O „promocji” wiceprezydenta na sesji. „Mieszkańcy się wstydzą, niemieszkańcy – śmieją”

Wiceprezydent Ostrołęki Maciej Kleczkowski na Facebooku był zawsze aktywny. Ostatnio – nawet bardzo. Ta aktywność nie przełożyła się jednak na jakość. Na swoim profilu zamieścił wideo… ze swojego strzyżenia, a nie tak dawno – zdjęcie śniadania przygotowanego dla swojej partnerki…

Zdjęcie śniadania nie byłoby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie był to obrazek obsceniczny. Fotografia szybko została usunięta, a wiceprezydent kilka dni później przeprosił za swoją – zdecydowanie – nieprzemyślaną publikację.

Pewnie w związku z tym ostatnim wydarzeniem o „promocję sylwetki wiceprezydenta Ostrołęki Macieja Kleczkowskiego” zapytała radna Ewa Żebrowska-Rosak (klub PiS) prezydenta miasta na sesji Rady z 28 maja:

– Promocją nie jest to, co prezentuje w mediach społecznościowych wiceprezydent naszego miasta. Moim zdaniem taki sposób postępowania nie przystoi osobie, która piastuje takie stanowisko i chciałabym powiedzieć, że nie jest to tylko moje zdanie, ale przede wszystkim zdanie mieszkańców, znajomych, osób, które zwróciły się do mnie z zapytaniem, jak to jest możliwe, że takie działania tolerujemy.

Mieszkańcy naszego miasta wstydzą się, że taka osoba reprezentuje nas, a niemieszkańcy po prostu śmieją się z nas, że mamy właśnie takiego wiceprezydenta.

Ewa Żebrowska-Rosak nie ograniczyła się jednak tylko do krytyki:

– Miałam okazję kilka lat pracować z panem Maciejem w Radzie Miasta. Zawsze był osobą bardzo aktywną. Wydawało mi się, że doskonale zna sprawy samorządu i nie ukrywam, że w momencie, w którym dowiedziałam się, że zostaje wiceprezydentem, uznałam, że wykorzysta tę swoją wiedzę samorządową w słusznym celu. Natomiast okazuje się, że tak nie jest.

Ubolewała też, że go nie ma na sesji. Prezydenta Ostrołęki spytała natomiast, czy w jakiś sposób zareagował na facebookową aktywność swojego zastępcy. Chciała się też dowiedzieć za jaki obszar odpowiada wiceprezydent w Urzędzie Miasta.

Łukasz Kulik odparł, że radna odpowiedź co do zakresu obowiązków Macieja Kleczkowskiego dostanie… na piśmie.

– Myślę, że to będzie też okazja do tego, żeby pan wiceprezydent sam powiedział pani, czym on się zajmuje, bo też nie moją rolą jest, aby za niego się tłumaczyć czy odpowiadać – dodał Łukasz Kulik i ustosunkował się do ostatniej publikacji swego zastępcy na Facebooku:

Znam sytuację z drugiej strony i jest on świadomy popełnionego błędu i to nie bynajmniej ze względu na oceny takie czy inne, tylko widzi, że to, co się stało, najbardziej odbiło się na jego najbliższych. Ci najbliżsi najbardziej odczuli to, co on zrobił. Jest to dorosły człowiek, ma rodzinę, dzieci i myślę, że doskonale zdaje sobie sprawę z tej sytuacji.

Radna była nieco zdziwiona, że nie usłyszała od prezydenta Ostrołęki odpowiedzi co do zakresu obowiązków swego zastępcy. W końcu to on zakreśla jego listę zadań. Dodała też:

– Są czasem wybryki. Człowiek się źle zachowa i czasem za nie przeprasza.

Natomiast to, co się dzieje od jakiegoś czasu, to chyba nie jest wybryk, ale poziom świadomości.

4 3 głosów
Ocena artykułu
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Gosc

Wstyd! Żenua

JaiTy

Jaki pan taki kram… p prezentują podobny poziom jeden i drugi

Mieszkaniec

Toż to cyrk na kółkach hehe 🙂

Ola

Pan Kleczkowski rzeczywiście ma problemy ze zrozumieniem co to jest powaga urzędu, który sprawuje. Jeśli ktoś z uwagą przegląda jednak konto na FB pan posła Czartoryskiego nie jest lepiej. Nie ma tam obscenicznych obrazków, ale jest dzielenie się fake newsami, mającymi swoje źródło w propagandzie Kremla. Polityk powinien potrafić krytykować swoich przeciwników politycznych z klasą, niezależnie co mu się prywatnie ciśnie na usta. Klasy panu posłowi, w tym zakresie brak. Czyżby jakieś warsztaty przedbyty się lokalnym polityko z zakresu dobytych manier?

Ala

Nic nie łapiesz Ola, akurat p. Poseł przypomina często o wyjatkowo ważnych sprawach . Np. z historii. Często tylko on o jakiejś ważnej rocznicy napisze

Ola

Ala, sadzę, że jednak bardzo dobrze łapie przekaz pana posła. Jeśli ktoś interesuje się historii, na koncie prowadzonym przez pana posła niewiele się dowie.

Smutne są jednak pozbawione kultury komentarze dotyczące polityków opozycji.

Przykre jest napuszczanie na uchodźców, osoby LGBT, naukowców zajmujących się badania u dotyczącymi globalnego ocieplenia.

Przykre jest wyzywanie od komuchów, ubeków, lewaków wszystkich tych, którzy poglądów politycznych pana posła nie podzielają. Posty pana wiceprezydenta są żenujące, posty pana posła często dzielą i wzbudzają strach przed obcymi

Max

Poseł pisze o sprawach najważniejszych . Widać że tego nie łapiesz

Ola

Nazywanie marszałka Sejmu kopernikiem, albo celowe zniekształcanie nazwiska kandydata na prezydenta RP na oficjalnym profilu, ma się nijak do pisania o sprawach najważniejszych czy kultury politycznej.

Podawanie fałszywej informacji na swoim oficjalnym koncie to nie pisanie o sprawach najważniejszych, a wprowadzanie swoich wyborców w błąd.  Śmiem twierdzić, że celowe.  Jeśli pan poseł nie jest jednak w stanie sprawdzić wiarygodności informacji jaką podaje, to również źle świadczy o jego kompetencjach jako polityka.  Polityk komentując cokolwiek powinien trzymać się faktów. 

Jan

To skandal.

Koleś

Weźcie mi stąd to jego zdjęcie! i to już!

Pytanie

No ale jak to się nie będzie tłumaczył za swojego zastępcę?! Ale o długach Kleczkowskiego, to się tłumaczył …?!?!?

Tre

„Leżysz pan i robisz pod siebie „

Jerzy

Jaki Prezydent taki i zastępca wstyd na całe miasto ale i nie tylko, mam rodzinę poz Ostrołęką i tam w ich mediach pokazują tego BŁAZNA z Ostrołęki, ja go nie wybierałem ale w naszym mieście wiele jest ludzi jego pokroju,którzy go wybierali. Radni naszego miasta dawno już powinno się coś zrobić z takim zachowaniem PANA KAMERKI. Brawo Pani Ewo,jedna odważna z grona radnych która poruszyła temat tego pana.

aeg

Mądrzy inaczej wybrali mądrych inaczej.