Promile ich nie zatrzymują. Kierują i są niebezpieczni

Niemal każdego dnia policjanci zatrzymują kierowców – którzy wykazują się skrajną głupotą. Piją, wsiadają za kierownicę i stają się zagrożeniem, nie tylko dla siebie, ale też dla innych.

6 sierpnia, po godzinie 17.00, dyżurny KMP w Ostrołęce otrzymał informację o zdarzeniu drogowym na ul. Hallera w Ostrołęce i kradzieży paliwa z jednej ze stacji paliw. Dość szybko okazało się, że oba zdarzenia dotyczą jednego samochodu i kierowcy.

Policjanci ustalili, że sprawcą był 40-letni mieszkaniec Ostrołęki. To on kierował audi, miał ponad 2 promile alkoholu we krwi, zatankował paliwo na jednej z ostrołęckich stacji paliw, załatwił potrzebę fizjologiczną na dystrybutor i odjechał nie płacąc. Mężczyzna spowodował również kolizję na ul. Hallera i oddalił się z pojazdu. Został szybko zatrzymany przez ostrołęckich policjantów.

7 sierpnia, tuż po godzinie 17.00, policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Nissanem Almera – 44-letniego mieszkańca powiatu makowskiego. W tym przypadku policyjny alkomat wskazał 1,39 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy.

Również w środę – 7 sierpnia, przed godziną 22.00, policjanci skontrolowali motorowerzystę. 34-latek z powiatu ostrołęckiego kierował jednośladem pomimo obowiązującego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. W jego przypadku, wynik badania na zawartość alkoholu w wychuchanym powietrzu to 1,46 mg/l.

Ostrołęccy policjanci przestrzegają przed wsiadaniem za kierownicę po alkoholu. Kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości to ogromne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Kierującym, za popełnienie tego przestępstwa, grozi do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 3 do 15 lat oraz wysoka nawiązka.