Podatek od nieruchomości (na razie) bez zmian. Prezydent wycofał projekt uchwały

Podatek od nieruchomości w Ostrołęce nie wzrośnie – przynajmniej na razie – tak jak to chciał prezydent miasta Łukasz Kulik. Po dyskusji na ten temat na sesji Rady Miasta z 28 listopada postanowił jednak wycofać projekt uchwały z obrad. Teraz ma zamiar przeprowadzić konsultacje społeczne.

Podatku od nieruchomości przez lata w Ostrołęce praktycznie nie podwyższano. Dzięki takiej polityce samorządu udawało się przyciągnąć do miasta wiele przedsiębiorstw.

Prezydent Łukasz Kulik – jak sam przyznał na sesji – opowiadał się za niepodnoszeniem podatków. Dlaczego zatem zaproponował tę niepopularną zmianę?

Wszystko po to, aby znaleźć pieniądze na inne wydatki, takie jak wynagrodzenia (ze względu na wzrost płacy minimalnej), wykup obligacji, oświatę, wkład własny do inwestycji. Trzeba było wziąć też pod uwagę fakt, że zmniejszą się w 2020 roku niektóre dochody miasta.

Zyski z podwyżki podatku od nieruchomości wyniosłyby ok. 4 mln zł rocznie.

– Tak naprawdę prędzej czy później będziemy musieli przed tym wyzwaniem stanąć – rozpoczął dyskusję radny Paweł Niewiadomski (Nasza Ostrołęka). – Za dwa lata mamy 10 mln zł obligacji do spłaty, z czegoś to trzeba będzie spłacić.

Jeśli państwo podejmiecie decyzję o niepodnoszeniu podatków, to trzeba będzie pieniądze z czegoś obciąć – mówił z kolei sam prezydent, dodając, że ma przygotowanych kilka scenariuszy.

Radni potwierdzali, że jest to trudna decyzja, nieakceptowana przez mieszkańców. Wielu podkreślało też, że sytuacja budżetu miasta nie jest wesoła. Przed czarnowidztwem przestrzegał jednak radny Janusz Kotowski (Prawo i Sprawiedliwość).

Za parę lat będziemy mieli potężnie większe wpływy podatkowe – mówił, mając na myśli ukończoną budowę elektrowni. – Ostrołęka ma jakąś przyszłość.

Podczas sesji mówiono też o skutkach dla budżetu miasta z podniesienia płacy minimalnej czy też tych wynikających z reformy oświaty.

– Podniesienie płacy minimalnej służy najuboższym, tym, którzy najmniej zarabiają – przypomniał Janusz Kotowski. – Jeśli mielibyśmy sprowadzać naszą dyskusję podatkową do tego, że przez ten, przez niektórych tutaj uznawany pewnie za fatalny rząd, mieszkańcom zostaje więcej w portfelach, to, drodzy państwo, do czego dojdziemy?

A o reformie oświaty mówił:

– Problem nie leży tylko w reformie, ale w całym systemie. To nic nowego, od lat się tym zmierzamy.

Inaczej pan prezydent tego teraz doświadcza, inaczej się dyskutuje o tym z pozycji radnego. To pokazuje, że rola prezydenta wcale nie jest łatwa.

Podczas obrad padła propozycja – ze strony praktycznie każdego z radnych – aby przedyskutować sprawę m.in. na komisjach, na spotkaniach z radami osiedli, przedstawicielami spółdzielni, ostrołęczanami. Do tego przychylił się prezydent i wycofał projekt uchwały z sesji. Choć właściwie takie spotkania informacyjne można było przeprowadzić zanim w ogóle zaproponował Radzie Miasta podwyższenie podatku.

Czekamy zatem teraz na szerokie konsultacje z mieszkańcami Ostrołęki.

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najciekawszy wątek z komentarzem
5 Autorzy komentarzy
patrzący spokojnieluzikWeraMaxJan Autorzy ostatnich komentarzy
najnowszy najstarszy oceniany
Jan
Gość
Jan

Kaszana powinien być pierwszym konsultantem

luzik
Gość
luzik

takie głupoty nie interesują Kaszany On ładuje kieszenie – to jego czas

Max
Gość
Max

Założę się, że nie będzie poważnych konsultacji, tylko szybko zwołana nadzwyczajna sesja i próba wrzutki podwyżki podatków . Przypatrujemy się , których radnych prezydent rozmiękczy

Wera
Gość
Wera

Pan Kotowski słusznie przypomniał , polski rząd przez podniesienie płacy minimalnej po prostu pomaga najuboższym. Jeśli Kulik i jego koalicja chce to zabrać – to świństwo . Radni nie pozwólcie

patrzący spokojnie
Gość
patrzący spokojnie

Nic już dobrego w Ostrołęce pod władzą Kulika się nie wydarzy. Pytanie jest tylko takie czy zniszczą wszystko. Już dzisiaj trzeba myśleć o przyszłości. Pogódźmy się, że przez 4 lata nic tu u nas nie powstanie. Bedzie tylko zdejmowanie i nakładanie opłat. To jedyne wystarczy na intelektualny wysiłek władzy naszej lokalnej