Porażka prezydenta Kulika. Nie przekonał radnych do zmian w budżecie

Porządki w budżecie miasta na 2019 rok były przedmiotem obrad sesji Rady Miasta w środę 20 listopada. Do wprowadzenia zmian prezydentowi Ostrołęki Łukaszowi Kulikowi nie udało się jednak przekonać większości radnych.

Dyskusja nad proponowanymi zmianami w budżecie i prognozie finansowej na kolejne lata była – co przecież nie jest zasadą podczas obrad samorządu tej kadencji – wyważona, spokojna i merytoryczna.

Prezydent Łukasz Kulik nie przekonał jednak radnych co do zasadności wprowadzenia zmian. A chodziło w nich m.in. o przesunięcie dofinansowań z zewnątrz na inwestycje, które nie zostały zrealizowane w 2019 roku (pieniądze nie byłyby utracone, a przeszłyby na 2020 rok), a także o wstrzymanie niektórych zadań.

Radni trochę pytań do prezydenta mieli. Mariusz Popielarz (KO) chciał wiedzieć, czemu w przypadku wielu inwestycji z dofinansowaniem zewnętrznym miasto nie ogłosiło nawet przetargów. Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik objaśnił każdy przypadek, dodając na koniec, że główną przeszkodą były braki w kasie miasta na ostrołęcką oświatę.

Większość pytań dotyczyła jednak listy wstrzymanych inwestycji. Mowa o remoncie Urzędu Stanu Cywilnego i Galerii Ostrołęka, Miejskim Systemie Informacji, przebudowie ul. Rejtana, budowie i modernizacji małej infrastruktury na szlaku wodnym Pisa-Narew. Radni chcieli wiedzieć, czy miasto z nich rezygnuje?

Prezydent odpowiadał, że nie. Tyle że (jak mówił zapytany o stworzenie Miejskiego Systemu Informacji):

To nie Monte Carlo, a Ostrołęka, musimy oszczędzać.

I tak na przykład, projekt związany z nabrzeżem Narwi miasto chce realizować wspólnie z Wodami Polskimi, etapami. A temat przebudowy Rejtana ma także powrócić – jeśli pojawią się wolne środki pod koniec roku. Na nie liczy Łukasz Kulik.

– Jeśli są wolne środki, to oświata czy inne obszary je pochłaniają. Życzę jednak panu prezydentowi i nam wszystkim, żeby faktycznie te wolne środki na nowe inwestycje, czy te, które wykreślamy, się znalazły – spuentował ten wątek, już pod koniec dyskusji, radny Janusz Kotowski (PiS), któremu – jako byłemu prezydentowi – wiedzy w tej kwestii nie można odmówić.

Niczego jednak nie wykreślono, bo – jak pisaliśmy na wstępie – radni nie zgodzili się na propozycje prezydenta. Wyniki głosowania były następujące:

  • zmiany w budżecie 2019 – za 11, przeciw 12
  • zmiany w prognozie finansowej – za 9, przeciw 12, wstrzymały się 2 osoby
najnowszy najstarszy oceniany
Maksi
Gość
Maksi

Kulik kończ i oszczędź nam wstydu. A i nie zapomnij o swoim wice!!!!!

Interesant
Gość
Interesant

Beznadziejni radni. Nie rozumieją istoty ekonomii i zarządzania nijakim budżetem. Zamiast negować powiedzieć jak usprawnić. Radny radzi, pomaga, podpowiada,szuka rozwiązań a nie tylko obuchem w łeb. Opozycja nie tylko punktuje ale ma też rizwiązania. To można było zobaczyć ostatnio w sejmie.(konfederacja, lewica..

Maksi
Gość
Maksi

Ojej, co tak rozpaczasz. Radni to radni, wybrałeś chłopaka z ogrodniczego to masz. Niech się stara jak potrafi, a że nic nie potrafi to wasz problem.

Interesant
Gość
Interesant

Nikt nie rozpacza! Ubolewamy nad postępowaniem radnych. Zacietrzewieni w swoich osądach a nie rozsądni. Radny powinien być odpowiedzialny. Ciekawe jak prowadzą swoje biznesy. Też tak bez ekonomii i rachunkowości? Bilansują się im?

Olo
Gość
Olo

Radni ratują co mogą, Kulik rozwala czego się dotknie. Miasto straciło 5 lat i to lat rzadu PiS, które mogły być czasem rozwoju.

Interesant
Gość
Interesant

A 12 lat?