Postanowili, że „go przejadą”. Zabili Błażeja C. Prokuratura z Ostrołęki zakończyła śledztwo

Wstrząsające ustalenia służb odnośnie śmiertelnego potrącenia, do której doszło w lipcu 2019 roku w Czerwonce Szlacheckiej, pow. makowski. To miało być planowane zabójstwo. Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce zakończyła śledztwo prowadzone przeciwko Adrianowi C. (25 l.), Piotrowi Ż. (30 l.) oraz Szymonowi N. (26 l.).

„Adrian C. i Piotr Ż. zostali oskarżeni o popełnienie zbrodni zabójstwa Błażeja C., której dokonali poprzez celowe uderzenie samochodem poruszającym się z nadmierną prędkością w ofiarę poruszającą się rowerem. Akt oskarżenia przeciwko mężczyznom został skierowany do Sądu Okręgowego w Ostrołęce II Wydział Karny. Oskarżenie zostało oparte na materiale dowodowym zgromadzonym w toku śledztwa, z którego wynika, że sprawcy bardzo szczegółowo zaplanowali zabójstwo Błażeja C.” – informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

Chodzi o wydarzenia z 24 lipca 2019 r. Około godz. 9.30 na Policję w Makowie Mazowieckim zgłoszono wypadek. Doszło do niego we wsi Czerwonka Szlachecka. Ktoś potrącił jadącego rowerem 67-letniego Błażeja C., a potem uciekł z miejsca zdarzenia. Rannego, nieprzytomnego rowerzystę zabrano do Szpitala w Makowie Mazowieckim. Obrażenia były poważne. Ponad tydzień później, 3 sierpnia, Błażej C. zmarł.

„Początkowo śledztwo prowadzone było w kierunku wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. W związku z wątpliwościami co do przyczyn i przebiegu wypadku drogowego, policja i prokuratura pojęła intensywne czynności operacyjno–śledcze.”

I te przyniosły efekt. Ustalenia służb są wstrząsające:

„W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że w lipcu 2019 r. Adrian C. i Piotr Ż. postanowili pozbawić życia Błażeja C., który był kuzynem Adriana C. i ustanowił go jedynym spadkobiercą swego pokaźnego majątku. Sprawcy potrzebowali środków finansowych na prowadzenie działalności gospodarczej, zaś Adrian C. na pokrycie długów.

Początkowo Piotr Ż. nakłaniał kolegę Szymona N., by ten pomógł mu w zabójstwie Błażeja C. Szymon N. odmówił. Wtedy Adrian C. i Piotr Ż. uznali, że sami zabiją Błażeja C.

Realizując swój przestępczy zamiar, postanowili, że zakupią samochód, którym celowo spowodują wypadek drogowy, tj. „przejadą” Błażeja C., a samochód porzucą w lesie. Samochód marki Audi kupili w Różanie na fałszywe dane osobowe „Jana Kowalskiego”, a podpis na umowie zakupu sfałszował Piotr Ż.

Sprawcy ustalili, że Piotr Ż. będzie kierować samochodem i to on potrąci Błażeja C. W dniu 24 lipca 2019 r. w godzinach porannych Piotr Ż. pojechał do miejsca zamieszkania pokrzywdzonego i obserwował go. Błażej C. wsiadł na rower i wyjechał z posesji.

Kiedy mężczyzna jechał drogą asfaltową, Piotr Ż. ruszył za nim. W pewnej chwili przyspieszył i uderzył Błażeja C. prawą stroną pojazdu w tył roweru. Na skutek zderzenia Błażej C. uderzył w przydrożne drzewo, a następnie wpadł do rowu. Kierowca Audi zbiegł z miejsca zdarzenia, w lesie porzucił samochód, który się zakopał.

Zadzwonił do Adriana C., by przyjechał po niego. Wysłał mu tzw. pinezkę lokalizacyjną. Po upływie około pół godziny Arian C. przyjechał i mężczyźni odjechali w kierunku Ostrołęki. Zamierzali przetransportować porzucony samochód Audi. Udali się do Szymona N. Przekazali mu informacje o całym zdarzeniu, że „już po wszystkim”.

Szymon N. pomógł sprawcom zabójstwa, udał się w miejsce porzucenia Audi, które wskazał mu Piotr Ż. Sam nie odnalazł auta. Piotr Ż. razem z Szymonem N. pojechali razem, odnaleźli auto. Próby przetransportowania auta okazały się bezskuteczne. Mężczyźni chcąc zatrzeć ślady zabójstwa uszkodzili karoserię samochodu, wybili szyby oraz zabrali tablicę rejestracyjną, kołpaki i koło dojazdowe.”

Postawiono im już zarzuty. Adrian C. i Piotr Ż. zostali oskarżeni o zabójstwo Błażeja C., oprócz tego Piotra Ż. oskarżono o nakłanianie do zbrodni zabójstwa oraz sfałszowanie dokumentów. Szymon N. usłyszał natomiast zarzuty o utrudnianie prowadzenia śledztwa.

Sprawcom zabójstwa grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności oraz pozbawienie praw publicznych, sprawcy utrudniania prowadzenia postępowania – kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Przez cały okres trwania śledztwa wobec Adriana C. i Piotra Ż. stosowany był środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Fot. Pixabay