Piją, biją, grożą… Jeden groził podpaleniem, drugi śmiercią

Podczas minionego weekendu policjanci zatrzymali dwóch pijanych mężczyzn, którzy grozili swoim rodzinom pozbawieniem życia. Jeden miał zakaz zbliżania się do członków swojej rodziny na odległość nie mniejszą niż 100 metrów – został zatrzymany przez policjantów po pościgu. Drugi natomiast wyjął podczas kłótni zapalniczkę i straszył kobietę, że podpali dom, w którym znajdowały się dzieci.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce późnym wieczorem 21 sierpnia. Wtedy to dyżurny ostrołęckich policjantów odebrał zgłoszenie z terenu naszego powiatu dotyczące awantury domowej, podczas której kobieta została pobita przez męża. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z Komisariatu Policji w Myszyńcu, którzy potwierdzili zgłoszenie.

Na miejscu zastali oni roztrzęsioną kobietę i pijanego agresywnego mężczyznę. Zgłaszająca oświadczyła, że podczas awantury została pobita przez męża, który uderzył również nastoletniego ich syna. Ponadto agresor w pewnym momencie w trakcie kłótni wyjął zapalniczkę i straszył, że podpali dom. W środku oprócz kobiety i nastoletniego syna przebywało również dwoje dzieci w wieku 11 i 12 lat.

Agresorem był 39-latek. Mundurowi założyli mu kajdanki i przewieźli do ostrołęckiej komendy. Alkomat wykazał w jego organizmie prawie 3 promile alkoholu.

Kolejna sytuacja miała miejsce w niedzielę o godzinie 2 w nocy. W tym przypadku zaniepokojona kobieta zawiadomiła, że przed balkonem jej domu stoi jej mąż i krzycząc grozi jej pozbawieniem życia. W tym przypadku w środku domu znajdowało się 4-letnie dziecko.  

Jednak to nie wszystko, agresor w ogóle nie powinien zbliżać się do domu, ponieważ posiada  orzeczony sądowy zakaz zbliżania na odległość nie mniejszą niż 100 metrów.

Po kilku minutach na miejscu byli już policjanci z posterunku policji w Baranowie. Na ich widok mężczyzna rzucił się do ucieczki, jednak po krótkim pościgu został zatrzymany i obezwładniony. 36-letni agresor był pijany, przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało w jego organizmie prawie 2,5 promila alkoholu.

Obydwaj mężczyźni w kajdankach zostali przewiezieni do ostrołęckiej komendy i osadzeni w policyjnej celi.

Przypominamy, że policjanci zawsze będą stali po stronie ofiar przemocy domowej. Apelujemy o zgłaszanie takich sytuacji, a nie ,,zamiatania sprawy pod dywan”. Jednym telefonem możemy przerwać dramat, który tkwi w danej rodzinie od wielu lat. Każdy z nas ma prawo czuć się bezpiecznie, szczególnie w swoim miejscu zamieszkania. Jeżeli widzimy, czy też słyszymy, że u naszych sąsiadów dzieję się coś złego zareagujmy, nie czekajmy aż zrobi to za nas ktoś inny, lub dojdzie do tragedii – apeluje podkom. Tomasz Żerański, oficer prasowy KMP Ostrołęka.