Miasto podziękowało panu Romanowi za czyn społeczny. Posprzątał nabrzeże Narwi

Na sesję zapraszani są różni goście, którzy mogą poszczycić się jakimś osiągnięciem, zrobili coś na rzecz miasta. Jeszcze zanim rozpoczną się obrady samorząd może im podziękować – dostają upominki od miasta. Nie inaczej było przed sesją Rady Miasta z 27 sierpnia.

Na sesji goszczono – jak to określono – cichego bohatera. Okazał się nim być Roman Kuśmierczyk. Od wielu lat porządkuje nabrzeże Narwi, zbiera zostawione tu śmieci. Ustaleniem, kto zabiera z nabrzeża odpady, zajęło się dwóch mieszkańców miasta. Tak napisali oni o nim:

„Codziennie przyjeżdża rowerem nad rzekę i zbiera sterty śmieci porozrzucanych przez przypadkowych przechodniów, wędkarzy, jak również podwożone samochodami i porozrzucane w workach na śmieci przez okolicznych mieszkańców. Wśród śmieci zbieranych przez Pana Romana znajdują się również ciężkie rzeczy, takie jak stare opony wrzucane do Narwi, części sprzętów domowego użytku itp. Śmieci układa skrupulatnie w workach i przygotowuje do wywiezienia na wysypisko.” (cytat za Urzędem Miasta Ostrołęki)

Czyn pana Romana – jest chwalebny, bezdyskusyjnie. Wolelibyśmy jednak, żeby sprzątaniem nabrzeża nie zajmowali się w czynie społecznym mieszkańcy, a służby miejskie oddelegowane do tego typu zadań (a najlepiej, żebyśmy my, ostrołęczanie, po prostu nie śmiecili). A Wy co na ten temat sądzicie?

Fot. Urząd Miasta Ostrołęki