Obrazy jak witraże. Malarstwo Ilony Sapki

Ilona Sapka pokazała ostrołęczanom jak się maluje witraże. Artystka przyjechała z Wałbrzycha. 11 kwietnia w Ostrołęce gościła po raz pierwszy w życiu, i od razu swoją twórczością, i szerokim uśmiechem, podbiła serca mieszkańców Ostrołęki.

Malarka studiowała w Wyższej Szkole Sztuki Stosowanej „Schola Posnaniensis” w Poznaniu. Skończyła pracownię dyplomową u profesora Wojciecha Sadleya.

I jest to jeden z powodów dla których z taką chęcią prezentuję obrazy pani Ilony. Profesora Sadleya gościliśmy w ubiegłym roku z bardzo interesującą kolekcją tkanin artystycznych. A w takim niezaplanowanym cyklu: uczeń – mistrz, prezentowaliśmy wcześniej dwie artystki z Warszawy, także absolwentki pracowni pana Sadleya. Ale pani Ilona nie skończyła pracowni tkaniny artystycznej, ale pracownię witraży. I z ogromnym ubolewaniem stwierdzam, że obecnie nie robi tych witraży. Ale stwierdzam też, że każdy z obrazów można byłoby w bardzo prosty sposób przekształcić w witraż – mówi Zenon Kowalczyk, szef Galerii Ostrołęka.

Ilona Sapka wyjaśnia, że nie robię witraży, bo tak naprawdę to bardzo ciężka fizyczna praca.

Obecnie coraz częściej maluję krajobrazy i pejzaże miejskie. Ale nie mówię, że nie wrócę do witraży – tłumaczy artystka.

Dodajmy, że Galeria Ostrołęka utrzymuje bardzo ścisłe kontakty z Wałbrzychem, i to od wielu, wielu lat. Indywidualne wystawy miało w Ostrołęce już dwóch artystów z Wałbrzycha: Cyryl Bartkowiak i Małgorzata Laszczak.

O nastrojową muzykę podczas wernisażu – 11 kwietnia w Galerii Ostrołęcka, zadbał Andrzej Chyra. Goście dopisali, a atmosfera – jak zwykle, była ciepła z artystyczną nutką.