Pogotowie dla Zwierząt: jest wyrok w sprawie zabicia psa w Złotej Górze

O tym bulwersującym zdarzeniu było głośno kilka miesięcy temu. W czerwcu 68-letni mężczyzna powiesił psa w Złotej Górze, gm. Łyse. Jak donosi Pogotowie dla Zwierząt Sąd Rejonowy w Ostrołęce wydał wyrok w tej sprawie.

Wyrok miał zapaść we wtorek 3 września. Pogotowie dla Zwierząt, które interweniowało w tej sprawie, pisze na Facebooku, że Sąd Rejonowy skazał „68-letniego Mieczysława Ch. z gminy Łyse za to, iż powiesił na łańcuchu psa sąsiada.”

„Mężczyzna otrzymał karę roku pozbawienia wolności oraz zakaz posiadania zwierząt. Musi zapłacić również 15 tys. zł. kosztów oraz nawiązki na ratowanie zwierząt.”

Wyrok nie jest prawomocny.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 12 czerwca 2019 roku w miejscowości Złota Góra gm. Łyse. Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce, która sformułowała akt oskarżenia, informowała w komunikacie:

„Tego dnia, około godziny 17.00, Mieczysław Ch. przyjechał na swoją posesję, gdzie hodował kury. Po wejściu na jej teren wypuścił drób z kurnika. Po chwili na podwórko wbiegł pies sąsiada rasy beagle i zaczął ganiać kury.

Podejrzany złapał psa, zaniósł go do pomieszczenia gospodarczego, gdzie zapiął psu na szyi łańcuch, którego drugi koniec przymocował do uchwytu w ścianie w taki sposób, że pies dotykał posadzki jedynie tylnymi łapami. W wyniku powieszenia doprowadził do uduszenia psa.”

Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Tłumaczył się tym, że pies zagryzł mu wcześniej siedem kur, a właściciel zwierzęcia nie reagował na jego upomnienia. Tego dnia pies także miał wbiec na jego posesję i ganiać kury Mieczysława Ch.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Fryt5

Sprawiedliwy wyrok i w miarę szybko zapadł

Obrońca ludzi i zwierząt

Szkoda, że sąsiad zignorował wielokrotnie uwagi Pana Mieczysława. W przeciwnym razie nie doszłoby do tragedii…
Pan Mieczysław to bardzo uczciwy człowiek, przez całe swoje życie ciężko pracował, wychował dzieci na uczciwych, pracowitych ludzi …proszę się nie załamywać wyrokiem. . Zycie toczy sie dalej.
Wszyscy wiedzą ile Pan już się wycierpiał z powodu swoich ” sąsiadów „

Obrońca ludzi i zwierząt

A co z poduszonymi kurkami? Ich życie nic nie było warte…A co z setkami tysięcy krów zamykanych w chlewach i nie widzących światła dziennego , stojących bez ruchu z obolalymi stawami? Co z końmi jadącym w ciezarowkach rzeź?
Czy w tym. swiecie tylko.pieski są dotknięte szczególną ochrona ?
Sąsiedzi aczkolwiek „chrześcijanie” w najgorszych sytuacjach powinni sobie wybaczać, bo i jedna i druga strona nie jest bez winy…