Minęły dwa tygodnie, a… Ostrowska wciąż zamknięta

Zgodnie z pierwszymi zapowiedziami ulica Ostrowska powinna być już przejezdna. Tak jednak nie jest – dlaczego?

Od 29 października zamknięto odcinek ulicy Ostrowskiej (nie uprzedzając o tym kierowców). Wszystko ze względu na trwające tam prace. Wyznaczono objazdy, choć większość zmotoryzowanych i tak radzi sobie z utrudnieniami inaczej: omija zamkniętą część Ostrowskiej, kierując się na ulicę Wypychy i Ławską. Na tej drugiej tworzą się duże korki, o których pisaliśmy TUTAJ.

Ratusz zapowiadał, że Ostrowska zamknięta będzie około dwóch tygodni. Minęły już jednak trzy tygodnie, a sytuacja się nie zmienia. Dlaczego?

– Na początku wykonawca remontu ulicy Ostrowskiej poinformował Urząd Miasta, że utrudnienia w ruchu potrwają około 2 tygodni – tłumaczy nam kierownik biura prasowego miasta Piotr Potulski.

W międzyczasie jednak ten termin uległ zmianie. Firma przekazała informacje, że prace się przedłużą. Jak długo zatem Ostrowska będzie zamknięta?

Według informacji od wykonawcy do końca listopada ten odcinek Ostrowskiej powinien być gotowy – odpowiada Piotr Potulski.

Ostrołęczanom nie pozostaje zatem nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i być przygotowanym na utrudnienia mające potrwać jeszcze ponad tydzień. Byleby nie trzeba było po raz kolejny przedłużać prace…

najnowszy najstarszy oceniany
Maksi
Gość
Maksi

Bo zamknięcie trwa i trwa mać . Powiedział ogrodnik przy drugiej golonce.

Elokao
Gość
Elokao

Żebyście reporterzy byli tacy punktualni za kadencji kotowskiego 😉

Olo
Gość
Olo

Za kotowskiego inwestycje jedna za druga aż furkotały. Szkoda, że naszego portalu. Wówczas nie było

OSTRADA
Gość
OSTRADA

To ostrada i wszystko jasne.
Ulubiona firma drogowa kotowskiego.
Ta firma powinna mieć zakaz stawania do przetargów.
Co najwyżej chodnik do chlewa mogą układać a i to pewnie zrobiliby nie w terminie.

Jan
Gość
Jan

Nasza niemota prezydencka nie panuje nad niczym.Wykonawca zamyka mu drogę i robi co tylko chce.Nie przestrzega terminów , a prezydencik nie wie jak sobie z tym poradzić. Otóż jest sposób. Niech prezydent poda się do dymisji i odda władzę poprzednikom.Ci załatwią sprawę w 2 tygodnie. Miasto to nie ogrodniczy.Trzeba coś umieć.