Miasto chce kupić drona. Bat na tych, co trują osiedla

Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik powiedział, że miasto nosi się z zamiarem kupienia drona. Będzie on pomocny w walce ze smogiem w Ostrołęce.

Podczas poniedziałkowego (23 września) spotkania z prezydentem jeden z mieszkańców poruszył problem zanieczyszczanego w sezonie grzewczym powietrza. Wszystko przez ostrołęczan, którzy palą byle czym w piecach (często też przestarzałych). Temat poruszył, bo jego zdaniem, jeden z jego sąsiadów truje całą okolicę.

– W ferie zimowe nie mogłem wypuścić dzieci ani jeden dzień na dwór, bo po prostu się nie dało – opowiadał. – Kupiłem czujnik, normy były przekraczane nawet o 400-500 proc..

Interweniowała w tej sprawie Straż Miejska, ale sąsiada nie złapano na gorącym uczynku. Łukasz Kulik obiecał zająć się sprawą. Jego pracownicy będą rozmawiać z sąsiadem. Ale…

– Nasza dobra wola też się kończy w pewnym miejscu. Zaczął się sezon grzewczy i w takiej sytuacji uważam, że trzeba karać.

I te kary nie będą małe.

Aby jednak karać, wpierw trzeba jednak udowodnić winę. Z tym jest problem. Prezydent przyznał, że miasto myśli o kupnie drona, który patrolowałby Ostrołękę i namierzał trucicieli.

– To jest kwestia kupienia drona, który ma odpowiednią homologację, odpowiednią aparaturę, która zbada parametry – mówił prezydent.

Kraków bodaj jako pierwszy wprowadził takie drony. Badamy możliwości zastosowania dronów.

0 0 zagłosuj
Ocena artykułu
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Gość.Gość

Stary problem, stary pomysł. To ta Straż Miejska jeszcze potrzebna czy nie ?

Stan

Kamerka będzie obsługiwał, on lubi szwędać się po Ostrołęce.

Gos

A co z ogródkami działkowymi? Czy tam teraz będzie latał dron?

apud

a po co?

ILO

Pan Prezydent zanim dokona przekazu publicznego powinien zrozumieć co chce zrobić. Same urządzenia do monitoringu (w tym drony) to ponad 100tyś PLN do tego pozwolenia, serwisy, licencje i koszt obsługi. W Poznaniu jedno osiedle (pewnie wielkości Oki) zabudżetowało monitoring na rok na kwotę 600tyś PLN. Ja jestem za, ale czy takie wydatki korelują z polityką oszczędnościową Pana Prezydenta? Ilu nauczycieli powinien zwolnić, żeby następną obietnicę spełnić?