Narew po sparingu. Największym rywalem – zmarznięte boisko

W czwartym sparingu przed rundą wiosenną Narew Ostrołęka zremisowała 2:2 z czwartoligową Warmią Grajewo. Ostrołęczanie przegrywali już 0:2, ale zdołali odrobić straty. 

Dużym problemem było boisko. Murawa była zmarznięta, więc… zawodnicy obu drużyn się na niej ślizgali. Efekt? Teoretycznie łatwe zagrania, podania sprawiały im trudności.

Na samym początku podopieczni Andrzeja Sieradzkiego prowadzili grę, jednak w 8. minucie meczu to Warmia wyszła na prowadzenie po fantastycznym strzale zza pola karnego.

Minutę później Narew była blisko strzelenia bramki, ale piłka zatrzymała się na słupku. Potem mecz się nieco wyrównał, jednak to Narew sprawiała wrażenie lepszej drużyny.

Po przerwie obraz gdy za bardzo się nie zmienił, ale w 53. minucie Warmia powiększyła swoje prowadzenie po składnej kontrze. Od tego momentu gospodarze nie pozwolili gościom z Grajewa na wiele.

W 70. minucie Bartosz Bieńkowski został sfaulowany 18 metrów od bramki, a rzut wolny wykorzystał testowany przez Narew zawodnik – Ziemak. Dwie minuty później było już 2:2 po dobitce Kacpra Niedźwieckiego. Do końca meczu Narew miała jeszcze kilka sytuacji, ale zabrakło skuteczności. 

Za tydzień wiceliderzy ligi okręgowej zagrają z drużyną MKS Przasnysz (IV).

Narew Ostrołęka-Warmia Grajewo 2:2 (0:1)
Bramki: Ziemak 70, Niedźwiecki 72 – 8, 53
Narew: Radczenko, Niedźwiecki, Borkowski, Ochrimenko, Ziemak, K. Drężek, Dąbrowski, Karwowski, Nakielski, Jastrzębski, Olesiński.
Również zagrali: Stepnowski, Kuzia, Banach, Kubeł, Białobrzeski, Turek, Bieńkowski

Maciej Chojnacki, Fot. Narew Ostrołęka

5 1 zagłosuj
Ocena artykułu
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
olo

czy w tym roku Troszyn będzie w zasięgu Narwi czy to jednak daleeeeeeeeki horyzont markowych drużyn poza jej zasięgiem ?