Ponad 7,5 mln zł na oświatę w Ostrołęce. Będzie na wypłaty

Ponad 7,5 mln zł na oświatę publiczną i niepubliczną w Ostrołęce – decyzję o przekazaniu takich pieniędzy podjęli radni na sesji z 28 listopada, przychylając się do propozycji prezydenta Ostrołęki.

Autopoprawka prezydenta w tej sprawie była – jak mówił Łukasz Kulik – przygotowywana do godzin wieczornych dzień przed sesją. Dlatego radni dość obszerny materiał dostali przed obradami.

Jak tłumaczył prezydent Ostrołęki, ta zmiana „załatwia kwestię wynagrodzeń w szkołach publicznych i niepublicznych za cały grudzień”. 7,5 mln zł znaleziono dzięki ponadplanowym dochodom, przesunięciom inwestycji, różnym oszczędnościom.

– To oczywiste, że w końcówce roku tych zmian jest sporo, choć pamiętam, że były kiedyś wielkie zastrzeżenia, że zgłaszane są autopoprawki i to duże – przypomniał radny Janusz Kotowski (Prawo i Sprawiedliwość).

Jedynie smutne są te zdjęte inwestycje (radny mówił m.in. o chodniku przy ul. Starowiejskiej czy ul. Rejtana – red.). Oczywiście niektóre były tylko zapisami w budżecie z niewielkimi środkami i z poszukiwaniem ewentualnych środków zewnętrznych.

Radny Mariusz Popielarz (Koalicja Obywatelska) miał pretensje do prezydenta, że do uchwały zakładającej zastrzyk gotówki dla oświaty Łukasz Kulik dodał niektóre zapisy, które zostały odrzucone podczas nadzwyczajnej sesji z 20 listopada (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Chodziło mu o przesunięcie pieniędzy na inwestycje, które nie zostały zrealizowane w 2019 roku (m.in. zakup nowych autobusów MZK czy projekt Multicentrum na osiedlu Stacja).

– Mam wrażenie, że to jest nieuczciwe. Dzisiaj stawia się nas w sytuacji, że nie będzie pieniędzy na oświatę, jeśli łącznie wszystkiego nie przyjmiemy panu prezydentowi.

Tym bardziej, że robi się to w ostatniej chwili.

Zastępca skarbnika miasta Mariusz Plewko tłumaczył, że poszukiwanie pieniędzy na oświatę w Ostrołęce trwało do ostatniej chwili. Prezydent z kolei dodał, że przesunięcia pieniędzy z inwestycji na następny rok wynikają z konieczności uporządkowania budżetu w 2019 roku.

– Ma pan rację, że to może troszkę wyglądać, jak taka ekwilibrystka polityczna, natomiast proszę nie dopatrywać się w tym złośliwości – tłumaczył prezydent Kulik. – Cenię naprawdę te głosowania, w których państwo jesteście przeciw, bo na 95% rzeczy, które odrzuciliście, znaleźliśmy inne rozwiązania pozwalające nam iść naprzód.

Dla mnie te głosowania przeciw są nawet motywujące dodatkowo.

Głos w tej sprawie zabrał też radny Jerzy Grabowski (PiS):

– Rzesza pracowników oświaty oczekuje od nas decyzji, że te pieniądze zostaną im wypłacone. To im się po prostu należy.

Panie rany, jak by pan się dowiedział dziś, za godzinę, że marszałek nie zapłaci panu za grudzień, co by pan wtedy powiedział? – zapytał Popielarza, dyrektora delegatury Urzędu Marszałkowskiego w Ostrołęce.

Ostatecznie radni zagłosowali za zmianami w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej.

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek z komentarzem
7 Autorzy komentarzy
zosiaNinaEmilKosWera Autorzy ostatnich komentarzy
najnowszy najstarszy oceniany
Wera
Gość
Wera

Oczywiście , że Kulik połączył sprawy odrzucone poprzednio przez radnych ze sprawami oświatowymi , radni Popielarz i Kotowski jasno to wypunktowali

Max
Gość
Max

Ale przy tym potrafili nie przeszkadzać by kasa poszła do oświaty . Na pewno to zauważyłaś

Wera
Gość
Wera

Zauważyłam i szanuję takie postępowanie, co nie wyklucza by pokazywać , że Kulik mota

Kos
Gość
Kos

To dopiero początki ogrodniczych problemów. Zobaczycie co będzie w następnych miesiącach. Strach się bać.

Emil
Gość
Emil

On sam jest jednym wielkim problemem. Ale już cześć jego wyborców pluje sobie w brodę

Nina
Gość
Nina

Pan Grabowski dał się nabrać Kulikowi, prezydent musi przekazać pieniądze do szkół, dostaje rządową dotacje, a resztę można było dorzucić bez niszczenia inwestycji np. ulicy Rejtana

zosia
Gość
zosia

do Wery – wstrzymali się przecież