Otwarcie targowiska w Ostrołęce: miasto odpowiada w sprawie liczby klientów

Podczas otwarcia targowiska w Ostrołęce było sporo klientów. Na rynku wiele osób nie zachowało odpowiedniego dystansu, który powinien być przestrzegany ze względu na zagrożenie epidemią koronawirusa. O problem zapytaliśmy Urząd Miasta Ostrołęki.

Targowisko w Ostrołęce otwarto 5 maja. Momentami na rynku było sporo klientów – ponieważ wejście jest tylko z jednej strony, było wówczas tam tłoczno, co widać na zrobionych przez nas zdjęciach. Nie było wtedy mowy o zachowaniu dystansu wymaganego względami bezpieczeństwa.

Wielu klientów – już przy stoiskach – nie przestrzegało zasad o odpowiednim odstępie od kolejnej osoby (nie mówiąc już o nieprawidłowym noszeniu maseczek – takich przypadków również było sporo).

Chcieliśmy się dowiedzieć, czemu miasto nie wprowadziło dodatkowego limitu klientów na targowisku, co być może pozwoliłoby uniknąć niektórych sytuacji, o których pisaliśmy powyżej.

Odpowiedzi w tej sprawie udzielił nam kierownik biura prasowego Urzędu Miasta Ostrołęki Piotr Potulski:

– Zgodnie z wytycznymi rządu „na terenie targowiska czy bazaru może przebywać maksymalnie tyle osób, ile wynosi liczba punktów handlowych pomnożona przez 4”. Jeśli więc na osiedlowym bazarze jest 20 takich punktów, to na jego terenie może przebywać w jednym momencie maksymalnie 80 klientów. Nie wliczamy w tę liczbę obsługi stoisk – informuje Piotr Potulski.

Pierwszego dnia było czynnych około 95 punktów handlowych, zatem na targowisku mogło przebywać aż ok. 380 klientów. W kolejnych dniach targowych, jak informuje miasto, było ok. 180 punktów handlowych.

Administratorzy targowiska kontrolowali liczebność osób przebywających na targowisku i nawet w szczytowym momencie podczas dni targowych liczba obecnych na terenie obiektu osób była poniżej dozwolonego górnego limitu – dodaje kierownik biura prasowego ratusza.

A tak było podczas otwarcia targowiska: