Łukasz Kulik odpowiada w sprawie braku dotacji dla TPO

TPO nie otrzymało ani złotówki z Urzędu Miasta na swoje projekty związane z kulturą. Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik tłumaczy taką decyzję innymi priorytetami miasta i błędami w ofertach złożonych przez TPO.

Przypomnijmy, że miasto wydało w tym roku dwie decyzje nie po myśli Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki. Najpierw wymówiło wynajem lokalu dla TPO, a potem, w konkursie ofert na kulturę i sztukę (tu decyzję podejmowała komisja złożona z urzędników), nie przyznało ani złotówki na projekty zgłoszone przez TPO. A stowarzyszenie chciało wydać kilka książek oraz zorganizować piknik w parku miejskim.

Dodajmy, że poprzednich budżetach Ostrołęki zawsze znajdowały się pieniądze na pomysły TPO. W tym roku stało się inaczej, dlatego zapytaliśmy prezydenta o przyczyny tej decyzji:

W tegorocznym konkursie otrzymaliśmy 54 oferty na łączną kwotę 487 478,02 zł. W budżecie miasta na 2019 rok zaplanowano 270 tys. zł, czyli niemal połowę wnioskowanej kwoty – odpowiedział nam prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik. – W związku z powyższym komisja musiała dokonać trudnej decyzji o przyznaniu lub nie dotacji. W tym roku priorytetem były dla nas duże imprezy skierowane do szerokiego grona odbiorców m.in. Ostrołęckie Operalia, Entosakralia Kurpiowskie. Chcieliśmy również wesprzeć finansowo wydarzenia związane z tegorocznymi rocznicami: 15-lecia wejścia Polski do UE, rocznicę wybuchu II wojny światowej czy patronów roku ogłoszonych przez Sejm RP. Piknik kulturalny w parku zaproponowany przez TPO nie wpisywał się w tę tematykę.

Prezydent tłumaczy, że oferta TPO na organizację pikniku kulturalnego Spotkajmy się w Parku posiadała braki.

– TPO nie przedstawiło w wystarczającym stopniu opisu potrzeb wskazujących na celowość realizacji zadania, nie opisano również zakładanych rezultatów. Opis poszczególnych zadań nie zawierał liczbowego określenia skali działań planowanych przy realizacji zadania publicznego, np. liczby świadczeń, liczby odbiorców.

Podobnie – zdaniem prezydenta i komisji – było w przypadku propozycji wydawniczych. Ponadto Łukasz Kulik tłumaczy odmowną decyzję znów „innymi priorytetami”:

W kategorii wydawnictw zdecydowaliśmy o przyznaniu dotacji na duże wydawnictwa, które przyczynią się do promocji miasta. Takim jest „Wędrowiec Nadnarwiański” (Kurpiowska Organizacja Turystyczna za otrzymane środki stworzy plan miasta) czy album fotograficzny „Festiwal 3M – materiał, medium, metafora” (OTF podsumuje w ten sposób wyjątkowy dla Ostrołęki festiwal, z którego relacje nigdy nie doczekały się wydania albumowego). Propozycje TPO, choć niewątpliwie ciekawe i ważne, to zdecydowanie mniejsze wydawnictwa.

Prezydent kończy słowami:

Mamy nadzieję, że mimo decyzji miasta autorom uda się wydać książki, które stworzyli. Zapraszamy do udziału w otwartych konkursach ofert w kolejnych latach.

Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj:

najnowszy najstarszy oceniany
Gość
Gość
Gość

Stek manipulacji i bzdur. Tyle lat piszą wnioski i umieją to robić bez błędów! Piknik w parku połączony był z ogolnopolską akcją Narodowego Czytania i to była „celowość realizacji zadania”. Żenada. I klamstwa. Móglby przynajmniej powiedziec- Tak zemścilem się. I to przynajmniej byłaby prawda.

ola
Gość
ola

Masakra co to się teraz dzieje………..każdy narzekał na Pana Kotowskiego .., Pan Kotowski to przynajmniej Człowiek inteligentny, dobry ,mądry i kulturalny . Ale chcieli , mają …