Mija 40 lat od wielkiej powodzi w Ostrołęce. „Kto żyw, ratował”

O przerażającej sile Narwi mieszkańcy Ostrołęki mogli przekonać się nie raz. Niedługo minie 40 lat od wielkiej powodzi w Ostrołęce z 1979 roku. Jej, oraz innym powodziom, było poświęcone ostatnie spotkanie z cyklu Ulicami Wspomnień.

  • 13 kwietnia, 1958 roku: Ciepło. Narew przybiera.
  • 15 kwietnia: Powódź. Narew wylała szeroko, dużo domów zalało, kolejka nieczynna. Wiosna, w słońcu ponad 20 stopni.
  • 16 kwietnia: Powódź rozszerza się. Sześć wsi zalanych. Żerań Mały ewakuowany.
  • 17 kwietnia: Narew przybiera nadal. Punkt kulminacyjny w nocy.
  • 18 kwietnia: Powódź i deszcz.
  • 20 kwietnia: Narew opadła 10 cm. Powódź w Pułtusku.
  • 22 kwietnia: Powódź zażegnana. Zimno.
  • 23 kwietnia: Narew opada. Społeczeństwo daje duże datki pieniężne i materialne dla powodzian.

To fragmenty dziennika profesora łaciny w ostrołęckim liceum Zygmunta Dobrowolskiego, którymi podzieliła się jego córka Krystyna Psarska-Majkowska. Opisał on – w kilku żołnierskich słowach – powódź w Ostrołęce z 1958 roku. O niej, ale także o innych walkach z żywiołem, było podczas wtorkowego spotkania (19 marca) Ulicami Wspomnień, w Klubie przy Studziennej.

Cztery powodzie w Ostrołęce

– Z ostrołęckich powodzi w dokumentach odnotowane są cztery: w 1924 roku, 1947, 1958 i 1979 roku. Łączy je jeden wspólny mianownik: wszystkie to były powodzie wiosenne – mówił historyk dr Jerzy Kijowski.

Najwięcej mówiono o kataklizmach z 1958 i 1979. W przypadku tego pierwszego dr Kijowski sięgał do archiwaliów, m.in. do tekstu z radiowęzła ostrołęckiego:

„16 kwietnia: stan wody w tej chwili wynosi około 5 m” – cytował. – „To najwyższy stan, jaki notujemy od 1924 roku. Przerwana została komunikacja na odcinku Ostrołęka-Myszyniec. Jutro i pojutrze spodziewany jest dalszy przypływ wody. Notujemy wysoką falę w rejonie Nowogrodu, Łomży i Białegostoku, która w najbliższych godzinach dotrze do Ostrołęki.”

– W piwnicach ratusza trzymano różne akta powojenne i wszystko zostało zniszczone, bo zgniło – opowiadał Remigiusz Makowiecki, który był jednym z tych, którzy udostępnili stare zdjęcia podczas spotkania. – Bardzo wiele osób miało wówczas łodzie i nie było takiej sytuacji, żeby ktoś był osamotniony i nie mógł się wydostać z domu. Każdy, kto mieszkał nad rzeką, miał łódkę.

Kijowski przeczytał też fragment ze swojej książki „Dzieje Ostrołęki”:

„Wiosną 1958 roku Ostrołękę nawiedziła powódź, jakiej najstarsi ludzie nie pamiętają. W nocy z 16 na 17 kwietnia woda przerwała wał i zalała niżej położone ulice, m.in.: Mazowiecką , Szwedzką, Rybacką , Staromostową i plac Gen Józefa Bema. Pod wodą znalazł się również cała prawobrzeżna część miasta.”

Po zimie stulecia

Na wiosnę 1979 roku Narew stan wody na Narwi wynosił 6,06 m (większego to tej pory nie odnotowano, dr Kijowski podał jako ciekawostkę, że najniższy poziom wynosił… 40 cm, a może nawet jeszcze 2 cm mniej).

– Było to po słynnej zimie stulecia. Powódź trwała od 1 do 10 kwietnia. Tym razem woda nie przerwała wałów na Plac Bema i na Ostrołękę. 6 kwietnia wizytę najważniejszych osób w państwie, I sekretarz komitetu centralnego PZPR Edward Gierek, premier Piotr Jaroszewicz i minister obrony narodowej Wojciech Jaruzelski. Wojsko, społeczeństwo… kto żyw, ratował. Wielka zasługa władz miasta z prezydentem Jędrzejem Nowakiem, że udało się Ostrołękę uratować.

Bohaterów było wielu

Miałem przyjemność być w drużynie WOPR, która działała na terenie Ostrołęki – mówił jeden z uczestników spotkania. – Dzięki naszym dyżurom przez cztery moce woda nie przerwała wału. W drużynie było nas około 15. Uratowaliśmy miasto, nasze drużyna zajęła w kraju pierwsze miejsce, zostaliśmy nagrodzeni.

najnowszy najstarszy oceniany
mieszkaniec Ostrołęki
Gość
mieszkaniec Ostrołęki

Pamiętam ,płynąłem łódką przez Narew teren obecnej stacji paliw przy fortach i ogródki do kolegi mieszkającego w Podrężewie.