Prezydent narzeka na kłopot z naborem fachowców i… zwalnia

Nie jest łatwo znaleźć specjalistów z odpowiednią wiedzą i uprawnieniami chętnych do pracy w Urzędzie Miasta Ostrołęki. To wiadomo nie od dziś. Na problemy kadrowe poskarżył się podczas sesji Rady Miasta z 30 maja prezydent Łukasz Kulik.

Wymiana kadrowa w Urzędzie Miasta Ostrołęki rozpoczęła się już dzień po zaprzysiężeniu nowego prezydenta miasta Łukasza Kulika, kiedy to zwolnił dyrektora OCK Bogdana Piątkowskiego. Jego los podzieliło wiele osób (o czym pisaliśmy TUTAJ).

Oczywiście nikt nie odmawia nowemu prezydentowi prawa wymiany bliskich współpracowników, szefów miejskich spółek czy jednostek. Zmiany kadrowe są jednak głębsze, a skala czystek po wyborach może zaskakiwać.

Dotyczy ona bowiem też i osób niepartyjnych, a posiadających duże doświadczenie. Niektórzy zostali zwolnieni, inni odeszli na emeryturę bądź sami zrezygnowali z pracy w Urzędzie Miasta.

Dodajmy, że tylko w tym tygodniu zwolniono specjalistę ds. organizacyjnych Ostrołęckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Janusza Chojnowskiego (Chojnowski akurat był związany z PiS, a o jego zwolnieniu pisaliśmy TUTAJ), ale też wieloletnią dyrektorkę wydziału komunikacji i transportu Barbarę Jakacką.

Wobec takich roszad kadrowych tylko zaskakiwać mogą słowa prezydenta Łukasza Kulika, który na ostatniej sesji pożalił się radnym, jak to trudno znaleźć wykwalifikowanego pracownika:

– Dzisiaj znalezienie osoby po studiach, która chciałaby przyjść do pracy na stanowisko, posiadałaby wymagane kwalifikacje, a jednocześnie zaakceptowałaby wynagrodzenie, które aktualnie jest w administracji samorządowej, czasem wymaga dużej gimnastyki. Nie ma co się oszukiwać: na stanowiskach specjalistów wynagrodzenia nie są oszałamiające. U nas dyrektor wydziału może maksymalnie dostać 5 tys. brutto. Uważam, że powinny być zdecydowanie inne wynagrodzenia, ale to nie zależy ode mnie. 5 tys. zł brutto dla człowieka, który 20 lat pracował przy jakichś decyzjach środowiskowych, tak jak teraz mamy w budownictwie, gdzie jest ochrona środowiska, RDOŚ, WIOŚ i wszyscy święci. Po studiach osobę, która będzie miała takie kwalifikacje, co najmniej 5 lat doświadczenia, z taką pensją ciężko nam będzie przekonać, żeby do nas przyszła i pracowała. Ona w prywatnej firmie, przy takim poziomie wiedzy, dostanie, powiedzmy, cztery razy tyle w Warszawie.

A sytuacja kadrowa w ratuszu może być jeszcze mniej wesoła. Jak powiedział prezydent, 26 urzędników (ok. 10 proc. kadry) będzie miało prawo przejść na emeryturę (większość już 29 lipca). W głównej mierze to doświadczeni specjaliści. I ktoś będzie musiał ich zastąpić.

najnowszy najstarszy oceniany
Ostr
Gość
Ostr

Motanie ludziom w głowach. Prezydent na siłę chce pokazać jak to szuka prawdziwych fachowców bez znajomości, A prawda niestety nie wygląda tak kolorowo.

Edek.
Gość
Edek.

Jaza czasów poprzedniego prezydenta nie znalazł bym pracy w ratuszu do zamiatania chodnikówNiech mi ktospowie ze nie było układów..Teraz wruciiła normalność.

ossa
Gość
ossa

Mam nadzieje, że jak kiedyś przyjdzie nowy prezydent to w ramach sprawiedliwości zwolni wszytskich zatrudnionych przez KULIKA.

Czy tu ktoś myśli ????
Gość
Czy tu ktoś myśli ????

Dla rozumiejących „inaczej” wyjaśnię…
Będąc właścicielem (prezydentem) firmy w sytuacji odejścia dobrego pracownika na emeryturę nie czekam na dzień odejścia tylko wcześniej zatrudniam dwóch potencjalnych następców…. (powstają 3 chwilowe etaty na jedno stanowisko)
Istnieje dość wysokie prawdopodobieństwo że choć jeden z nich będzie godnym następcą….
W dniu odejścia „emeryta” słabszy kandydat odchodzi i zostaje 1 etat z pracownikiem zaawansowanie wdrożonym.
Jeśli nadal ktoś nie rozumie to proszę o zapytania na PW (dokonam prezentacji obrazkowej )

mikrosoft_guugel
Gość
mikrosoft_guugel

człowieku nikt tak nie robi tak się za komuny robiło, obednie stary pracownik odchodzi na emeryture i na jego miejsce przychodzi nowy i oczekiwany jest poziom dosciadczenia i wiedzy jak tego emeryta, tak jest na całym świecie oprócz komunustycznego bloku wshodzniego

Czy tu ktoś myśli ????
Gość
Czy tu ktoś myśli ????

Natomiast zwolnienia dotyczą głównie „łazarzy”
Łazarz—– łazi po korytarzach urzędu bez celu, zagląda do gabinetów dezorganizując pracę i co najgorsze zarabia więcej niż pięcioosobowy wydział (twór dziwny powstały w okresie ostatnich 12 lat w Ostrołęce)
Niektórzy z „łazarzy” twierdzą że stanowisko należy im się dożywotnio.

Lodzia
Gość
Lodzia

Nie dorabiaj ideologii tam gdzie jej nie ma. Ogrodnik jest po prostu msciwy i tyle.

dpm
Gość
dpm

Po prostu wygrał wybory i dokonuje zmian. Nie ma w tym ani nic złego, ani nic nadzwyczajnego. Ma takie prawo.

NIE
Gość
NIE

ty chyba chory jestes człowieku z nienawisci?

tosia
Gość
tosia

W różny sposób zwolnił około 100 ludzi
I zwalnia dalej,
A mówi o zatrudnianiu ?

Bo lewacy używają tych słów co my a rozumieją to odwrotnie.
Przykłady :
– rodzina
– małżeństwo
– tolerancja
– szacunek dla ludzi
– człowiek
– nie kraść
– rządzenie bez układów
– zatrudnianie 🙂 🙂 🙂

Tylko sobie myślę czy to jest robione z rozmysłem czy to po prostu taka choroba umysłowa.

do tosi
Gość
do tosi

Tosia ale poleciałaś z tą setką zwolnionych. Koleżanka w przedszkolu Ci podała taką liczbę ?
Wracaj do zabawek i nie wtrącaj się gdy dorośli rozmawiają.

NIE
Gość
NIE

a co myslisz inaczej, taka jest prawda, abędzie jeszcze gorsza

tosia
Gość
tosia

Fajnie, że miałeś uwagę tylko co do liczby zwolnionych.
Rozumiem, że z resztą się zgadzasz,

Myślę, że co najmniej 100 zwolnionych. Oczywiście trzeba liczyć wszystkich i tych, których pan prezydent „poprosił” żeby się zwolnili bo,,..,, i tego pana, który nie wytrzymał sytuacji,…i tych którzy osiągneli wiek emerytalny i chcieli pracować , a nie mogą….. i czystki w spółkach miejskich, Myślę że spokojnie wyjdzie więcej niż 100 ludzi.
A prawda wspomniałeś o przedszkolach. Od września tam też będą zwolnienia i w szkołach bo ponoć Kotowski na zatrudniał tam byle kogo i też trzeba „zatrudniać” po lewacku.