedź. Czego się można z niej dowiedzieć?

Wyjaśniona jest kwestia rezygnacji z oceny oddziaływania na środowisko i uzyskania decyzji środowiskowych:

„Analiza charakterystyki projektu, jego usytuowanie, rodzaj i skala jego możliwości oddziaływania wykazała, że przedsięwzięcie nie należy do kategorii przedsięwzięć mogących zawsze lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko.”

W odpowiedź na interpelację napisano także, że decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji została wydana zgodnie z przepisami prawa.

Odniesiono się również do obaw mieszkańców:

„… na podstawie zebranych dokumentów w przedmiotowej sprawie wynika, iż istota działania stacji bazowej polega na emisji promieniowania elektromagnetycznego na odległość, nie ograniczającej się do działek bezpośrednio przylegających do terenu inwestycji. Zastosowane w stacji bazowej Nr BT12631 urządzenia nadawczo-odbiorcze zamknięte są w obudowach ekranujących, uszczelnionych pod względem elektromagnetycznym, dzięki czemu szkodliwa emisja pola elektromagnetycznego z ich wnętrza jest pomijalna. Kable antenowe (fidery) są ekranowane i odpowiednio uziemiane, dlatego nie stanowią źródła promieniowania.”

„W przypadku omawianej stacji bazowej jedynym źródłem zagrożenia dla środowiska jest emisja pola elektromagnetycznego niejonizującego pochodząca od anten sektorowych i radiolinii (jednak z samej zasady pracy radiolinii – widoczności wzajemnej anten z obu końców radiolinii wynika, iż wiązka o wartościach ponadnormatywnych przebiega ponad miejscami dostępnymi dla ludności). Pola o gęstościach przekraczających dopuszczalne wartości będą występowały na dużych wysokościach i w wolnej przestrzeni i nie będą one stanowiły zagrożenia dla ludzi i środowiska.”

Czy te argumenty przekonają niezadowolonych mieszkańców? Prawdopodobnie ostrołęczanie już je znają, więc sprawa zapewne będzie miała swój ciąg dalszy. Przypomnijmy, że mieszkańcy osiedla Stacja interweniowali u prezydenta, a także w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Napisali też pod koniec marca skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Poniżej pełna odpowiedź na interpelację radnej:

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Brak słów na ciemnogród

Sprawa wydaje się prosta.
Odcinamy buractwo od pradu (promieniowanie) ; wody (promieniowanie z pomp wody) ; zamykamy w klatce faradaya i niech sobie tam żyją w stanie świadomości zwanym „STACJĄ”……tylko niech nie zapomną zniszczyć wszystkie telefony komórkowe które ich zabijają.

Stacyjniak

I dodaj główny argument – chcieliście Kulika to macie !