Ogień płonie każdego dnia. A susza ogromna…

8 strażackich zastępów wyjeżdżało minionej doby do gaszenia pożarów traw, ściółki leśnej i śmieci. Susza jest ogromna, wszystkie te niewielkie pożary mogły szybko przerodzić się w trudny do opanowania żywioł.

26 kwietnia: w Ostrołęce przy ul. Fieldorfa o godz. 12.14 gaszono pożar kartonów na ryneczku; w miejscowości Wejdo gm. Łyse o godz. 18.09 gaszono pożar poszycia w lesie; w miejscowości Wykrot gm. Myszyniec o godz. 18.12 gaszono pożar trawy na nieużytkach; w gminie Goworowo 3-krotnie gaszono pożary traw na nieużytkach (Nogawki o godz. 15.26, Czernie o godz. 18.47, Wólka Brzezińska 21.31).

27 kwietnia o godz. 00.28 zgłoszono pożar słomy w rowie w miejscowości Goworówek.

Ku przestrodze. Adam Wajrak w tekście „Cała Polska może stać się płonącą Biebrzą” napisał: „Jeśli zapali się torf, to pożar będzie nie do ugaszenia. Ogień potrafi utrzymywać się wówczas tygodniami, a nawet miesiącami i tlić się wiele metrów pod ziemią. Widziałem taki pożar w 1992 r. pod Ostrołęką. To było piekło. Wobec takiego kataklizmu człowiek ze swymi wynalazkami jest bezradny i tylko może czekać na bardzo duże opady oraz śnieżną zimę. Pod Ostrołęką gleba czerniała, 5-6-metrowe drzewa nagle się zapadały pod ziemią, a w górę strzelał słup ognia.”