Peter Kaflik pokonał raka. „Na choroby pracujemy sami. Psychika odgrywa w tym szaloną rolę”

Gościem biblioteki w Ostrołęce w czwartek 29 sierpnia był Peter Kaflik. Tematem spotkania nie była jednak literatura piękna czy podróżnicza, a… zagadnienia medyczne. Peter Kaflik jest autorem książki „Rak. Usuwaj przyczyny, skutki ustąpią”, napisanej na podstawie własnego życia.

Peter (a właściwie Piotr) Kaflik mieszka od lat w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, mieszkał i pracował w swoim życiu także w Ostrołęce. Swoją opowieść rozpoczął od reakcji na diagnozę: ma pan raka.

– Człowiek nieruchomieje i nie bardzo wie, co się z nim dzieje. Czujemy się jedną nogą w tamtym świecie, a drugą jeszcze chodzimy, choć już wiemy, że ten świat do nas nie należy.

Rak jako choroba święci swoje tryumfy. Lekarze na całym świecie alarmują, że zachorowania na raka będą wzrastać w katastrofalnym tempie.

Peter Kaflik mówił, że nowotwór to po części choroba cywilizacyjna.

– Jeśli wyeliminowałoby się technologię, spaliny i tak dalej, można byłoby mówić o tym, że raka można byłoby opanować. Żaden rząd nie zgodzi się na odstąpienie od nowych technologii. Dlatego trzeba przyjąć to do wiadomości i wiedzieć, co nas czeka.

Peter Kaflik miał raka pęcherza, przeszedł dwie operacje, chemioterapię. Nowotwór jednak wrócił.

Moje ciało i psychika były w rozsypce. I dlatego dostaje się raka.

Udało się jednak zwyciężyć chorobę. Jak mówił gość biblioteki, on i jego żona nie chorują od kilkunastu lat.

My na choroby pracujemy wiele lat sami. I one kiedyś się ujawniają. Dlaczego i jak piszę w książce. Psychika odgrywa w tym szaloną rolę

Jak mówił Peter Kaflik, książkę napisał z myślą o ludziach chorujących na raka. Zawiera ona też sporo porad, jak ustrzec się najgorszego zdaniem autora.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
vcvcx

jak np miesięczne dziecko na raka pracuje latami ? zycze Panu zdrowia, i chorym wyzdrowienia, ale rak to niewyjasnione zjawisko.