Oszustwo „na córkę” i „na wypadek” w Wykrocie. Kobieta straciła 170 tys. zł

Do oszustwa metodą na „córkę” doszło w 30 września w miejscowości Wykrot, gm. Myszyniec.

Do pokrzywdzonej zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę. Powiedziała, że spowodowała śmiertelny wypadek i potrzebuje 200 tys. zł, aby uniknąć aresztu. Ta oświadczyła, że ma pieniądze, ale 170 tys. zł. Na posesję ofiary przyjechała kobieta w wieku około 40 lat – zabrała ze sobą 170 tys. zł.

„Jak się później okazało, żaden z członków rodziny ofiar oszustw nie spowodował wypadku drogowego, nie jest prowadzone postępowanie karne i nie zachodzi potrzeba przekazania pieniędzy w celu uniknięcia aresztu tymczasowego lub uniknięcia odpowiedzialności karnej.” – informuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce, która zwraca się z apelem do mieszkańców Ostrołęki i powiatu:

„Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce zwraca się z apelem do mieszkańców miasta Ostrołęki oraz okolic o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku nawiązania kontaktów telefonicznych przez osoby podające się za funkcjonariuszy policji lub innych służb, którzy proszą o przekazanie pieniędzy lub informują o prowadzonych akcjach policyjnych. W przypadku zaistnienia podobnych sytuacji należy natychmiast skontaktować się z najbliższą jednostką policji.”

Dodajmy, że do kilkunastu oszustw metodą na policjanta doszło i na terenie powiatu przasnyskiego. 29 września przestępcy zaatakowali 13 razy. Schemat działań był podobny jak w przypadku Wykrotu. Chcieli wpłaty od 10 do 180 tys. zł. Dwie osoby – z Jednorożca i Chorzel – przekazały pieniądze oszustom: odpowiednio 105 tys. zł oraz 70 tys. zł i 2 USD. Pozostałe osoby albo domyśliły się, że mogą stać się ofiarami przestępstwa, albo nie miały takich pieniędzy przy sobie.